HUAWEI Mate X3 działa w oparciu o procesor Qualcomm Snapdragon 8+ Gen 1 4G, współpracujący z 12 GB szybkiej pamięci RAM i 512 GB pamięci wewnętrznej. Możemy też rozszerzyć ją o dodatkowe 256 GB pamięci na karcie NM (za SIM 2). Jest to autorska karta Huawei i możemy zakupić ją osobno. Chociaż przy pamięci wewnętrznej o pojemności 512 GB raczej jest zbędna. Nie mniej jest taka możliwość.
Sam smartfon działa jak najbardziej OK. Może nie jest to najnowszy procesor, ale i tak nie ma większych powodów do narzekań. Wszystko w nim działa płynnie i bez żadnych zadyszek. Owszem potrafi się zagrzać podczas bardziej intensywnej pracy, ale nie zauważyłam, aby przez to ucierpiało działanie aplikacji czy sytemu. W teście AnTuTu uzyskał ponad 1,13 mln punktów.
Dodam jeszcze, że na pokładzie testowanego modelu zainstalowano EMUI 13.1 bez usług Google. Jest to pewne utrudnienie dla użytkowników i po sieci krążą różne opinie na temat tego czy można żyć bez tych usług czy nie. Ja odpowiem tam… To wszystko zależy od tego co używamy w telefonie.

Jakie aplikacje są nam na co dzień potrzebne i jak bardzo jesteśmy wstanie pójść na pewne kompromisy. Chociaż w cenie 9999 zł trochę ciężko mówić o kompromisach. Nie mniej producent się nie poddaje i dla swoich użytkowników przygotował stronę appsonhms.com, na której znajdują się przydatne oraz praktyczne porady dotyczące wyszukiwania i pobierania ulubionych aplikacji oraz najważniejsze informacje o ekosystemie Huawei.
Każdy powinien sam indywidualnie rozpatrzyć swoje zapotrzebowanie i zdecydować się czy jest w stanie korzystać z takiego telefonu czy nie. Jeśli chodzi o mnie, to o ile w prywatnym użytkowaniu uruchomiłam wszystkie potrzebne mi aplikacje – od bankowych przez media społecznościowe i dodatkowe narzędzia, o tyle już w firmowym użytkowaniu brakuje mi kilka aplikacji – głównie do obsługi niektórych urządzeń, które czasami testuję.
A co z ergonomią ekranów v system? O tym pisałam nieco wyżej przy akapicie dotyczącym wyświetlaczy.
Dodam jeszcze, że Huawei Mate X3 nie posiada obsługi sieci 5G. W Polsce może to jeszcze nie problem, ale jednak. Jeśli chodzi o pozostały pakiet łączności, to jak najbardziej jest on kompletny i działa poprawnie:
- WLAN – 2,4 GHz oraz 5 GHz, 802.11a/b/g/n/ac/ax, 2 × 2 MIMO, HE160, 4 096 QAM, 8 Spatial-stream Sounding MU-MIMO, Łączność Wi-Fi 6 802.11ax wymaga odpowiedniego routera. Pobieranie i wysyłanie nawet do 3,6 GB/s.
- Bluetooth 5.2, obsługa BLE, SBC, AAC, LDAC i L2HC.
- USB-C 3.1 Gen 1, obsługa DP1.2*
- Gniazdo słuchawkowe: USB-C
- Dostępny tryb czytnika, tryb P2P i tryb emulacji karty (płatność SIM*, HCE)
- GPS (podwójne pasmo L1 + L5), AGPS, Glonass, BeiDou (potrójne pasmo B1I + B1C + B2a), Galileo (podwójne pasmo E1 + E5a), QZSS (podwójne pasmo L1 + L5), NavIC
- Czujniki: Czytnik linii papilarnych w przycisku, Czujnik grawitacyjny, Czujnik podczerwieni, Czujnik Halla, Barometr, Żyroskop, Kompas, Czujnik oświetlenia, Czujnik zbliżeniowy, Czujnik laserowy, Czujnik gestów, Czujnik temperatury barwowej
Nie ma też większych powodów do narzekań, jeżeli chodzi o baterię. Czas pracy nie odbiega od aktualnych standardów rynkowych – czyli kilka godzin intensywnej pracy, a 1-1,5 dnia mniej intensywnego użytkowania. Smartfon wyposażono w ogniwo 4 800 mAh (wartość typowa) oraz obsługuje:
- Ładowanie przewodowe HUAWEI SuperCharge (maks. 66 W)
- Ładowanie bezprzewodowe HUAWEI SuperCharge (maks. 50 W)
Na koniec standardowo aparaty.

Huawei Mate X3 wyposażono w następujące obiektywy:
- Aparat na tyle:
- Główny: 50 MP Ultra Vision (f/1.8)
- Szeroki kąt 13 MP (f/2.2)
- Tele x5 – 12 MP (f/3.4, OIS)
- Autofokus
- Detekcja kontrastu, detekcja fazy
- Wybrane funkcje i tryby: Szybkie menu, tryb nocny, Super Makro, Story Creator, tryb wysokiej rozdzielczości, film poklatkowy (time-lapse), tryb ultraszerokokątny, przysłona, tryb Dual-View, samowyzwalacz, zwolnione tempo, panorama, tryb monochromatyczny, malowanie światłem, zdjęcia seryjne, filtry, naklejki, wykrywanie uśmiechu, kontrola poziomu audio i inne.
- Aparat w ekranach: 8 MP (f/2.4), wybrane funkcje i tryby: Wideo selfie w zwolnionym tempie, obiektyw AR, panorama, portret, film poklatkowy (timelapse), wykrywanie uśmiechu, odbicie lustrzane, filtry, naklejki, samowyzwalacz, kontrola poziomu audio i inne.
Jeśli chodzi o aparaty, to nie jest to Huawei Mate 50 pro czy Huawei P60 Pro. Zatem nie szukajcie w nim fizycznej przysłony 😊. Nie mniej zestaw obiektywów w tym modelu stoi również na wysokim poziomie i można by powiedzieć, że jest prawie kompletny. Prawie, bo to czego mi zabrakło, to dobrej jakości zdjęć macro. Owszem tryb macro jest dostępny w aplikacji, ale niestety zdjęcia nie wychodzą zadowalająco – bardzo mocno widać szumy cyfrowe – zdjęcia są po prostu sztuczne.
Powiedziałabym nawet, że nawet sporo brakuje mu w tej kwestii do Huawei Mate 50 pro, który również nie ma idealnych zdjęć macro. Te są naprawdę genialne dopiero w Huawei P60 Pro. To jednak nie musi być problem, bo ilu z was robi zdjęcia macro? Z tego co mi wiadomo to jest niewielu zapaleńców takich jak ja czy kilku moich znajomych, dla których ta funkcja jest mega ważna. Zatem jeżeli nie jesteś fanem zdjęć macro, to z całej reszty będziesz jak najbardziej zadowolony.
Kadry z obiektywu głównego są typowe dla Huaweia – o szerokim zakresie tonalnym, ale jednocześnie barwach zbliżonych do tego co widzimy. Są też bardzo szczegółowe i wysokiej jakości – nawet jak oglądamy na większym ekranie. Widać delikatną zmianę kolorów, gdy przełączymy się na szeroki kąt, ale ni są one jakieś drastyczne. Troszeczkę słabiej wychodzą kadry, gdy chcemy zrobić mocne zbliżenie – tutaj albo przełączy się na wspomniany tryb macro (trochę cyfrowy), albo musimy nieco dalej odsunąć się od obiektu.
Aparat dobrze radzi sobie również z kadrami przy brzydszej pogodzie czy pod wieczór, a gdy zapadnie zmrok i włączymy tryb nocny, to będziemy patrzeć na ekran z zachwytem. Zdjęcia nocne są naprawdę świetne (nie tak jak nowa seria P, ale jednak :D). Kolory są nasycone, światło ładnie uwypuklone, a każdy szczegół dobrze widoczny. Schody zaczynają się trochę, gdy przełączymy się na zoom – tutaj niestety widać spadek jakości i cyfrowe szumy.
Jak już jesteśmy przy zoomie, to Mate X3 został wyposażony w tele x5, który za dnia robi naprawdę świetne zbliżenia. Ładne kolory, dużo szczegółów i ogólnie widać, że producent zadbał tutaj o jak najwyższą jakość. Dokładnie tak jak lubię.
Trochę słabsze są obiektywy do selfie – zarówno ten w ekranie zewnętrznym jak i wewnętrznym to 8 Mpx. Z nich uzyskamy zdjęcia, które są ok, ale tylko OK. Brakuje w nich pazurka, którego znamy z innych modeli. Nie mniej do codziennego użytku czy telekonferencji będą idealne.
Nie przedłużając zapraszam na przykładowe zdjęcia z tego modelu:
Filmy możemy nagrać maksymalnie w 4K – 60 kl./s. Smartfon posiada stabilizację optyczną, co widać na nagraniu – kadr płynie bez żadnych szarpnięć. Kolory również bardzo zbliżone do tego co widzimy, widać też sporo szczegółów i szeroki zakres tonalny barw. Troszeczkę tylko gubi ostrość przy zmianie zooma – trzeba pomóc ręcznie klikając w obiekt. Możemy też przełączać się w trakcie nagrywania pomiędzy obiektywem głównym czy szerokim oraz zoomwać do max x15. Zresztą zobaczcie sami:


