Samsung Galaxy S22 Ultra, jak już wspomniałam wcześniej, otrzymał wygląd zbliżony do kultowej serii Note. Jest bardziej kanciasty z obiektywami umieszczonymi w oddzielnych kółeczkach (bez wyspy), a w dolnym rogu znajdziemy wyciągany rysik. Całość została wykonana ze szkła Gorilla Glass Victus+ na przodzie i tyle oraz połączona metalowymi ramkami – Armor Aluminium. Jest też odporny na wodę – IP68. Dostępny jest w 7 bardzo ładnie prezentujących się kolorach: Burgund, Zielony, Czarny, Biały, Niebieski, Szary, Czerwony. Mnie osobiście najbardziej przypadł do gustu Burgund, ale na testy otrzymałam równie ciekawy kolor czyli zielony.
Smartfon prezentuje się bardzo dobrze. Szczególnie na plus zasługuje jego matowe wykończenie, gdyż dzięki temu nie ujrzymy na nim zbyt dużo brudu i odcisków palców. Wszystko jest dobrze dopasowane i nic się nie ugina. Jedyne do czego można się doczepić, to do samego komfortu chwytu – plecki i krawędzie są dosyć śliskie przez co wskazane będzie etui. Takie dodatkowe plecki ochronią również wystającą wysepkę z aparatami. Szkoda tylko, że producent nie dostarcza takowego w opakowaniu, ale patrząc po tym, że pudełko jest coraz bardziej wykastrowane, to brak etui nikogo już nie zdziwi.
Test Samsung Galaxy S21 FE 5G – z myślą o użytkownikach
S22 Ultra jest dosyć duży – a nawet powiedziałabym, że bardzo duży. Jego wymiary to 163,3 mm x 77,9 mm x 8,9 mm. Zatem obsługa jedną ręką nie będzie wygodna, ale już poruszanie się rysikiem po takim ekranie jak najbardziej tak.
Testowany model wyposażono w płaski wyświetlacz 6,8” cala o bardzo minimalnych ramkach i maleńkiej dziurce, w którym umieszczono aparat do selfie 40 MP (∼90.0% screen-to-body ratio). Całość chroni Corning Gorilla Glass Victus.
Ekran został wykonany w technologii Super AMOLED 2X o rozdzielczości QHD+ 3088 x 1440 z certyfikatem HDR10+, proporcjach 21:9, gęstości pikseli – 500 ppi, częstotliwością odświeżania 120 Hz z maksymalną jasnością sięgającą aż do 1750 nitów. Ekran wygląda świetnie i wszystko prezentuje się na nim wręcz wzorowo. Jest bardzo jasny i czytelny o przyjemnych dla oka kolorach.
Podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni i bez problemu możemy na nim pracować nad różnego rodzaju dokumentami czy przeglądać strony internetowe. Standardowo też możemy dostosować go do własnych preferencji w ustawieniach poprzez regulację barw i balansu bieli. Znajdziemy tutaj również filtr światła niebieskiego oraz możliwość włączenia trybu nocnego. Dostępna jest też funkcja Always On Displey, którą możemy spersonalizować w ustawieniach.
Czytnik linii papilarnych został umieszczony w ekranie i działa wystarczająco szybko i poprawnie. Poza odblokowaniem w ten sposób urządzenia, użytkownicy mogą również zabezpieczyć swój telefon za pomocą twarzy, która niestety nie jest zbyt bezpieczna i mniej zalecana.
Na dole znajdziemy szufladkę na 2 karty nanoSIM, wyjście USB – C, mikrofon do rozmów, jeden z głośników stereo oraz schowany rysik (jak to bywało w Galaxy Note). Na górze umieszczono drugi głośnik (w maskownicy) oraz mikrofon. Na lewej krawędzi nie znajdziemy nic, a na prawej przyciski głośności oraz włącznik/ wyłącznik.
Jeśli chodzi o same głośniki to jak na tą klasę smartfony dostarczą nam bardzo głośny, czysty i donośny dźwięk, ale standardowo też bez większego basu. Jeżeli jednak chcemy znacznie lepszych doznań słuchowych, to na pewno warto wyposażyć się w dodatkowe słuchawki, które podłączymy przez USB C lub bezprzewodowo. Nie znajdziemy tutaj wyjścia mini Jack 3,5 mm.


