Dla osób, które lubią personalizować swój zegarek producent dostarcza w aplikacji sporo ciekawych tarcz. W aplikacji mamy do wyboru ponad 100 zdefiniowanych tarcz od bardziej złożonych, które informują nas na bieżąco o różnych pomiarach, po proste, które wyświetlają tylko godzinę czy datę. Nie znajdziemy jednak opcji podłożenia własnego zdjęcia, a szkoda.
Ta opcja jest nawet w Mi Bandzie 5 i przyznam, ze bardzo przypadła mi do gustu. Tutaj jeszcze jedna niespodzianka, a mianowicie aplikacja, którą łączymy z zegarkiem, to nie Mi Fit, a zupełnie nowa – Xiaomi Wear. Możemy ją pobrać np. z Gogle Play.
Nowa aplikacja zaskoczy zapewne nie jednego Mi Fana. Nie tyle pod kątem wyglądu, co kwestia właśnie tego, że producent zdecydował się na coś zupełnie nowego. Teraz, gdy chcemy korzystać np. z Mi Banda i z Mi Watcha, to musimy wgrać 2 aplikacje. Może to trochę na początku zniechęcić. Nie mniej wracając do Xiaomi Wear, to widać, że jest ona w fazie początkowej i jeszcze sporo rozwoju przed nią. Sama aplikacja ma bardzo przyjemny i intuicyjny interfejs.
Znajdziemy w niej wszystkie podstawowe i niezbędne funkcje od podglądu np. kroków (kalorii itp.), treningów, pomiarów tętna, monitoringu snu czy podstawowych konfiguracji jak: ustawienie notyfikacji, włączenie pogody, sprawdzenie poziomu naładowania baterii w zegarku czy zarządzanie aktualizacjami. I w sumie to tyle. Jak na początki nie jest źle. Na pewno będę bacznie przyglądać się dalszemu rozwojowi nowej aplikacji.
Samo podłączenie zegarka też przebiegło bez najmniejszych problemów. Podczas testów sprawdziłam zegarek z dwoma telefonami: Poco M3 oraz Huawei P30 Pro.


