Recenzja Gorenje AF1409DW – frytkownica beztłuszczowa

Gorenje AF1409DW to frytkownica beztłuszczowa. Co to oznacza? Urządzenie wytwarza gorące powietrze, które dzięki cyrkulacji pozwala na równomierne podgrzanie żywności i jednocześnie usuwa z niej wilgoć i nadmiar tłuszczu. Co to może oznaczać w praktyce? Że nasze potrawy będą bardziej suche i chrupiące i przede wszystkim zdrowsze – mniej tłuszczu.

Clipboard02 1 Technosenior

Dużą zaletą testowanej frytkownicy jest możliwość precyzyjnego ustawienia temperatury w zakresie 60 ~ 200 ° C i czasu pieczenia – do 60 minut. Oznacza to, że zrobimy w nim nie tylko frytki, jakby się mogło każdemu wydawać, ale również sporo innych dań np. nóżki z kurczaka, owoce morza, rybę, pieczone warzywa, minii pizzę,  babeczki i wiele innych. Możliwości są spore, a ograniczyć nas może tylko nasza wyobraźnia w kuchni 😊. Co więcej obsługa jest mega intuicyjna i bez problemu każdy poradzi sobie z obsługą tego urządzenia.

Przejdźmy zatem do praktyki.

Wyjmujemy GORENJE AF1409DW z kartonowego opakowania i ustawiamy np. na blacie w kuchni. Warto na początek zapoznać się z instrukcją i zaleceniami dotyczącymi bezpieczeństwa użytkowania. Jakby nie było będziemy mieć do czynienia z urządzeniem pod prądem, a do tego z bardzo wysoką temperaturą. Nie zapomnijmy też o umyciu wnętrza szuflady przed pierwszym użyciem. Możemy to wykonać pod kranem, ale również włożyć koszyk i pojemnik do zmywarki.

Teraz możemy już podłączyć frytkownicę do prądu. Uruchamiamy urządzenie klikając na przycisk ON/OFF, który się zaświeci po włożeniu szuflady. Przytrzymujemy przycisk, a już po chwili rozświetli się cały przedni panel. Możemy wybrać temperaturę i czas pieczenia ręcznie na strzałkach obok wyświetlacza lub wybrać gotowy program klikając na ikonce z trzema paskami po prawej stronie w górnym rogu. Program, który będzie aktywny spowoduje, że ikonka z nim zacznie mrugać, a na wyświetlaczu pojawi się zaprogramowany czas i temperatura pieczenia. Możemy to oczywiście zmienić.

Gorenje Af1409Dw
Gorenje Af1409Dw

Jak już zapoznaliśmy się z urządzeniem, to możemy przystąpić do pierwszego pieczenia. Na pierwszy rzut dla próby wrzuciłam kawałek łososia i uruchomiłam program z rybą. W połowie czasu zajrzałam do środka. Możemy bez problemu otworzyć frytkownice i program ustawi się na Pauzę. Po włożeniu ponownie szufladki do środka program ruszy dalej. Już wtedy ryba wyglądała apetycznie i była ładnie przyrumieniona od góry. Pozostawiłam ją jednak o końca zgodnie z zaleceniem producenta i po zakończonym czasie wyszła o tak:

Łosoś wyszedł idealny – przypieczony z każdej strony, a w środku soczysty.

Obowiązkowo też musiały pojawić się frytki – w końcu to frytkownica 😊. Wybrałam te już gotowe, mrożone ze sklepu. Nasypałam z połowę opakowania czyli z 350 g. Spokojnie weszło by całe opakowanie, ale kto by to sam zjadł. Tutaj też skorzystałam z gotowego programu na frytaski.  W połowie czasu warto zajrzeć do środka i przemieszać frytki. Wyjmujemy pojemnik, mieszamy frytki (te z góry są bardziej przypieczone) i wkładamy szufladkę  z powrotem. W tym czasie urządzenie ponownie wznowi program i będzie piekło dalej. Ostatecznie frytki wyszły chrupiące i bardzo smaczne.

Kolejnym eksperymentem były frytki z ziemniaków. I tutaj również skorzystałam z gotowego programu na frytki, ale niestety było to za krótko. Przemieszałam wszystko i dodałam jeszcze z 10 minut i włączyłam dalej pieczenie. Po tym czasie ziemniaki się upiekły i wyszły całkiem OK. Chociaż nie do końca tak jak z prawdziwej frytkownicy. Taka mała sugestia też od razu z mojej strony. Teoretycznie można piec bez tłuszczu, ale gdy dodamy minimalną ilość oleju, to wyjdą one znacznie lepiej. Chociaż dalej nie będą to takie frytaski jak te na głębokim tłuszczu. W tym urządzeniu polecam bardziej wersję z mrożonek.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej