Jak wygląda użytkowanie? Rozpoczynamy test
Na początek o wymianie płyt grzejnych – można je łatwo zdemontować naciskając przyciski, znajdujące się na zewnętrznej stronie pokrywy górnej i dolnej. Aby zamontować płyty należy je umieścić odpowiednio w otworach mocujących, znajdujących się w miejscu styku płyty górnej i dolnej. Następnie delikatnie przycisnąć do pokrywy, aż do słyszalnego kliknięcia i gotowe. Wymiana przebiega bardzo prosto, bez żadnego oporu.
Zaczęłam od przygotowania gofrów z dobrze znanego mi i sprawdzonego przepisu. Po założeniu płyt grzejnych gofrownicy nasmarowałam je lekko olejem jadalnym. Zamknęłam górną pokrywę. Ustawiłam pokrętło temperatury na pozycję „5”. Po zgaśnięciu zielonej lampki kontrolnej wlałam przygotowane ciasto na dolną płytę grzejną tak, aby forma została całkowicie zakryta. Zamknęłam pokrywę i czekamy na nasz pierwszy produkt.
Sprawdziłam gofry po trzech minutach, ale jeszcze były za mało wypieczone. Dobrze wypieczone, suche i chrupiące są po pięciu, a nawet sześciu minutach. Jeżeli ktoś woli mniej wypieczone gofry, to wystarczy je odpowiednio krócej piec.
Do wyciągnięcia gotowego produktu, zgodnie z zaleceniem producenta, używamy drewnianych lub plastikowych przyborów kuchennych. Po wyjęciu upieczonych produktów, możemy zaraz wlewać następną porcję. Nie trzeba za każdym razem smarować formy. Gofry wyszły puszyste i chrupiące, lekko podważone łatwo wychodzą nie przywierając do formy. Teraz wystarczy je odpowiednio przybrać owocami, bitą śmietaną lub na sucho – jak kto lubi. SMACZNEGO!!!
Do kolejnego testu użyłam płyt grzejnych opiekacza, z których powstają cztery trójkątne kanapki. Do ich przygotowania wykorzystałam chleb tostowy i żółty ser. Na lekko natłuszczone i nagrzane płytki położyłam dwie kanapki. Użyłam pozycji „5” na termostacie. Po dwóch minutach otrzymałam świetnie wypieczone, chrupiące wypieki.
Tu również bardzo dobrze sprawdza się powłoka płyt, do której pieczywo nie przywiera. Oczywiście siłę wypieczenia regulujemy sobie według własnego uznania, ustawiając odpowiednio temperaturę i czas pieczenia. Płytki te bardzo dobrze sprawdzają się również do odświeżenia pieczywa – działają jak toster. Śmiało można stwierdzić, że jest to jeszcze jedna dodatkowa funkcja tego urządzenia.
Czas na trzeci zestaw płyt. W tym celu założyłam płyty grzejne grilla, na których przygotowałam ser pleśniowy. Na lekko natłuszczone i nagrzane płyty (termostat pozycja „5”) położyłam krążki sera. Zamknęłam pokrywę górną bez dociskania, ponieważ ser jest miękki, wystarcza samo obciążenie płyty. Od razu też obniżyłam temperaturę pieczenia.
Ser po około dwóch minutach był gotowy. Temperaturę ustawiamy zależnie od tego, jaki lubimy ser – bardziej, czy mniej podpieczony, a może tylko podgrzany. Jeszcze tylko trochę żurawiny i zobaczcie, jak wyszło pysznie.
Następnym produktem przygotowanym na grillu są warzywa (bakłażan, papryka, cukinia, czosnek) i pieczarki. Umyte i pokrojone warzywa (bakłażan i cukinię można obrać ze skórki, ale nie trzeba), przyprawione przyprawą do grilla, bądź według własnej receptury, włożyłam na rozgrzany grill (termostat pozycja „5”). Tu także, przed nagrzaniem, pamiętamy o nasmarowaniu płyt tłuszczem jadalnym.
Czosnek kładziemy bez obierania, pojedyncze albo po kilka ząbków tak, aby nie przeszkadzały w zamknięciu pokrywy. Warzywa i pieczarki są gotowe po około pięciu minutach. Są miękkie, soczyste, dobrze podpieczone i smakują wyśmienicie. Czosnek wymaga dłuższego grillowania i trwa to około piętnaście minut, ale również wypadł dobrze. Miękkie ząbki świetnie rozsmarowują się na pieczywie.
Kiełbasa grillowa cienka, na tym samym nastawieniu urządzenia, gotowa jest po pięciu minutach. Jest dobrze upieczona, średnio przyrumieniona i smaczna. Oczywiście, każdy może sobie regulować stopień wypieczenia produktów według własnego uznania, ustawiając sobie odpowiednio termostat i czas pieczenia.
Grill przetestujemy jeszcze na rybach. Upieczemy pstrągi. Wyczyszczone i przyprawione ryby umieściłam w rozgrzanym grillu (pozycja „5” na termostacie). Do przyprawienia użyłam sól i pieprz, do środka zieloną pietruszkę i plastry masła. Można też wykorzystać gotowe mieszanki przypraw i inne dodatki, zależnie od własnych smaków.
Po ułożeniu produktów na grillu obniżyłam temperaturę na termostacie do pozycji „4”. Piętnaście minut i danie gotowe. Sami zobaczcie, jak wyszło. Ryba chrupiąca i ładnie przyrumieniona z zewnątrz, zaś w środku soczysta i delikatna. Nie wymagane jest przewracanie produktu, bo obie płyty pieką równomiernie.
Ryba nie przywarła i z łatwością ją ściągnęłam z grilla. Na płytach pozostały resztki tłuszczu, który wykorzystałam do wyczyszczenia grilla. W tym celu po wyjęciu upieczonego produktu, zamknęłam grilla odłączając go od zasilania i zostawiłam do wystudzenia. Wszystko ładnie odeszło, a pozostałości ściągnęłam przy pomocy ręcznika papierowego. Jeszcze tylko przetarłam wilgotną, następnie suchą ścierką i płyty lśnią jak nowe.

