Nowa Sony Xperia Pro I została utrzymana w klasycznym prostym wyglądzie z niewielkimi udoskonaleniami. Pierwsze co rzuca się w oczy to aparaty umieszczone w środkowej części na górze plecków (czarne matowe szkło Corning® Gorilla® Glass 6), a pod nimi napis SONY. Taka symetryczna konstrukcja wygląda świetnie. Na uwagę zasługują również ramki, które niby są płaskie, a jednak posiadają delikatne podłużne wyżłobienia. Dzięki temu smartfon bardzo dobrze się trzyma i nie wyślizguje się z ręki. W opakowaniu nie znajdziemy żadnego etui, a przyznam się, że by się mimo wszystko przydał ze względu na delikatnie wystające aparaty.
Jak to już na Sony Xperie przystało, to również i ten model jest lekko wydłużony (wymiary: 166 × 72 × 8,9 mm, waga: 211 g.), a ekran posiada proporcie 21:9. Zyskał on bardzo wąskie ramki na bokach i nieco szersze na górze i dole oraz aparat w niewielkim kółeczku na górnej belce tuż obok głośnika. Całość chroni szkło Corning® Gorilla® Glass Victus.
Test Sony Xperia 5 III – mnóstwo twórczych możliwości
Co więcej jest odporna na wodę (IPX5/IPX8) i pył (IP6X). Za to duży plus. No i się zbytnio nie palcuje – matowe szkło. Chociaż wokół aparatów widać zbierający się kurz. Warto też zwrócić uwagę na to, że względu na swoją wydłużoną budowę obsługa jedną ręką nie jest do końca wygodna. Aby dotrzeć palcem do górnej belki należy przesunąć dłoń.
Wyświetlacz to 6,5 calowy OLED (podobnie jak Sony Xperia 1 III) 4K HDR (3840 × 1644, 643 ppi, 21:9, 10-bit OLED, DCI-P3, HDR BT.2020, zajmuje on 82,5 % powierzchni przodu) z odświeżaniem 120 Hz. Obraz wyświetlany na nim prezentuje się oczywiście fenomenalnie. Kolory są jasne, żywe i wysokiej jakości, a obraz jest dobrze widoczny niemalże pod każdym kątem. Wszystko na nim jest świetne, a czerń jest naprawdę czarna. Zarówno wideo jak i zdjęcia na takim wyświetlaczu wyglądają ostro i naturalnie. Bardzo dobrze korzysta się z telefonu również w słońcu. Co więcej smartfon wspiera nie tylko rozdzielczość 4K, ale również technologię HDR w standardzie BT.2020 oraz odwzorowuje 100% przestrzeni barwnej DCI-P3. A więc włączając filmik 4K będziemy nimi w pełni zachwyceni.
Jak jesteśmy przy ekranie, to warto tutaj wspomnieć o jeszcze jednej funkcji – a mianowicie bocznym menu, które umożliwi nam szybszy dostęp od ulubionych aplikacji, a co więcej ułatwi obsługę telefonu jedną ręką. Warto wypróbować jego działanie. Gdy będzie nam przeszkadzać, to możemy go też wyłączyć.
Co do przycisków, to na prawej krawędzi znajdziemy:
- Przyciski do sterowania głośnością
- Przycisk włącz/wyłącz z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych
- Przycisk do uruchomienia Videography Pro (nagrywanie video)
- Fizyczny przycisk migawki aparatu
Zatem jest tam trochę gęsto, ale jak najbardziej wszystkie przyciski dobrze reagują na kliknięcia i są wygodne w użytkowaniu. Czytnik linii papilarnych wypada tak mniej więcej w połowie więc jest w zasięgu i to co najważniejsze, to działa szybko i bezbłędnie.
Na lewym boku znajdziemy szufladkę na kartę SIM (Nano-SIM+ Nano-SIM 2 na wymianę z kartą pamięci microSDXC do 1 TB), która otwiera się ją bez potrzeby używania szpilek oraz miejsce na przyczepienie smyczki. Ten dodatek szczególnie mi się podoba 😊.
W testowanym smartfonie pojawiło się również wyjście mini Jack – na górnej krawędzi. Za to duży plus, bo w smartfonach z tej półki cenowej to już bardzo rzadki widok. Jeżeli chodzi o dolną krawędź, to tam znajdziemy tylko mikrofon, głośnik oraz gniazdo USB typu C.
Warto też dodać, że Xperia Pro I posiada również diodę powiadomień, a to ostatnio rzadki widok.
A jak sprawuje się dźwięk? Podobnie jak w poprzednich SX mamy tutaj pełnowartościowe głośniki stereo, które grają bardzo czysto i przede wszystkim równomiernie. Można by pomarudzić na delikatny brak basów, ale pamiętajmy, że to tylko smartfon i raczej nie ma się co spodziewać tutaj nie wiadomo czego. Jak na sprzęt mobilny jest świetnie. Jeżeli jednak zapragniemy jeszcze czegoś więcej, to bez problemu możemy tutaj sięgnąć po słuchawki. Zarówno te przewodowe jak i po BT.
Test Sony Xperia 10 III – wodoodporny telefon z pojemną baterią
Mamy tutaj spełnione wymagania Hi-Res Audio oraz przy połączeniu bezprzewodowym dostępny jest kodek LDAC. Nie zapomnijmy też od możliwości skorzystania z systemu 360 Spatial Sound, który pozwala na bardziej przestrzenny dźwięk na słuchawkach. Tutaj trzeba jednak posiadać odpowiednio dobry model słuchawek. Zatem mamy tutaj sporo możliwości i możemy uzyskać naprawdę dobry dźwięk zarówno ten z głośników jak i słuchawek. Każdy znajdzie coś dla siebie.


