Budowa i użytkowanie
Nie da się ukryć – Motorola Edge 30 pro to kolejny model u tego producenta, przy którym bardziej zabiło mi serduszko. Ostatnie modele (Edge 20 Pro, moto g200, moto g100) urzekają swoim wyglądem. Nie jest inaczej również w przypadku Edge 30 Pro. Szklane, satynowe plecki w kolorach Cosmos Blue oraz Stardust White urzekną na pewno nie jednego użytkownika. Osobiście uwielbiam wersję jaśniejszą. Pięknie mieni się w słońcu. Jedyne co psuje cały efekt to plastikowe ramki oraz szklana dostawka wokół aparatów. Chyba bym z niej jednak zrezygnowała, aby całość nabrała spójności.
Nowy model nie jest też mały. Jego wymiary to 163 x 75.9 x 8.79mm mm, a waga 196 g. Jednak nadrabia smukłą obudową, która dobrze wpasowuje się w nasza dłoń. Nie da się jednak ukryć, że jest trochę śliski, dlatego też dosyć szybko założymy na niego etui, które znajduje się w opakowaniu. Ochroni ono też lekko wystające aparaty.
Obudowa otrzymała ochronę przed wilgocią – IP52. W tej cenie jednak spodziewałabym się już nieco wyższej klasy. Trochę szkoda, że producent nie pokusił się o ten element.
Dodam jeszcze, że w sprzedaży ma pojawić się również wersja specjalna z rysikiem i interaktywnym etui. Taki tańszy odpowiednik dla Samsunga Note… przepraszam S22 Ultra.
Na obudowie znajdziemy odpowiednio:
- na spodzie: głośnik (jeden z 2, mamy zatem stereo), mikrofon, gniazdo USB C, gniazdo na 2 karty SIM (bez możliwości dodania karty micro SD)
- na prawej: przycisk on/off z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych, przyciski głośności
- na górnej krawędzi: brak przycisków
Miło, że producent postanowił wrócić też do głośników stereo. Od razu muzyka płynąca z tego telefonu nabiera mocy. Dźwięk jest czysty, wyraźny i na pewno pozwoli nam na długie godziny mobilnej rozrywki czy po prostu do codziennych rozmów czy oglądania filmików na YouTube.
Nie znajdziemy tutaj jednak wyjścia mini Jack czy miejsca na dodatkową kartę pamięci. Nie ma też diody powiadomień. Chociaż pamiętam motorolę, która miała podświetlane logo „M” na pleckach – to byłby tutaj fajny bajer 😊
Test Motorola moto g200 5G – flagowiec w świetnej cenie
A jak wypada biometria w Edge 30 pro? Tutaj nie mam większych uwag. Czytnik linii papilarnych umieszczony w przycisku działa szybko i bezbłędnie. Dla fanów odblokowania telefonu twarzą jest też taki mechanizm, chociaż mniej bezpieczny i może zawieść w ciemniejszych pomieszczeniach. Nie mniej jest i można go użyć.
Jedyne do czego mam trochę uwag, to do umiejscowienia przycisków. Są bardzo wysoko przez co ich użytkowanie nie jest zbyt wygodne. Rozumiem, że mogło chodzić o możliwość ustawienia telefonu w uchwycie samochodu, ale żeby aż tak wysoko je wrzucać, to chyba jednak nie…


