Użytkowanie Huawei FreeBuds 4 jest bardzo proste. Parujemy je (należy przycisnąć przycisk na obudowie przez 3 sekundy, aż zacznie migać dioda) z telefonem lub innym urządzeniem po Bluetooth i już po chwili możemy delektować się swoją ulubioną muzyką.

Cały proces przebiegł bardzo szybko i bez zakłóceń. Ja połączyłam je ze smartfonem Huawei P30 pro i Huawei Mate 40 pro
Ponadto na telefonie Huawei P30 pro zainstalowałam aplikację AI Live, którą można pobrać ze sklepu App Gallery. Sama aplikacja jest bardzo prosta i pozwala chociażby na:
- podejrzenie poziomu naładowania słuchawek i etui,
- aktualizację (w czasie testu pojawiła się jedna aktualizacja),
- konfigurację sterowania:
- podwójne klikniecie na lewa słuchawkę (wybór z: odtwórz/wstrzymaj, następny utwór, poprzedni utwór, wybudź asystenta głosowego, brak)
- podwójne kliknięcie na prawą słuchawkę (wybór z: odtwórz/wstrzymaj, następny utwór, poprzedni utwór, wybudź asystenta głosowego, brak)
- dotknięcie i przytrzymanie na lewej lub prawej słuchawce (odrzuć połączenie, kontrola hałasu (włącz/ wyłącz))
- przeciągnięcie po lewej lub prawej słuchawce (regulowanie głośności)
- poprawa słyszalności (wzmacnia głosy, aby lepiej je słyszeć). Możemy wybrać 2 opcje: w multimediach, połączeniach
- jakość dźwięku (włączenie / wyłączenie nagrywania używając słuchawek, tryb wychwytywania – głosy lub otoczenie, włączenie/ wyłączenie połączenia HD (wzmocnienie wyrazistości połączeń głosowych), efekty korektora – domyślne lub poprawa basów lub poprawa wysokich tonów)
- opcja znajdź moje słuchawki z możliwością odtworzenia dźwięku dla lewej lub prawej słuchawki,
- dostęp do rozbudowanej pomocy. Nie znajdziemy tutaj żadnych zaawansowanych konfiguracji czy korektora dźwięku, a szkoda.

Miło, że te maleństwa otrzymały nieco szersze sterowanie niż np. FreeBuds 3i czy FreeBuds4i. Mamy tutaj teraz podwójne tapnięcie, dłuższe przytrzymanie oraz przesunięcie po pałąku słuchawki. Możemy też dopasować je do własnych potrzeb we wspomnianym wcześniej oprogramowaniu (AI Live). To co mnie najbardziej ucieszyło, to to, że sterowanie głośnością teraz odbywa się już na słuchawce, a nie na urządzeniu jak wcześniej. Mimo wszystko dobrym rozwiązaniem byłoby jeszcze dołożenie pojedynczego tapnięcia, co dało by nam kolejne 2 opcje sterowania. Co do reakcji na stuknięcia i przesunięcia nie można się przyczepić – wszystko działa tutaj poprawnie i zgodnie z tym jak skonfigurujemy.
Bardzo dobrze spisywał się również system odpowiadający za zatrzymanie muzyki po wyjęciu słuchawki i ponownym założeniu.
Zestaw bardzo dobrze radzi sobie również podczas rozmowy. Ja słyszałam dobrze moich rozmówców, a oni mnie. Nie zauważyłam tutaj większych problemów. Zatem dobrze sprawdzą się podczas rozmowy przez telefon czy video konferencji.
Test Huawei FreeBuds Studio – relaks w każdych warunkach
Jeśli chodzi jednak o redukcję szumów, to wszystko zależy od tego jak bardzo słuchawki będą dopasowane do naszych uszów. Mamy tutaj do wyboru 2 tryby: ogólny (do głośnych miejsc) i komfortowy (do miejsc o niewielkim natężeniu hałasu). W momencie jak w pokoju miałam włączony telewizor, to mimo wszystko dochodziły z niego delikatne odgłosy. W komunikacji miejskiej również dochodziły do mnie odgłosy tramwaju. Ale, gdy już ktoś obok mnie się do mnie odezwał, to nie słyszałam tej osoby praktycznie w ogóle. Zatem można powiedzieć, że system redukcji szumów działa nawet całkiem ok jak na takie maleństwa, ale nie tak dobrze jak było to np. w FreeBuds Pro.


