Obejrzeliśmy testowane urządzenie, to czas je uruchomić. (nb) Audio SkeLeTon możemy sparować np. z telefonem czy laptopem poprzez BT. Operacja ta trwa bardzo szybko i bezproblemowo. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Połączyłam je z Xiaomi 13 pro oraz moim laptopem. Niestety nie w tym samym czasie. Słuchawki mogą być połączone tylko z jednym urządzeniem. Nie uda nam się przeskakiwać między kilkoma urządzeniami, a szkoda.
Producent nie przygotował też dla nich żadnej aplikacji. Zatem całe sterowanie przerzucone jest na płytki dotykowe umieszczone na słuchawkach. Znajdują się one na pałąku w okolicach diody i loga producenta. Generalnie samo sterowanie jest bardzo proste, ale niestety nie zmienimy je pod nasze „widzi mi się”. I tak:
- Pojedyncze kliknięcie w prawą słuchawkę powoduje zwiększenie głośności, a w lewą zmniejszenie głośności.
- Podwójne kliknięcie to zatrzymanie/ wznowienie muzyki czy odbiór rozmowy.
- Potrójne kliknięcie na prawym pałąku, to już przełączenie się pomiędzy:
- trybem ANC (Active Noise Cancelling), który umożliwia wyciszenie odgłosów z otoczenia,
- trybem ambient, dzięki któremu użytkownicy słyszą dźwięki z otoczenia podczas korzystania ze słuchawek (także podczas odtwarzania muzyki),
- brakiem trybu.
- Potrójne kliknięcie na lewym pałąku, to włączenie/wyłączenie trybu gamingowego, co umożliwia granie przy niskim poziomie opóźnień na słuchawkach.
- Dłuższe przytrzymanie palca na słuchawce powoduje uruchomienie asystenta głosowego.
I w sumie tyle. Samo sterowanie jest bardzo proste i wygodne (szybko można je opanować i płytka dobrze reaguje na nasze polecenia), chociaż szkoda, że nie możemy go dopasować do siebie (brak aplikacji).
Małą niedogodnością jest jeszcze brak instrukcji w języku polskim, a nawet angielskim. Przydała by się chociaż wersja online, jak już nie w papierze. (Edit 2023.09.20. Jest już dostępna instrukcja w języku polskim (do pobrania: Tutaj))
Jak już jesteśmy przy ANC i wyciszaniu odgłosów z otoczenia, to od razu dodam, że przy włączonym TV na standardowej głośności (jak oglądam na co dzień filmy), to niezależnie czy włączyłam tryb ambient czy ANC, to dochodziły do mnie odgłosy. Z różnym natężeniem, ale jednak coś było słychać. W bardzo głośnym otoczeniu raczej nie odetniemy się od hałasów, w mniej hałaśliwym już bardziej, ale też nie będzie to całkowite odcięcie.
Nie zauważyłam też, aby tryb miał wpływ na jakość muzyki, którą słuchałam. Korzystałam głównie z Tidal i bardziej rozrywkowej nuty. Niektóre modele potrafią mocno zniekształcać głosy przy włączonym ANC, tutaj z racji, że nie jest ono jakieś mega mocne, to takiego zniekształcenia nie zauważyłam.
A sama jakość dźwięku?
Zacznę od tego, że (nb) Audio SkeLeTon zostały wyposażone w pojedynczy przetwornik dynamiczny, który ma membranę o średnicy aż 12 mm. Obsługują one połączenie Bluetooth 5.2 z kodekiem LDAC, AAC i SBC. Taki zestaw powinien dać nam bardzo dobrą jakość dźwięku. Generalnie muzyka płynąca z nich jest czysta, głosy są wyraźne, a brzmienie lekko ocieplone. Przy niektórych piosenkach – tych bardziej rozrywkowych radziły sobie naprawdę nieźle i aż miło było słuchać. Momentami jednak jakby brakowało im niskich tonów.
Wiadomo nie są to słuchawki nauszne i raczej nie ma co spodziewać się bardzo wyraźnych basów, ale jednak czegoś mi tutaj brakuje przy utworach o nieco mocniejszym brzmieniu. Zabrakło mi też trochę większej głębi i przestrzeni. Może to kwestia ostatnich konkurencyjnych modeli od realme (Buds Air 5 Pro), które podniosły poprzeczkę dużo wyżej jeśli chodzi o podobną półkę cenową. Zatem powiedziałabym, że do takiej codziennej rozrywki są jak najbardziej OK, ale jak już szukamy czegoś z większym basem i przestrzenią, to jednak trochę im brakuje.
(nb) Audio SkeLeTon bardzo dobrze nadają się również do rozmów – telekonferencje czy rozmowy przez telefon. Generalnie mój rozmówca dobrze mnie słyszał, a ja jego. Pojawiły się jednak niewielkie pogłosy w momencie, gdy w pokoju miałam włączony TV. Warto by przyjrzeć się tutaj nieco bardziej i wyeliminować te kwestie w kolejnych modelach.
Szkoda, że słuchawki nie reagują na wyjęcie z uszu i nie zatrzymują automatycznie muzyki. Przy włożeniu też jej nie wznawiają. Zatem możemy położyć je na blacie stolika, a one dźwięki będą dalej z nich płynąć.
Ostatni element to czas pracy na baterii. Etui otrzymało baterię o pojemności 400 mAh, a słuchawki po 40 mAh każda. Producent deklaruje:
- czas pracy (słuchawki, bez ANC): do 5,5 godz.
- czas pracy (z etui, bez ANC): do 20 godz.
- czas pracy (słuchawki, z ANC): do 4 godz.
- czas pracy (z etui, z ANC): do 15 godz.
Nie udało mi się uzyskać takich wyników jak podał producent, ale też nie są one jakieś dużo niższe. Przy słuchaniu muzyki na ¾ głośności bez ANC bateria spadła o 25% w ciągu godziny. Zatem można liczyć na ok. 4h pracy na jednym ładowaniu. Jak zmniejszymy głośność, to czas się wydłuży (4,5h jest w zasięgu), a już przy włączonym ANC skróci (tutaj bateria spadła mi o jakiś 30% przez godzinę) – mi udało się uzyskać niewiele ponad 3h z włączonym ANC. Brak aplikacji powoduje, że ciężej mierzy się czas pracy samego etui, ale możemy liczyć na ok. 3 pełne cykle ładowania. Etui ładujemy przez USB C i kabel dołączony w opakowaniu. Możemy podłączyć je do laptopa czy ładowarki od telefonu.


