Poradnik: Mobilna fotografia – jak to jest z tym macro?

Poradnik: Mobilna fotografia – jak to jest z tym macro?

Stęskniliście się? 🙂 Jeżeli tak to biegnę do Was z kolejną mini-foto-lekcją. Tym razem rozważania na temat macro. Tyle zawsze jest krzyku jakie to 2 Mpx jest be i takie tam :). Ale czy bez tego oczka jesteśmy wstanie zrobić fajne zdjęcia? Jak sobie w tym pomóc? No właśnie … odpowiem tak 🙂 To zależy od tego co oferuje nasz telefon. Jak pewnie wiecie przez moje łapki przechodzi ich mnóstwo. Wiele nowych modeli miałam okazję już sprawdzić lub za chwilę trafią w moje ręce. I prawda jest taka, że każdy z nich zachowuje się inaczej. Nawet często 2 telefony z tymi samymi obiektywami, wbrew pozorom, mogą nam dać zupełnie inne efekty… Tak zgadza się. Jak się już pewnie domyśliliście dużą rolę odgrywa tutaj też oprogramowanie. Zatem nie będę rozważać w tym wątku, który telefon robi ładniejsze makro, a który nie, ale podpowiem Wam kilka możliwości. Sami już musicie popróbować na swoim modelu, która z nich się sprawdzi.

Towarzyszem moich rozważań będzie Redmi Note 10 Pro, Redmi Note 11 i taka maleńka zabaweczka ją jest obiektyw zewnętrzny do macro. U mnie jest to Obiektyw Focus PRO. Smartfonów chyba nie muszę nikomu już przedstawiać. Przypomnę tylko, że Redmi Note 10 Pro posiada obiektyw główny 108 Mpx oraz macro 5 Mpx (resztę pomijam), a Redmi Note 11 – 50 Mpx główny i 2 Mpx do macro. Żaden z nich nie posiada optycznego tele, ale jak ktoś ma np. w łapkach Mi 11 Ultrę to znajdzie tam np. optyczne powiększenie x5, które w pewnych warunkach również świetnie się sprawdzi do macro. Niektóre smartfony (w tym też Mi 11 Ultra) posiadają również tryb macro w szerokim kącie. No dobra, ale co z tego? Jak już pewnie się domyśliliście całe te rozważania sprowadzają się do tego, że zdjęcia macro niekoniecznie muszą być zrobione tylko dedykowanym do tego obiektywem. Możemy śmiało próbować innych możliwości, ale to nie znaczy, że otrzymamy zupełnie taki sam efekt, ale to tym za chwilkę… No dobra mniej gadania, więcej praktyki 🙂 To lećmy po kolei:

  • obiektyw macro 2 Mpx (tryb super macro w telefonie) – czyli ten, o który zawsze marudzę jaki to on jest be… Prawda jest taka, że sam w sobie nie jest taki zły, ale wielkość zdjęcia jaką otrzymamy jest kompletnie nie do użytku. Wiec jak chcemy się tylko pobawić dla samej zabawy, to czemu nie, ale jak już chcemy wykorzystać te zdjęcia w druku czy na mediach społecznościowych, to szkoda naszego zachodu. A już na pewno jak jeszcze dołożymy do tego cyfrowy zoom … zresztą zobaczcie sami przykładowe kilka zdjęć macro z Redmi Note 11 (zdjęcia robiłam jak najbliżej się da):

  • obiektyw macro 5 Mpx (tryb super macro w telefonie) – czyli ten, który ostatni rok robił furorę na forum. Nadal nie jest to idealny obiektyw (taki cacy byłby minimum 8 Mpx), ale to on pokazał jak spory potencjał drzemie w tego typu kadrach. Aż chciałoby się bliżej i jeszcze bliżej. Nie mniej jest to już w miarę akceptowalny format, który śmiało można wydrukować (moja kropelka z Mi11 z obieektywu macro 5 Mpx poszła na format A3 metalowego plakatu i wygląda rewelacyjnie i bez pikselozy). Jeżeli do tego telefon dobrze sobie radzi z łapaniem ostrości na mocnym zbliżeniu, to od razu wchodzimy w nieco inny wymiar macro zdjęć. Dla porównania kilka kadrów z Redmi Note 10 Pro (oczywiście jak najbliżej się dało. Zapewne od razu zauważycie, że daje się znacznie bliżej niż w Redmi Note 11):

  • zoom x2 / x4 …x ile się da 🙂 – kolejną opcją zrobienia zdjęcia macro jest użycie zoomu. I tutaj wszystko zależy od tego co daje nam nasz telefon. Jeżeli mamy zoom optyczny, to jest szansa, że takie zdjęcia wypadną najlepiej jakościowo, ale niestety nie wszystkie obiekty uda nam się złapać. Wszystko zależy od tego jak nasz telefon radzi sobie z łapaniem ostrości na małych obiektach i jak daleko od nich musimy być, aby coś złapał. Może się okazać,że nasze macro będzie tak daleko, że nawet po wycięciu go z kadru będzie dalekie od tego co uzyskamy dedykowanym obiektywem. Innym razem może być tak, że zdjęcie z zooma da nam na tyle dobre powiększenie, że o oczku macro będziemy mogli zapomnieć. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeżeli zoom potrafi nam ładnie złapać obiekt, to będzie on jednak wyglądał inaczej niż na macro. Zwrócicie uwagę na to jakie łapie szczegóły i jak zachowuje się tło za obiektem.  Tutaj też należy pamiętać, aby nie przesadzić z zoomem cyfrowym, bo mogą nam pojawić się niechciane piksele. Dlatego też przy zbliżeniu cyfrowym zoom x2 jest takim dosyć bezpiecznym powiększeniem. Przy optycznym wiadomo… bierzemy co fabryka dała 🙂 To co przykłady? 🙂

Zoom x2 z Redmi Note 11:

Zoom x2 Redmi Note 10 Pro:

  • wspomagacze zewnętrzne – czyli obiektyw macro nakładany na smartfon – jak już nie mamy obiektywu macro, nasz zoom też nie działa najlepiej, to możemy skorzystac jeszcze z 3 opcji, czyli dodatkowego obiektywu zewnętrznego. I tutaj uwaga. Takie obiektywy dobrze współpracują z prostymi telefonami (gdy jest złożona optyka i np. wykonanie zdjęcia wymaga 2 obiektywów, to może telefon głupieć), a dwa trzeba też zwracać uwagę na jakość zewnętrznego obiektywu. Jest tego sporo na Aliexpress, ale też jest tam sporo badziewi, które tylko spowodują naszą frustrację. Co nie znaczy, że nie trafimy też na dobry i tani. Co nam daje taki obiektyw? W sumie to czego chcielibyśmy najbardziej, czyli przybliżenie na jak najlepszej matrycy. Wtedy wykorzystujemy potencjał głównego obiektywu, a do tego dostajemy fajne macro. Szczególnie sprawdza się na pojedynczych mini obiektach np. robaczkach, bo mozemy mieć zniekształcone boki. Ponżej kilka przykładów z Redmi Note 11 z nałożonym obiektywem macro:

zoom x1 + zewnętrzny obiektyw macro


zoom x2 + zewnętrzny obiektyw macro

zoom x4 + zewnętrzny obiektyw macro (tu juzwidać szumy z cyfrowego powiększenia)

Jest jeszcze wspomniany szeroki kąt, którego u siebie nie mam aktualnie, ale jeśli chodzi o macro w szerokim kącie, to tutaj wszystko zależy od tego jak jest oprogramowane. Czasami można dostać bardzo fajne ujęcia, a czasami telefon łapie tak daleko ostrość, że to macro w szerokim kącie nie różni się niczym od zajęcia z tego obiektywu. Obiekt jest maleńki, a wokoło mnóstwo tła …

Się rozpisałam :), ale mam nadzieję, że pomogłam 🙂 Udanej zabawy!

Jeżeli przeoczyliście poprzednie lekcje, to poniżej przypominam tematy:

Diana Kisiała

Zarażam pasją do szycia i nowych technologii.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: