Podsumowanie
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam realme Pad mini, to wiązałam z nim spore oczekiwania. Pomyślałam: w końcu coś niewielkiego, co świetnie spisze się w podróży czy do multimediów. Entuzjazm niestety lekko opadł, gdy zobaczyłam specyfikację, która potwierdziła się również podczas użytkowania. Krótko mówiąc jest to budżetowy tablet z dosyć przeciętnym ekranem, ale bardzo dobrą baterią.
Gdyby miał rozdzielczość FHD+, lepsze kąty widzenia i jasność, to byłby świetnym rozwiązaniem do multimediów dla osób, które potrzebują nieco większego ekranu niż ten w smartfonie, a nie chcą dużych 10 calowych urządzeń. Niestety tak nie jest. Zatem, dla kogo jest ten tablet? Powiedziałabym, że świetnie sprawdzi się w rękach dziecka – oglądanie bajek czy proste gry. Będzie wygodny w użytkowaniu dla młodego pokolenia, a przy tym nie będzie dużego dramatu jak go zniszczy. Na upartego może też dobrze sprawdzić się w rękach osoby, dla której ekran smartfonu jest za mały, a potrzebuje czegoś prostego do przeglądania stron i mediów społecznościowych.
Podsumujmy jeszcze na plus na pewno zaliczymy:
- Ładny wygląd
- Tablet jest mały – da się trzymać w jednym ręku
- Dobra jakość wykonania (szkło, aluminiowa obudowa)
- Wystarczająco płynne działa jak na tablet budżetowy
- Głośniki stereo i wyjście słuchawkowe mini Jack 3,5 mm
- Pojemna bateria 6400 mAh
- Dobry czas pracy na jednym ładowaniu
- Gniazdo na kartę SIM w wersji z LTE
- Miejsce na dodatkową kartę pamięci
- Aparat OK do podstawowych zdjęć i telekonferencji
- Wbudowany GPS
- Gniazdo słuchawkowe
- Ładowarka 18 W w opakowaniu
Na minus:
- Tablet jest trochę ciężki jak na tak mały rozmiar
- Dosyć przeciętny ekran – rozdzielczość tylko HD + (800 x 1340 px)
- Brak możliwości dokupienia akcesoriów w postaci rysika czy klawiatury
- Brak etui w opakowaniu
- Za mało pamięci RAM – 4GB
- System Android 11 z realme UI 2.0, a nie Android 12 i realme UI 3.0
Diana (Technosenior)


