Samsung Galaxy M51 oraz M31s (podobnie jak Galaxy M21) zostały wykonane z zaokrąglanych plecków z tworzywa sztucznego oraz szkła Gorilla Glass 3 na przodzie. Do testów otrzymałam M51 w kolorze białym i M31s w kolorze czarnym, które nie wyróżniają się niczym specjalnym spośród aktualnych smartfonów. Ot gładki, metaliczny kolor. Na kolorze białym widać za bardzo brudów. W ciemnym wariancie jest już nieco gorzej.
Oba modele z racji użytego materiału są niestety narażone na porysowania. Na obudowie widać już nawet pierwsze delikatne ryski. Pomijając ten mały mankament, to całość obudowy (w obu modelach) jest dobrze spasowana, a płynne zaokrąglenia sprawiają, że telefony są nie tylko praktyczne, ale i wygodnie leżą w dłoni. M51 jest nieco większy i cięższy – jego wymiary to 163.9 x 76.3 x 9.5 mm, a waga – 213 g. W przypadku M31s to 159.3 x 74.4 x 9.3 mm i waga w granicach 203 g. Po wzięciu obu modeli do ręki czuć wyraźną różnicę w wadze i wielkości. Smartfony dostępne są w dwóch wariantach kolorystycznych każdy – M51 w kolorze białym i czarnym, a M31s w kolorze czarnym i niebieskim.
Na tyle obudowy znajdziemy również standardowo aparaty. Tym razem jest to zestaw 4 obiektywów ułożonych na wysepce w lewym górnym rogu w konfiguracji: 64.0 MP (F1.8)+ 12.0 MP (F2.2, szeroki kąt, , pole widzenia 123°) + 5.0 MP (F2.4, pomiar głębi) + 5.0 MP (F2.4, macro). Co ważne aparaty praktycznie nie wystają poza obudowę (no może w M31s minimalnie – jakiś 1 mm).
Wyróżnikiem obu smartfonów jest wyświetlacz Super AMOLED klasy premium z minimalnymi ramkami i nieco większym podbródkiem. Galaxy M51 otrzymał ekran o wielkości 6.67″ (1080 x 2400 (FHD+), 395 ppi, odświeżanie 60 Hz, ∼85.9% screen-to-body ratio), a M31s o wielkości 6.50″ (1080 x 2400 (FHD+), 405 ppi, odświeżanie 60 Hz, ∼86.1% screen-to-body ratio). Nie znajdziemy w nich odświeżania 90 czy 120 Hz, a szkoda.
M51 oraz M31s otrzymały maleńkie wycięcie w postaci łezki na górze ekranu, w którym umieszczono przednią kamerę – 32 MP i głośnik. Ekran przykryty jest szkłem Gorilla Glass 3.
Będący znakiem rozpoznawczym urządzeń Samsung, wyświetlacz, zapewnia jasne, żywe i wysokiej jakości naturalnych kolorów obrazy, i to pod każdym kątem patrzenia. Dodam jeszcze, że krawędzie czcionek są ostre, a gołym okiem nie dostrzeżemy na nim poszczególnych punktów świetlnych, a samo podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Krótko mówiąc, z Galaxy M51 oraz M31s nieco gorzej korzysta się tylko przy ostrym słońcu.
W obu modelach w ustawieniach znajdziemy oczywiście takie opcje jak: tryb ciemny, konfigurację jasności, filtr światła niebieskiego czy tryb ekranu (żywy z możliwością konfiguracji bilansu bieli, naturalny) Ponad to dzięki funkcji Always on Display, wystarczy rzut oka, aby sprawdzić najważniejsze informacje, takie jak data, alerty pogodowe, godzina czy nadchodzące powiadomienia z wszystkich aplikacji. Brak za to diody powiadomień.
Jeżeli chodzi o jakość rozmów, to nie mamy żadnych zastrzeżeń. Testowałam na karcie Orange.
W obu modelach na bocznych krawędziach znajdziemy również odpowiednio:
- Na lewej krawędzi:
- Szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM + Nano-SIM + karta MicroSD (do 512GB)) – otwiera się ją pomocą dołączonej szpilki, w ostateczności możemy zastąpić go np. spinaczem.
- Na prawej krawędzi:
- Przyciski głośności
- Przycisk włącz/wyłącz z czytnikiem linii papilarnych
Na dolnej krawędzi umieszczono:
- Gniazdo USB typu C
- Gniazdo słuchawkowe – 3.5mm
- Głośnik mono
- mikrofon
Plus za gniazdo słuchawkowe, którego często nie znajdziemy już w droższych modelach oraz za możliwość rozszerzenia pamięci o dodatkową kartę. Warto tutaj nadmienić, że dodatkową kartę możemy używać równolegle z 2 kartami SIM – czyli mamy tutaj do czynienia z prawdziwym Dual SIM.
Biometria również sprawuje się jak najbardziej OK. Czytnik linii papilarnych umiejscowiony w przycisku ON/ OFF działa wystarczająco szybko i bezbłędnie. Podobnie odblokowanie twarzą. W obu smartfonach możemy wybrać również ten typ blokady i w każdym przypadku zadziałała poprawnie. Poza momentami, gdy znajdziemy się w ciemniejszych pomieszczeniach. Warto jednak wspomnieć, że nie jest to najbezpieczniejszy sposób uwierzytelnienia. Lepiej skorzystać z hasła czy czytnika linii papilarnych.
Jeżeli chodzi o głośnik, to tutaj również jest całkiem ok chociaż szkoda, że nie jest to stereo. Nie mniej z głośnika M51, jak i M31s, wydobywa się dosyć głośna i czysta muzyka chociaż nieco płaska. Co najważniejsze nic nie trzeszczy. Jeżeli chcemy jednak lepszej jakości dźwięk, to tutaj zachęcam sięgnąć w stronę słuchawek.


