Test Motorola moto e7 power – funkcje fotograficzne i 5000 mAh

Podsumowanie

 Motorola moto e7 power to smartfon budżetowy, którego największą zaletą jest bardzo pojemna bateria. Dzięki temu możemy spokojnie zapomnieć o ładowarce podczas weekendowego wypadu za miasto. Smartfon ten posiada również całkiem przyzwoity aparat, hybrydowy dual sim ( SIM 2 możemy wymienić na kartę pamięci do 1 TB), ładny wygląd, dobrej jakości wykonanie i czysty android. Gdy nie załadujemy go pamięciożernymi aplikacjami, to również nie powinniśmy narzekać na płynność działania. Chociaż nie jest to jakiś demon prędkości, ale w tej klasie cenowej daje spokojnie radę. Moto e7 polecałabym osobom, które szukają pierwszego smartfonu dla swojego dziecka czy czegoś co pozwoli na długą pracę na baterii, a przy tym nie zamierzają załadować do zbytnią ilością aplikacji. Rozmowy, SMSy, sporadyczne korzystanie z Mediów Społecznościowych czy zdjęć podczas słonecznego dnia są jak najbardziej w zasięgu tego modelu.

Podsumowując na plus można zaliczyć:

  • Ładny wygląd i dobrej jakości wykonanie (chociaż to tworzywo sztuczne)
  • Dobrze działający czytnik linii papilarnych
  • Gniazdo słuchawkowe – mini Jack 3,5 mm
  • Dioda powiadomień
  • USB C
  • Odporność na zachlapanie (chociaż nie jest to wodoodporność)
  • Czysty Android 10
  • 4GB RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej z możliwością jej rozszerzenia (karta do 1 TB)
  • Dobra jakość zdjęć w ciągu dnia
  • Przyzwoite macro chociaż tylko 2 Mpx
  • Podzespoły pozwalające w miarę płynną pracę telefonu o nie przeładujemy go zbyt dużą ilością aplikacji
  • Długi czas pracy na baterii
  • Dual Sim (hybrydowy)
  • Dobra cena – 499 zł

Na minus:

  • Brak obsługi NFC
  • Brak funkcji rozpoznawania twarzy (chociaż nie są to zbyt bezpieczne metody)
  • Zbędny obiektyw makro – lepiej gdyby pojawił się szeroki kąt lub tele
  • Wyświetlacz mógłby być jaśniejszy

Diana (Technosenior)

Logo Technosenior Poleca Technosenior

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej