Test Nokia X20 – smartfon 5G, który został źle wyceniony

Testowana Nokia x20 swoim wyglądem przypomina flagowy model z zeszłego roku – Nokię 8.3, która miała pojawić się w ręce samego Jamasa Bonda w filmie  „Nie czas umierać”. Otrzymała ona plastikowe plecki z symetrycznie umieszczonym aparatem na wyspie w kształcie koła i pionowy napis NOKIA w samym centrum. Smartfon nie jest mały. Jego wymiary to 168.94 mm x 79.7 mm x 9.1 mm. Jest też ciężki – 220 g. Zatem obsługa jedną ręką nie będzie zbyt wygodna.

Na plus można jednak zaliczyć matowe plecki. Niestety mimo matu łapią odciski palców. Za to w opakowaniu znajdziemy  biodegradowalne etui, które ochroni wystające aparatu, palcujące się plecki i przed przypadkowymi upadkami i poślizgnięciami. Co ciekawe Nokia chcąc być eco nie dodaje też do pudełka ładowarki, co zapewne nie ucieszy części użytkowników. Nie jest w tym odosobniona, bo podobny zabieg znajdziemy też u niektórych innych producentów np. Samsunga.

Test Nokia 6.2 – potrójny aparat i skandynawski design za mniej niż myślisz

Czy ten smartfon może się podobać? To oczywiście kwestia gustu, ale na pewno znajdzie swoich zwolenników. Do wyboru mamy dwa kolory: niebieski i piaskowy. Oba prezentują się bardzo ładnie i nie odbiegają jakość od aktualnych standardów. Chociaż przyznam, ze mógłby być odrobinę mniejszy i lżejszy.

Dodam jeszcze, że smartfon nie posiada żadnej klasy wodoodporności.

Na obudowie Noki X20 znajdziemy odpowiednio:

  • Na dole:
    • Głośnik
    • Mikrofon
    • USB C
    • Wyjście słuchawkowe 3,5mm
  • Na lewym boku:
    • Przycisk Asystenta Google
    • Szufladka na karty SIM (SIM 1 + SIM2 na wymianę z dodatkową kartą pamięci microSD)
  • Na prawym boku:
    • Przyciski głośności
    • Włącznik / Wyłącznik z czytnikiem linii papilarnych

Same przyciski są w kolorze ramki (ramka jest z tworzywa sztucznego), dobrze wyczuwalne i prawidłowo reagują na wszystkie kliknięcia.

Jeśli chodzi o czytnik linii papilarnych, to działa on poprawnie, ale nie jest jakiś super szybki. Nie mniej przez cały okres testowania nie odnotowałam przypadków, w których czytnik by mi nie zadziałał. Oprócz czytnika linii papilarnych do dyspozycji mamy również odblokowanie twarzą (mniej bezpieczne), które działa ogólnie poprawnie, ale nie jest jakimś demonem prędkości. Zdarzają się też momenty przy gorszym oświetleniu, że rozpoznanie nie działa. Wtedy musimy skorzystać z alternatywnych metod.

Test Nokia 5.4 – czysty Android i…

Warto tutaj wspomnieć jeszcze o samym głośniku – mono. Wydobywa się z niego głośna i czysta muzyka, ale nie spodziewajmy się tutaj fajerwerków. Przyznam, że w tej cenie spodziewałabym się już głośników stereo – u konkurencji możemy takowe znaleźć. Szkoda, że producent je pominął. Niemniej na pewno wystarczą nam w codziennym użytkowaniu – słuchanie podcastów, rozmowy głośnomówiące czy do oglądanie krótkich filmików z YouTube czy TikToka.

Co, do jakości prowadzonych rozmów  nie mam uwag. Wszystko działało poprawnie. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze i bez zakłóceń. Podobnie ja ich.

Nokia X20 została wyposażona w duży, płaski wyświetlacz LCD IPS 6,67” o rozdzielczości Full HD+ 2400 x 1080 (395 ppi), z aparatem (32 Mpix) umieszczonym w niewielkim okrągłym wcięciu na środku przy górnej krawędzi. Na górnej krawędzi umiejscowiono również głośnik do rozmów. Ramki wokół ekranu są stosunkowo wąskie poza dolną belką, na której umieszczono napis NOKIA (∼79.8% screen-to-body ratio). Nie znajdziemy tutaj też diody powiadomień czy funkcji AoD.

W oprogramowaniu znajdziemy możliwość zmiany jasności ekranu, przełączenia interfejsu na tryb ciemny, zmianę balansu bieli czy podświetlenie nocne.

I wszystko byłoby nawet ok. (ekran jest czytelny, wyraźny o całkiem przyjemnych kolorach), gdyby nie fakt, że mówimy o smartfonie za 1800 zł a nie poniżej 1000 zł. W tej półce cenowej możemy znaleźć modele, które mają już ekrany AMOLED czy odświeżanie 120 Hz. Dużo lepsze kąty widzenia i jasność (tutaj mamy 450 cd/m² i w słońcu niestety niewiele widać).

Standardowo też model ten nie posiada żadnych fizycznych przycisków pod ekranem, a tylko dolną belkę z wirtualnymi przyciskami, którą możemy zamienić na gesty. Ja je osobiście uwielbiam.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej