Na obudowie telefonu znajdziemy odpowiednio:
- na spodzie: wysuwana szufladka na 2 karty Nano-SIM, gniazdo USB C, mikrofon oraz jeden z głośników stereo.
- na górnej krawędzi: mikrofon, drugi głośnik stereo oraz podczerwień (Funkcja uniwersalnego pilota do TV. Aplikację Mi Pilot znajdziemy zainstalowaną już w systemie).
- na lewej krawędzi: brak przycisków
- na prawej krawędzi: przyciski głośności oraz włącznik/wyłącznik z czytnikiem linii papilarnych
Oczywiście wszystkie przyciski są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia. Podobnie jak w Mi 11 nie znajdziemy tutaj wyjścia mini Jack 3,5mm oraz miejsca na dodatkową kartę pamięci. Praktycznie przestaje to już być dziwne w tej półce cenowej, co niektórych użytkowników może zmartwić.
A jak wypadają głośniki? Model ten otrzymał głośniki stereo, które podobnie jak w Mi 11, są firmowane przez Harmon Kardon. Zatem możemy się spodziewać, że dźwięk płynący z niego będzie równie niezły jak w Mi 11. I tak też jest w rzeczywistości. Muzyka płynąca z Xiaomi 11T pro jest czysta, nic nie trzeszczy i bardzo miła dla ucha. Bez problemu możemy też rozróżnić instrumenty (nawet na głośnej ulicy). W sumie czego chcieć więcej w telefonie? Oglądanie filmów, słuchanie muzyki czy granie w ulubione gry, to teraz czysta przyjemność.
Warto też wspomnieć o tym, że w oprogramowaniu znajdziemy efekty dźwiękowe z możliwością włączenia ulepszenia dźwięku dla Dolby Atmos, Equalizer czy optymalizację dźwięku dla podłączonych słuchawek z Equalizerem.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.
A co z biometrią? Oczywiście nie zapomniano również o tym. W Xiaomi 11T Pro znajdziemy fizyczny czytnik linii papilarnych umiejscowiony w przycisku Włącz / Wyłącz. Działa on jak najbardziej szybko i poprawnie. Oprócz czytnika linii papilarnych mamy również do dyspozycji odblokowanie poprzez skanowanie twarzy. Standardowo się powtórzę, że ta metoda nie należy do bezpiecznych i jest mniej zalecana. Samemu działaniu tej funkcji również nie można zbyt dużo zarzucić. Standardowo działa wystarczająco szybko, a problemy zaczynają się dopiero przy słabszym oświetleniu.
Wymiary Xiaomi 11T Pro to 164.10 x 76.90 x 8.80 mm, a waga: ok. 204 g (łącznie z baterią). Smartfon otrzymał płaski 6,67-calowy wyświetlacz AMOLED z szybkością odświeżania do 120 Hz (FHD+ 2400 x 1080, 395 ppi , próbkowanie panelu dotykowego do 480 Hz, Wyświetlacz TrueColor, Dolby Vision, HDR10+) oraz aparatem (16 Mpx) umieszczonym w okrągłej, małej dziurce po środku górnej belki ekranu. Gdyby dziurka nam zbyt przeszkadzała, to możemy ją ukryć w czarnym pasku, który włącza się w opcjach.
Pamiętam przy premierze Mi 10T Pro jak sporo osób narzekało na to, że ekran to nie AMOLED, a LCD. Tutaj już jest AMOLED, więc widać, że producent wysłuchał swoich użytkowników. Mamy też AoD, ale nie znajdziemy w nim diody powiadomień. Nie mniej sam obraz jest bardzo czytelny i wyraźny. Kolory soczyste z możliwością konfiguracji w opcjach. Jest też oczywiście tryb nocny, który nadal momentami nie zawsze działa poprawnie w niektórych aplikacjach. Mamy do dyspozycji również tryb czytania. Zatem każdy powinien odnaleźć swoje ulubione ustawienia i dopasować ekran do swoich potrzeb. Dodam jeszcze, że bez problemu możemy też skorzystać z telefonu w słoneczny dzień: maksymalna jasność sięga do 1000 nitów (standardowo 800 nitów).
Oczywiście w Xiaomi 11t Pro możemy też włączyć obsługę gestami, które znacząco polepszają komfort użytkowania telefonu oraz zwiększają jego obszar roboczy. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami.


