No dobrze, a jak grają Sennheiser CX True Wireless? Jak na tą markę przystało jest nieźle – mimo, że są to niewielkie słuchawki douszne. Dźwięk jest wyraźny, czysty, bardzo naturalny (nie ma sztucznego podbicia niektórych tonów) i pozwala nawet na odróżnienie większości instrumentów. Bardzo dobrze poradziły sobie z muzyką rozrywkową, klasyczną i tą nieco mocniejszą. Oczywiście jak na takie małe pchełki przystało. Podobnie jest z basem – może nie będzie to jakieś mocne uderzenie, ale mimo wszystko możemy liczyć na bardzo przyjemny bas (funkcja Bass Boost) – pasmo przenoszenia zaczyna się od 5 Hz.

Słuchawki świetnie sprawdzą się również podczas rozmowy przez telefon, słuchania podcastów czy jakże teraz modnych telekonferencji. Nie miałam żadnych problemów podczas takich połączeń. Ja słyszałam dobrze moich rozmówców, a oni mnie. Do codziennego użytkowania – w pracy, w domu, pracy zdalnej czy drogi do/z pracy sprawdzą się idealnie.
Na koniec jeszcze bateria. Ze specyfikacji producenta możemy odczytać, że żywotność baterii to ok. 27 g. Ciągłe słuchanie muzyki pozwala nam na ok 9 godzin pracy. Wszystko jednak zależy od tego jak głośno słuchamy muzyki czy ile rozmawiamy przez telefon. Ja korzystałam z nich głównie do rozmów i sporadycznego słuchania muzyki. Bateria wymagała większego naładowania po kilku dniach użytkowania. Ładowanie do pełna trwa ok. 1,5 h.

