Wracając do obudowy, to tylna powłoka Asus Zenfone 7 pro, która została wykonana ze szkła o zakrzywieniu 3D w kolorze czarnym (Aurora black) lub błękitno – różowy (Pastel White) w połączeniu z pięknym, symetrycznym układem aparatów oraz pionowymi napisami sprawia, że nie da się obok tego telefonu przejść obojętnie i przede wszystkim nie ciężko odróżnić go od innych konkurencyjnych modeli.
Nie mniej nadal jest to szkło, które w przypadku jasnego koloru może się tak nie palcuje, ale mimo wszystko ze względu na lekko odstający moduł aparatów, telefon bardzo szybko trafi w futerał. Na szczęście producent zadbał również o ten element i w opakowaniu znajdziemy przeźroczyste etui oraz drugie bardziej zabudowane. Oba idealnie dopasują się do telefonu i nie odbierają mu uroku. Chociaż ja osobiście wybrałam przeźroczyste ze względu na to, że bardzo podobają mi się mieniące się odcienie różu i błękitu 😊. Dodam jeszcze, że po założeniu etui aparaty zrównują się z opakowaniem.
Dodam jeszcze, że smartfon nie posiada żadnej klasy wodoodporności.

Na spodzie obudowy znajdziemy zintegrowany głośnik, gniazdo USB C, mikrofon (drugi znajdziemy zaraz pod aparatami) oraz diodę powiadomień. Szczególnie dioda powiadomień ucieszy wielu potencjalnych użytkowników. Chociaż umieszczona jest w nietypowym miejscu, to bardzo dobrze spełnia swoja funkcję. Nie znajdziemy tutaj natomiast gniazda mini Jack 3,5 mm.
Jeżeli chodzi o głośnik, to mamy tutaj do czynienia z głównym głośnikiem na spodzie obudowy, z którego wydobywa się większość dźwięków oraz drugi stereo na górze obudowy. Sama muzyka z Asus Zenfone 7 Pro jest bardzo głośna i wyraźna chociaż brakuje jej basów. Do tego brzmienie jest nierówne – dolna część bardziej dominuje, co może przeszkadzać bardziej wytrawnym słuchaczom. Nie mniej w ostatecznym rozrachunku dźwięk zadowoli nie jednego użytkownika, chociaż mogłoby być lepiej 😊.
Co, do jakości prowadzonych rozmów, to podobnie jak w poprzedniku, również tutaj muszę się troszeczkę przyczepić. Nie jest źle, aczkolwiek dźwięk płynący z głośnika jest lekko przytłumiony. Szczególnie było to odczuwalne w przypadku, gdy byłam w bardzo głośnym otoczeniu – ciężko było słychać mojego rozmówcę.
Na lewej krawędzi znajdują się szufladka na 2 karty SIM oraz dodatkową kartę pamięci – microSD. Czyli mamy tutaj do czynienia z prawdziwym Dual Sim, a na prawej krawędzi umieszczono:
- Przyciski głośności
- Wyłącznik z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych
Wszystkie przyciski zostały wykonane w kolorze ramki – czyli w przypadku testowanego modelu srebrnym. Włącznik otrzymał dodatkowo czytnik linii papilarnych, który działa oczywiście bez zarzutu – szybko i sprawnie. Podobnie jak pozostałe klawisze. Jak już jesteśmy przy biometrii, to znajdziemy tutaj również odblokowanie twarzą. Ogólnie działa OK, chociaż ciągłe obracanie aparatu i opóźnienie z tym związane sprawiło, ze bardzo szybko przestawiłam się na czytnik linii papilarnych.
Wymiary Asus Zenfon 7 Pro, to: 77.28 mm x 165.08 mm x 9.6 mm. Waga, to aż 230 g (łącznie z baterią). Telefon jest zatem dosyć ciężki, ale mimo to bardzo dobrze leży w dłoni. Przyciski może i są w zasięgu kciuka jednak obsługa jedną ręką przy takiej wadze i rozmiarze nie należy do najwygodniejszych.
Asus Zenfone 7 Pro został wyposażony w świetny wyświetlacz 6.67″, AMOLED (o rozdzielczości 2400 x 1080 px, 395 PPI, jasności 700 nitów), który pokrywa 84,2% powierzchni przodu telefonu i nie zawiera żadnych dziurek, pasków czy notch-a. Co więcej znajdziemy w nim odświeżanie ekranu na poziomie 90 Hz (szkoda, że nie 120 Hz, ale to i tak już progres 😊) oraz obsługę technologii HDR10+. Wszystko to sprawia, że praca na tym ekranie to czysta przyjemność. Głęboka czerń, świetne kolory i kąty widzenia, a i jasność maksymalna i minimalna zadowoli niemalże każdego.
Oczywiście w ustawieniach możemy wybrać też odświeżanie 60 Hz, ale raczej jak przełączycie się na 90 Hz, to już nie zechcecie wrócić. Dodam jeszcze, że w ustawieniach możemy znaleźć opcję Always-on Panel (znany Always on display), ale ogranicza się on jedynie do zegara, daty oraz stanu naładowania baterii. Nie znajdziemy w nim powiadomień. Powiadomienia znajdziemy po podświetleniu ekranu. Jednak to nie to samo.
Ponadto to Asus Zenfone 7 PRO nie posiada żadnych przycisków – co staje się już powszechnym standard. I podobnie jak już w wielu innych modelach, możemy włączyć obsługę gestami, które można lubić lub nienawidzić. To już kwestia gustu. Ja osobiście przyznam, że jak tylko dostaję telefon, to od razu szukam tej opcji, gdyż obsługa gestów znacząco polepsza komfort użytkowania smartfonu. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.

