Jak już jesteśmy przy aplikacji, to producent dostarcza GloryFit, którą możemy pobrać np. ze sklepu Google Play. Jest ona niezbędna do tego, aby uruchomić Imilab Smart Watch W12 i sparować go z telefonem. Operacja ta przebiegła bez żadnych zakłóceń i chwilę po wyjęciu z pudełka mogłam korzystać już z urządzenia.
Aplikacja może nie jest zbyt złożona, ale do codziennego użytku wystarczy całkowicie. Możemy w niej między innymi:
- przejrzeć historię treningów ( niestety bez mapek i większych analiz), kroków, pomiarów tętna czy % tlenu we krwi
- przejrzeć historię i analizę snu (rodzaj snu oraz podpowiedzi odnośnie jakości snu)
- rozpocząć trening
- skonfigurować parametry urządzenia (ustawienia wyświetlacza – tarcze, ustawienia monitoringów pulsu i tlenu we krwi (cykliczne pomiary), zachowanie zegarka przy nadchodzących połączeniach, odbiór wiadomości SMS, odbiór notyfikacji z wybranych aplikacji, powiadomienia o bezruchu, alarmy, włączyć: unieś rękę aby aktywować ekran, aktywacja trybu nie przeszkadzać,
- ustawić jednostki pomiaru, czas aktywacji wyświetlacza, system czasu czy język (jest polski)
- włączyć opcję: potrząśnij aby zrobić zdjęcie – włączy aplikację aparatu), znajdź opaskę itp.
- zaktualizować oprogramowanie
- wyczyścić dane
- sprecyzować swoje cele – plan treningowy, dzienne cele w krokach, śledzić cykl fizjologiczny u kobiet, nadać dostęp do aplikacji „Sporty WeChat”, skonfigurować uprawnienia itp.
- przejrzeć ustawienia systemowe oraz pomoc (pomoc jest w języku angielskim)
- spersonalizować aplikację – dodać zdjęcie, przezwisko, płeć, wiek, wzrost i wagę.
Imilab Smart Watch W12 jest dosyć tanim urządzeniem zatem nie spodziewajmy się tutaj zaawansowanych systemów czy możliwości dogrywania zewnętrznych aplikacji. Z drugiej jednak strony znajdziemy w nim wszystko to, co przyda się w codziennym użytkowaniu, a nawet więcej. Idąc od początku.


