Budowa i użytkowanie:
Roborock Dyad to pionowy elektryczny mop odkurzający. To co od razu zauważymy po wyjęciu go z pudełka, to to, że jest stosunkowo ciężki. Bez wody w pojemniku to waga niewiele ponad 5 kg. Z wodą dochodzi nawet do 6 kg. Czyli dosyć sporo. Czy zatem jest wygodny w użytkowaniu? O tym nieco później. Skupmy się na razie na samej budowie.
Urządzenie przypomina swoją budową znane nam mopy. Na spodzie znajdziemy szeroką podstawkę, do której zamontowano 3 miękkie wałki. 1 szerszy, który odpowiada za zbieranie największego brudu oraz dwa węższe, które sięgają aż do krawędzi, przez co mają dokładniej sprzątać wszystkie zakamarki. Całość podstawy jest dosyć wysoka – ok. 11 cm. Trzeba mieć to na uwadze, gdybyśmy chcieli np. wjechać mopem pod meble.
Wałki możemy oczywiście wyjąć i wymienić. Nie znajdziemy jednak w opakowaniu żadnych zapasowych części … no może poza filtrem. Warto tutaj jeszcze dodać, że natryski są rozłożone po całej długości przez co woda równomiernie rozchodzi się po wałkach.
Test Roborock S7 – autonomiczne sprzątanie
Kolejnym elementem urządzenia jest korpus, który przechowuje system nawodnienia z dwoma pojemnikami (na czystą i brudną wodę), jednostkę sterującą, akumulator oraz wyświetlacz z informacjami o % naładowania baterii, wybranym trybie czy alarmami np. o braku wody.

Do górnego pojemnika wlewamy czystą wodę. Możemy dodać do niej też odrobinę płynu do naczyń lub dedykowanego detergentu od producenta. Nie otrzymałam go jednak na testy. Trzeba też uważać, aby płyn, który dodamy nie zawierał żadnego wosku itp. Mogłoby to skończyć się zapchaniem dysz.
Dolny pojemnik gromadzi zassaną brudną wodę. W nim też znajdziemy koszyczek, w którym zbierają się grubsze śmieci. Całość możemy wyjąć i umyć pod bieżącą wodą.

Kolejnym elementem jest dopinana rączka o stałej długości. Nie znajdziemy tutaj żadnego teleskopu jak w standardowych odkurzaczach. Na rączce producent umieścił 3 przyciski, które służą do sterowania urządzeniem: włącznik, zmiana trybu pracy oraz uruchomienie systemu samooczyszczenia się wałków (działa tylko wtedy, gdy urządzenie jest w stacji).

Ostatnim elementem jest stacja dokująca, w której należy przechowywać mopa. Dzięki niej Roborock Dyad stoi stabilnie prosto, naładuje swój akumulator oraz ochroni podłogę przed wilgotnymi wałkami. Stacja wspomaga również w procesie samooczyszczenia się wałków po sprzątaniu. Znajdziemy w niej też miejsce na przechowywanie mini szczotki z nożykiem, którą możemy doczyścić głębsze miejsca między szczotkami oraz użyć do przecięcia zaplątanych włosów.
Całość prezentuje się jak najbardziej OK. Plastik wygląda solidnie i raczej nie jest z tych najtańszych, nic tutaj nie trzeszczy, wszystko do siebie pasuje, a elementy łatwo się składa i rozkłada. Trochę brakuje mi jednak teleskopowej rączki czy uchwytu do podnoszenia urządzenia (można za rączkę, a nie jest to do końca wygodne). Należy też pamiętać, aby nie kłaść korpusu na płasko, gdy w pojemnikach znajduje się woda.


