Jednym z głównych elementów TCL 20 SE jest poczwórny aparat, który, podobnie jak w droższych modelach, jest wspierany przez sztuczną inteligencję. Uwiecznienie najdrobniejszych szczegółów jest w zasięgu ręki, dzięki modułom: szerokokątnemu, makro oraz wykrywania głębi. Wsparcie oprogramowania fotograficznego sztuczną inteligencją daje nam do dyspozycji zaawansowane tryby – portretowy i polepszania wyglądu nieba. Dodatkowo funkcja usuwania obiektów z SI pozwala na wymazanie przedmiotów i ludzi, którzy psują idealne ujęcie.
A jak zdjęcia wypadają w rzeczywistości? Tutaj niestety jest różnie. W ciągu dnia oczywiście możemy otrzymać całkiem przyzwoite zdjęcia. Jakość spada przy bardziej pochmurnej pogodzie i wieczorami oraz po przełączeniu na szeroki kąt. Mamy tutaj do dyspozycji za to całkiem przyzwoity tryb nocny. Suma summarum jak na telefon poniżej 1000 zł nie jest źle i całkowicie wystarczy nam do codziennego użytkowania.
Poniżej kilka zdjęć, które już wykonałem tym aparatem:
TCL 20 SE możemy nagrać wideo w maksymalnej rozdzielczości FHD 1080p (1920×1080) – 30 klatek na sekundę. Nagrania nie są najgorsze jak na ten segment. Jedyne co zauważyłem, to bardzo wolno łapie ostrość przy nagłej zmianie kadru (mocne zbliżenie v daleki plan). Często musiałem pomóc sobie dodatkowo ręcznie i kliknąć na ekran, aby kamera załapała ostrość.


