Test Vasco Translator V4 – swobodnie rozmawiać i czuć się zagranicą jak u siebie

Przejdźmy, zatem do użytkowania i funkcji.

Vasco Translator V4
Vasco Translator V4

Urządzenie oferuje następujące funkcje:

  • Tłumaczenie z głosu (mowy), również z urządzeń (np. puściłam głos z telefonu i bez problemu go wyłapał i przetłumaczył)
  • Tłumaczenie z tekstu (tekst można wprowadzić z klawiatury ekranowej lub z głosu)
  • Tłumaczenie ze zdjęcia
  • Nauka słownictwa i wymowy
  • Czat grupowy (można stworzyć czat nawet do 100 osób)
  • Możliwość wysłania zapisanej rozmowy (funkcja zapisu historii musi być włączona w opcjach) czy przetłumaczonego zdjęcia na maila

Najważniejszą funkcją Vasco Translator V4 jest tłumaczenie z głosu. Czyli krótko mówiąc prowadzenie rozmowy. Urządzenie pozwala na tłumaczenie mowy na 76 języków (90 tekstowo). Jeżeli dany język nie obsługuje mowy, to przy jego nazwie pojawi się ikonka przekreślonego głośnika.

Co ciekawe trzy głosy są do zakupienia dodatkowo: Bułgarski, Chorwacki i Hebrajski. Szczególnie dwa pierwsze są zaskoczeniem, bo to dosyć popularny kierunek dla Polaków podczas wakacji. Powinny być one już w cenie. Może 50 zł za język to nie jest dużo, ale przy dosyć wysokiej cenie urządzenia, to już robi sporą różnicę.

 

Zanim przejdę dalej posłuchajcie fragmenty rozmowy:

I tutaj jest kilka kwestii, na które warto zwrócić uwagę. Przede wszystkim należy zaczynać mówić dopiero jak urządzenie wyda charakterystyczny dźwięk inaczej może się okazać, że gdy się zbytnio pospieszymy, to część zdania zostanie urwana. Warto też budować bardzo proste i krótkie zdania. Im bardziej poprawne językowo, tym lepiej zostaną przetłumaczone. Slogany czy skróty mogą sprawić, że urządzenie nie przetłumaczy poprawnie tego co chcieliśmy powiedzieć. No i należy podsunąć urządzenie blisko osoby mówiącej – gdy powiemy coś niewyraźnie, to mogą z tego wyjść różne nieoczekiwane zdania :D.

Na pomoc przychodzi nam jeszcze zapis tekstu z tego co powiedzieliśmy i możemy sprawdzić czy faktycznie urządzenie dobrze rozpoznało słowa, które wypowiedzieliśmy. W moim przypadku pojawiło się kilka przekręconych słów czy nie do końca idealne tłumaczenie. Ciężko mi oceniać jakość wszystkich języków czy poprawność po kilku zdaniach, ale na pewno, gdy będziemy zwracać uwagę na powyższe kwestie, to otrzymamy bardziej poprawne tłumaczenie.

Test Amazfit T-Rex 2 – smartwatch dla poszukiwaczy przygód

Miło, że producent pomyślał tutaj o podręcznych przyciskach. Nie musimy podczas rozmowy klikać po ekranie, a wystarczy, że klikniemy odpowiedni klawisz na obudowie (jak już wspomniałam wcześniej – ten z chropowatym wykończeniem do naszego języka, a ten nad nim do języka rozmówcy). Ułatwia to operowanie urządzeniem.  A i rozmowa jest jakby płynniejsza.

Co do szybkości tłumaczenia, to tutaj nie mam większych uwag. Owszem mogło by być jeszcze szybciej, ale nie powiedziałabym, że jest jakoś źle. Na koniec możemy całą rozmowę przesłać sobie na maila – w formie tekstowej. Oczywiście trzeba pamiętać, aby w opcjach nie wyłączyć sobie funkcji zapisu historii.

Kolejną funkcją jest tłumaczenie ze zdjęcia. Ta opcja przyda się szczególnie w restauracji czy po prostu na mieście. Krótko mówiąc robimy zdjęcie menu w restauracji i już po chwili mamy naniesione tłumaczenia na tekst na fotografii. Również tutaj wynik możemy wysłać sobie na maila. Z tą funkcją polubiłam się chyba najbardziej 😊.

 

Mamy też do dyspozycji chat, tłumaczenie z wprowadzonego tekstu czy lekcje słówek i wymowy. Tutaj raczej nie ma się nad czym rozwodzić. Zapraszam na krótkie dwa filmy:

 

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej