Test Huawei FreeBuds 4 – technologia i wygoda użytkowania

No dobrze, a jak grają nowe FreeBuds 4? I tutaj musze przyznać, że jest również całkiem nieźle. Muzyka płynąca z tych maleństw jest bardzo czysta, donośna z lekko ocieplonym brzmieniem, a przede wszystkim przestrzenna (można odróżnić z którego kierunku dochodzą pojedyncze odgłosy) i nawet można wyczuć delikatny bas. Całkiem nieźle radzą sobie również z nieco mocniejszymi utworami  (rock, metal), a i bez problemu mogłam się również delektować muzyką klasyczną. Oczywiście zagorzali melomani będą pewnie kręcić nosem, ale pamiętajmy, że mówimy o sprzęcie dousznym, a nie nausznych słuchawkach, które mają dużo szersze spektrum możliwości. Jak na takie maleństwa to jest jak najbardziej OK.

W aplikacji możemy znaleźć też kilka opcji sterowania jakością dźwięku są to:

  • poprawa słyszalności (wzmacnia głosy, aby lepiej je słyszeć). Możemy wybrać 2 opcje: w multimediach, połączeniach
  • jakość dźwięku (włączenie / wyłączenie nagrywania używając słuchawek, tryb wychwytywania – głosy lub otoczenie, włączenie/ wyłączenie połączenia HD (wzmocnienie wyrazistości połączeń głosowych), efekty korektora – domyślne lub poprawa basów lub poprawa wysokich tonów)
  • i oczywiście włączenie i wyłączenie redukcji szumów.

Wszystkie te opcje mają wpływ na jakość muzyki i głosu jaki płynie z tych maleństw. Przy włączeniu np. poprawienia słyszalności w multimediach odniosłam wrażenie jakby dźwięk stał się nieco gorszy niż lepszy. Muzyka wydawała się płynąć jakby za jakieś ściany. Była taka trochę przytłumiona.

Test Huawei FreeBuds 4i – bardzo udane słuchawki douszne

Ciekawą funkcją jest też możliwość utworzenia profilu niestandardowego. Przechodzimy wtedy przez szereg odsłuchów i aplikacja pyta nas czy słyszymy dany dźwięk czy nie, aby dokładnie ustawić nasz profil. Czy to poprawia jakość dźwięku. Względnie nie zauważyłam różnicy, ale zagorzali melomani zapewne mogą tutaj poszaleć 😊

Na koniec jeszcze bateria. Ze specyfikacji producenta możemy odczytać, że

Trochę ciężko było mi zmierzyć całość pracy, gdyż nie używałam ich w jednym ciągu przez tyle godzin, ale przy pełnym naładowaniu i jednodniowej wycieczce (około 2h- 3h słuchania muzyki) na słuchawkach zostało mi niewiele %. Etui starczyło mi tak na 4-5 naładowań słuchawek.

Samo naładowanie etui odbywa się przez gniazdo USB C i trwa maksymalnie ok. godziny. Naładowanie słuchawek w etui również ma trwać do 1 godziny, a po 15 minutach ładowania słuchawek możemy słuchać muzyki nawet do 2,5h. Tutaj nie stałam ze stoperem w ręce, ale na pewno odbywało się to dosyć szybko. Tym bardziej, że nie udało mi się rozładować całkowicie do 0%. Szkoda tylko, że nie wykorzystano całego pałąka (jest on dosyć długi względem np. FreeBuds Pro i nie pokuszono się o nieco większe baterie. Możliwości tutaj zapewne są. 2-4h na jednym naładowaniu, to trochę krótko.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej