Testowany smartfon został wyposażony w:
- Procesor: Platforma mobilna Qualcomm Snapdragon 480 5G
- GPU: Adreno 619
- Pamięci RAM: 8 GB (możliwa też wersja 6 GB) – LPDDR4X RAM
- Pamięci ROM: 128 GB
- System operacyjny: Android 11
- Aktualizacje systemu operacyjnego: Trzyletnia gwarancja aktualizacji zabezpieczeń i oprogramowania
- Hybrydowy Dual SIM (SIM 1 + SIM 2 / karta pamięci micro SD)
- Obsługa sieci:
- Pasma sieci (5G NR): 5G NR sub6 TDD: n78, n41/38; 5G NR sub6 FDD: n1, n2, n3, n5, n7, n28, n66; 4×4 MiMo: 1, 2, 3, 4, 7, 66, 41, n78
- Pasma sieci (GSM): 850, 900, 1800, 1900
- Pasma sieci (LTE): 1, 2, 3, 4, 5, 7, 8, 12, 20, 28, 66, 38, 39, 40, 41 (pełne)
- Pasma sieci (WCDMA): 1, 2, 4, 5, 8
I tutaj nie powiem mam największy dylemat. Niby smartfon ok. Działa płynnie, nie zacina się, chociaż nie pogramy na nim w jakieś mega wymagające gry. Z drugiej strony jak popatrzymy w specyfikację, to coś tutaj nie pasuje. Ten procesor znajdziemy np. w Motoroli Moto G50, która kosztuje połowę mniej – 899 zł. Nie widzę tutaj też uzasadnienia w cenie patrząc przez pryzmat obsługi sieci 5G. Oba modele ją mają. No może w Noki jest odrobinę więcej pamięci RAM i dysku, ale za to w Motoroli znajdziemy lepszy ekran z odświeżaniem 90 Hz. W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał ponad 325 tys. punktów. Do codziennego użytku wystarczy, ale jednak poczekałabym na jakąś mega promocję.
Smartfon aktualnie zarządzany jest przez czysty Android w wersji 11, którego chyba nie muszę już zbytnio przedstawiać. Warto dodać, że producent gwarantuje trzyletnie aktualizacje zabezpieczeń i oprogramowania.
Dla porządku dodam, że smartfon wyposażono oczywiście w takie rozwiązania jak:
- Bluetooth: 5.0
- Gniazdo słuchawkowe: 3.5 mm
- Lokalizacja: GPS/AGPS, GLONASS, Galileo
- Połączenie USB: USB-C (USB 2.0)
- Wi-Fi: 802.11 b/g/n/ac
- Obsługa funkcji NFC
oraz czujniki: Czujnik oświetlenia zewnętrznego, Czujnik zbliżeniowy, Kompas elektroniczny, akcelerometr, Żyroskop.
Podczas korzystania z Wi-Fi (WiFi 802.11 b/g/n/ac) nie doświadczyłam problemów z szybkością jak i stabilnością połączenia. Działaniu Bluetooth także nie mogę nic zarzucić (przerzucałam sporo zdjęć czy łączyłam ze słuchawkami). Podobnie z odbiornikiem GPS/AGP – działa bez najmniejszych problemów, co pozwala na wygodne korzystnie z niego jako nawigacji samochodowej czy też pieszej.
Nokię x20 wyposażono w baterię 4 470 mAh i ładowanie 18.0W. Zatem i tutaj konkurencja oferuje znacznie więcej (większe pojemności baterii, szybsze ładowanie). Jeśli chodzi o czas pracy, to nie udało mi się wykonać pełnego testu PC Mark-iem (aplikacja się wyłączała po kilku minutach), ale przy codziennym nieco bardziej intensywnym użytkowaniu smartfon lądował na wieczór w ładowarce. Przy bardzo sporadycznym korzystaniu mogła spokojnie przeleżeć sobie nawet kilka dni. Samo naładowanie trwa ok. 2 h. Nie znajdziemy tutaj też ładowania indukcyjnego, a w tej cenie mogło by już się pojawić.


