Największe zmiany względem poprzednika zadziały się we wnętrzu. Asus zenfone 10 otrzymał:
- Procesor: Qualcomm Snapdragon 8 Gen 2 Mobile Platform (Zenfone 9: SNAP 8+ Gen 1)
- Grafika: Qualcomm Adreno 740 (Zenfone 9: Adreno 730)
- Pamięć: LPDDR5X 8GB lub 16GB (Zenfone 9: LPDDR5)
- Pamięć wewnętrzna: UFS4.0 128GB, 256GB lub 512 GB (Zenfone 9: UFS3.1 128GB lub 256GB)
- System operacyjny: Android 13 (Zenfone 9: na start miał Android 12)
- Wi-Fi: 11 be/ax/ac/a/b/g/n, 2×2 MIMO, Obsługa aptX i aptX HD, Wi-Fi direct, Wi-Fi 6e (Zenfone 9: Wi-Fi 6)
- NFC
- Bluetooth 5.3 (HFP + A2DP + AVRCP + HID + PAN + OPP), supports LDAC, AAC, Qualcomm aptX, aptX HD, aptX Adaptive, aptX Lossless (Zenfone 9: Bluetooth 5.2 – BR/EDR + LE)
- Nawigacja: GPS (L1+L5), GLONASS (L1), GALILEO (E1+E5a), QZSS (L1+L5), NavIC (L5),
- Dwa gniazda na kartę SIM: 5G +5G
- Czujniki: Kompas elektroniczny, Czujnik zbliżeniowy, Czujnik oświetlenia otoczenia, Czujnik Halla, Akcelerometr, Gyro (obsługa
W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał świetny wynik jakim jest ponad 1,56 mln punktów (wersja 16/512GB). Można się było tego spodziewać przy flagowym wnętrzu. W codziennym użytkowaniu model ten nie zawodzi – działa bardzo płynnie, radzi sobie z wszystkimi bardzo wymagającymi zadaniami – nawet grami. Konfiguracja jaka trafiła w moje ręce to istny potworek – 16 GB pamięci RAM i 512 GB na pliki wystarczy aktualnie każdemu użytkownikowi.
Co więcej model ten zyskał nowszy RAM – LPDDR5X oraz ROM – UFS4.0. Jest też wyższa wersja BT 5.3 czy Wi-FI w przyszłości obsłuży również wersję 7. Skłamałabym jakbym powiedziała, że smartfon się nie grzeje – przy bardziej wymagających zadaniach jak najbardziej jest to możliwe w tak niewielkim pudełeczku. Nie mniej kultura pracy nowego procesora jest znacznie lepsza niż poprzednika i to można odczuć.
Asus zenfone 10 oczywiście obsługuje sieć 5G na obu kartach SIM. A jeśli chodzi o moduły komunikacyjne, to podczas korzystania z Wi-Fi, Bluetooth, GPS nie zauważyłam żadnych problemów. Z Wi-Fi korzystałam niemalże codzienne w domu. Z GPS najczęściej korzystałam, gdy chciałam odnaleźć drogę podczas spacerów po Warszawie czy na wyjeździe na śląsku. Za każdym razem telefon bardzo szybko odnalazł moje położenie i wyznaczył trasę do celu. Przez Bluetooth przesyłałam spore ilości zdjęć i również tutaj nie miałam żadnych problemów. Jest również NFC, co praktycznie u nas jest już standardem (chociaż zdarzają się jeszcze tańsze modele bez NFC).
Dodam jeszcze, że testowany model zarządzany jest przez system Android w wersji 13 oraz nakładkę ASUS ZenUI, która mocno przypomina czystego Androida nie tylko wizualnie, ale i funkcjonalnie. Dla zainteresowanych mamy też obsługę gestów, aplikację dyktafon, panel boczny czy wsparcie dla graczy – funkcja Game Ganie. Dodam jeszcze, ze producent deklaruje dwie większe aktualizacje (czyli do Androida 15) oraz 4 lata aktualizacji zabezpieczeń.
Asus Zenfone 10 (podobnie jak Zenfone 9) wyposażono w baterię 4300 mAh, która nie jest jakimś wielkim ogniwem. W tak niewielkiej obudowie gdzieś musiały pojawić się kompromisy. W testowanym modelu pojawiło się jednak coś dodatkowo, a mianowicie ładowanie bezprzewodowe – 15 W. Nie jest one jakieś wybitnie szybkie, ale jest, co zapewne ucieszy fanów tego typu rozwiązania. Jeśli chodzi o ładowanie przewodowe, to nadal jest to 30W, co na dzisiejsze standardy nie jest zbyt szybko (1,5 h do 100%). Na plus można zaliczyć to, że ładowarkę znajdziemy w opakowaniu.
W codziennym użytkowaniu ładowarki szukałam po ok 1,5 – 2 dniach. Przy bardzo intensywnym dniu było to nawet ok. 6h przy stale włączonym ekranie. Cóż mogę powiedzieć – nie wyróżnia się jakoś na tle innych tegorocznych modeli ani na minus ani na plus. Z drugiej strony jak na tak małe urządzenie, to czasy pracy na baterii są na dzisiejsze standardy OK. Trochę jednak ostatnio zaczynam się zastanawiać, kiedy pojawi się jakiś większy skok w kwestii zarządzania energią? Taki 3-4 dni intensywnej pracy to by było coś 😀
I na koniec standardowo aparat.

Asus Zenfone 10 otrzymał trochę zmieniony zestaw obiektywów. W Zenfone 9 był to zestaw 50 Mpx ( z 6-Axis Hybrid Gimbal Stabilizer)+ 12 Mpx szeroki kąt + 12 Mpx selfie. W nowym modelu nadal mamy obiektyw główny 50 Mpx z ulepszonym Gimbalem 2.0, ale pozostałe obiektywy są już zapełnienie inne. Aktualnie jest to następujący zestaw:
- Główny – 50 MP Sony® IMX766 flagship sensor – 1/1.56″ large sensor, 1.0µm pixel size, Quad Bayer technology – 12.5 MP, 2.0 µm large effective pixel size, 6-Axis Hybrid Gimbal Stabilizer 2.0, F1.9 aperture, 2×2 OCL PDAF, 23.8 mm equivalent focal length in 35 mm film camera (Zenfone 9: 6-Axis Hybrid Gimbal Stabilizer)
- Szeroki kąt -13 MP sensor, 120 ̊ field of view, 5 mm equivalent focal length in 35 mm film camera (Zenfone 9 ma 12MP)
- Single LED flash
- Przedni do selfie – 32 MP sensor (Uses pixel binning to output 8MP image and the equivalent pixel size is 1.4µm pixel size) RGBW Technology (Zenfone 9 ma 12MP)
Tryby w Aparacie: Photo, Video, Portrait, Pro (RAW file support), Pro video, Light Trail, Panorama, Night, Timelapse, Slo-mo
Asus w Zenfone 10, podobnie jak w Zenfone 9, postawił na dwa obiektywy. Główny obiektyw został minimalnie udoskonalony – otrzymał on 6-osiowym hybrydowy stabilizator gimbalowy 2.0 oraz nowy adaptacyjny EIS. Ponadto dodano nagrywanie dźwięku przestrzennego 3D w filmach. Wszystkie te udoskonalenia wpływają głównie na nagrywane filmy, które w tym modelu wypadają naprawdę dobrze. Technicznie możemy nagrywać w:
- 8K UHD (7680 x 4320) video at 24 fps
- 4K UHD (3840 x 2160) video at 30 / 60 fps
- 1080p FHD video recording at 30 / 60 fps
- 720p HD video recordingat at 30 / 60 fps
- Time Lapse (4K UHD video)
- Slow Motion video (4K UHD at 120 fps / 1080p FHD at 240 fps / 720p at 480 fps)
Take still photo while recording video (do not support in 8K video recording)
Praktycznie wygląda to tak jak na filmie poniżej:
Przykładowy film:
Szkoda tylko, że w selfie cofnięto się z 4K do zaledwie FHD/30fps.
Jeśli chodzi o zdjęcia, to główny obiektyw pozwala na wykonanie bardzo zadowalających kadrów zarówno w ciągu dnia jak i w nocy z wykorzystaniem trybu nocnego – są one szczegółowe o szerokim zakresie tonalnym, chociaż czasami mam wrażenie, że w niektórych warunkach oświetleniowych tracą kolory (są wyblaknięte – wystarczy spojrzeć na żółte kwiaty), a przy czerwieni czy różu znowu je przesyca.
Czerwony ogólnie jest trudnym kolorem i niewiele smartfonów nawet z flagowej półki radzi sobie z nim w każdych warunkach. Niestety przy słonecznym dniu czerwień się zmywa i wpływa to mocno na jakość zdjęcia i jego szczegółowość – czerwona różna traci szczegóły na płatkach, robią się takie czerwone plamy. Jakość też odrobinę spada przy szarówce.
Bardzo ucieszyły mnie tryby kreatywne (mamy je też w poprzedniku). Możemy w nocy narysować światłem fajne smugi na drodze czy stworzyć kadr z rozmytą wodą w rzece czy w fontannie. Możliwości jest naprawdę sporo i wiele z nich można uzyskać z ręki bez statywu.
Smartfon bardzo ładnie radzi sobie również z rozmyciem tła w portretach. A jak przy portretach jesteśmy to warto też od razu wspomnieć o obiektywnie do selfie. W nowym modelu mamy oczko 32 Mpx (poprzednik posiada 12 Mpx), które pozwala na wykonanie bardzo ładnych selfie – kolory są naturalne, balans bieli poprawny, a szczegóły jak najbardziej widoczne.
Jeśli chodzi o szeroki kąt, to tutaj również nastąpiła zmiana względem Zenfone 9. Nowy model otrzymał nowe oczko 13 Mpx. I tutaj zdjęcia wypadają różnie. Zazwyczaj są zbliżone kolorystycznie do obiektywu głównego, ale nie zawsze. Widać też utratę szczegółów – miejscami kadr jest rozmyty. Do flagowej półki zatem trochę mu brakuje. Tym bardziej, że nie ma też modułu tele ☹. Trochę szkoda, bo w wielu momentach się przydaje – chociażby przy portretach czy zdjęciach macro. Można wykorzystać zoom cyfrowy x2, ale to już nie jest to samo. Zaczynają się pojawiać szumy i nieostrości.
Generalnie mam mieszane uczucia co do samego aparatu. Z jednej strony można uzyskać całkiem miłe dla oka kadry, z drugiej strony mam cały czas w tyle głowy flagowe modele, które pozwalają uzyskać dużo lepsze zdjęcia. Patrząc też po podobnej półce: Samsung S23 czy Xiaomi 13 moim zdaniem robią lepsze zdjęcia.
Poniżej przykładowe zdjęcia:


