Test Creative Pebble V3 – gdy lubisz słuchać muzyki i grać na komputerze

A jak jest z jakością odtwarzanej muzyki?

W nowej wersji  Pebble zastosowano przetworniki, które zostały specjalnie dostrojone by zachować  wysoką jakość dźwięku, taką  jak w poprzednich swoich  wersjach.  Głośniki Pebble 3 dodatkowo dostają technologię przetwarzanie dźwięku „Clear Dialog”, która ma za zadanie zapewnić czysty wyraźny dźwięk trakcie oglądania filmów, słuchania muzyki lub korzystania z komunikatorów głosowych – to akurat cytat z informacji prasowej producenta.

Creative Pebble V3
Creative Pebble V3

Do takich informacji zazwyczaj podchodzę bardzo sceptycznie. A tym bardziej, gdy mam do czynienia z kompaktowym zestawem bez subwoofera. Nierzadko rozczarowują pod względem jakości dźwięku – trzeszczą, są za ciche, brzmią nieczysto. Dźwięk jest płaski i/lub głuchy. Oczywiście występują wyjątki, które dotyczą przeważnie urządzeń należących do klasy premium. Creative Pebble V3 kosztują około 150 zł. Zaś za te z najwyższej półki, określane mianem „audiofilskich”, zapłacimy nawet kilka tysięcy złotych.

Testując Pebble V3 na kilkuletnim już laptopie odkryłem, że da się jeszcze reanimować mojego „staruszka” do słuchania różnego rodzaju dźwięków. Wystarczy podłączyć głośniki, aby usłyszeć bardziej wyraziste dźwięki i szczegóły utworów bliższe oryginalnemu nagraniu. Dźwięk jest łagodny i stonowany, rozproszony pionowo i poziomo, zapewniając szeroką scenę dźwiękową. A co ważne dźwięk jest dokładnie zsynchronizowany z obrazem na ekranie.

Membrany basowe produkują wystarczająco rezonujące basy, dźwięki średnie poprawne, a wysokie tony są po prostu stosunkowo łagodne (ale też cały czas aktywne). Obudowa świetnie redukuje zniekształcenia i wibracje sprawiając, że audio brzmi niemalże jak występy na żywo.

Creative Pebble V3
Creative Pebble V3

Głośniki mają wyniesione i nachylone pod kątem 45° przetworniki o specjalnym zakrzywieniu – dźwięk jest kierowany bezpośrednio do nas. Odgłosy pochodzące z filmów i gier są bardzo realne i były momenty, kiedy można było podskoczyć w trakcie na przykład filmu wojennego. Dzięki czemu stanowią alternatywę dla osób, które nie chcą rezygnować z jakości na rzecz przestrzeni.

 

Do beczki miodu muszę jednak wrzucić łyżkę dziegciu. Pebble V3 nie będzie grał tak dobrze, jak sprzęt audiofilski i średnio sobie radzi z muzyką klasyczną. Dolny skraj pasma jest przycięty – nie można spodziewać się cudów, ale bez subwoofera to nie jest zaskakujące. Jednak jako całość charakteryzuje się niezłą intensywnością. Nawet jeśli nie jest do końca zwarty, to wprowadza do muzyki potrzebną soczystość.  Należy też brać pod uwagę niewielkie wymiary głośników. Pebble V3 daje nam to co obiecuje producent i robi dokładnie to, co oczekiwaliśmy.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej