Budowa i użytkowanie
Motorola Edge 20 lite wygląda bardzo ładnie chociaż nie wyróżnia się niczym specjalnym na rynku. Pierwsze co przyszło mi na myśl jak zobaczyłam ten model to Xiaomi Mi 11 oraz Mi 11 lite. Wszystko za sprawą kwadratowej z zaokrąglonymi rogami wysepki w lewym górnym rogu, na której umieszczono aparat. Do wyboru mamy dwa ciekawe kolory: Electric Graphite, Lagoon Green.
Osobiście bardziej podoba mi się wersja zielona, ale na testy trafiła do mnie szara i też nie wygląda źle 😊. Do tego ładnie się mieni w świetle. Jest to tworzywo sztuczne zatem smartfon szybko trafi do etui. Za dodatkową ochroną przemawia też wystająca wysepka z aparatami. Na szczęście producent zadbał również o ten aspekt i w opakowaniu znajdziemy silikonową nakładkę na plecki.
Ramki są lekko zaokrąglone, ale za to ekran idealnie płaski. Dla niektórych osób może to mieć spore znaczenie. Nie da się ukryć, że smartfon jest duży, ale też dosyć smukły (przede wszystkim cienki). Jego wymiary to: 166 x 76 x 8,25 mm, a waga: 186 g. Jest zatem minimalnie większy i cięższy niż motorola edge 20 (wymiary: 163 x 76 x 6,99 mm, waga: 163 g.). Nie mniej również tutaj chwyt jest pewny i telefon nie wyślizguje się z rąk.
To co może przeszkadzać, to wystające aparaty (nawet po założeniu plecków), które sprawiają, że smartfon trochę się chwieje, gdy położymy go na płaskiej powierzani.
Obudowa otrzymała ochronę przed wilgocią – IP52. W tej półce cenowej jest OK.
Na obudowie znajdziemy odpowiednio:
- na spodzie: głośnik mono, mikrofon, gniazdo USB C, wyjście słuchawkowe 3,5 mm
- na lewej krawędzi: niewielki przycisk Asystenta Google (osobiście uważam za zbędną rzecz), gniazdo na 2 karty SIM (nanoSim, 5G + 4G, SIM 2 na wymianę z kartą pamięci micro SD do 512 GB)
- na prawej: przycisk on/off z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych, przyciski głośności
- na górnej krawędzi: brak przycisków
Cała nowa seria edge 20 utraciła głośniki stereo na rzecz mono. O ile w droższych modelach, to było mało zrozumiałe, o tyle w wersji lite jest do zaakceptowania. Chociaż nie ukrywam, że miło by było mieć tutaj głośniki stereo. Na otarcie łez za to umieszczono wyjście słuchawkowe mini Jack 3,5 mm, co zapewne ucieszy niejednego fana takiego rozwiązania. Zatem bez problemu możemy podłączyć do smartfonu słuchawki po kablu, a co za tym idzie zyskać lepszą jakość dźwięku.
Ta z głośnika jest poprawna (czysta i donośna, ale bez większej głębi, przestrzeni czy basów), ale tylko do codziennego użytku (rozmowy głośno mówiące, podcasty, odsłuchanie krótkich filmików itp.). Gdy chcemy delektować się muzyką, to lepiej skorzystać ze słuchawek po kablu lub BT.
A jak wypada biometria w tym modelu? Tutaj nie mam większych uwag. Czytnik linii papilarnych umieszczony w przycisku działa szybko i bezbłędnie. Dla fanów odblokowania telefonu twarzą jest też taki mechanizm, chociaż mniej bezpieczny i może zawieść w ciemniejszych pomieszczeniach. Nie mniej jest i można go użyć.


