Oppo A79 5G otrzymał następujące podzespoły:
- RAM i ROM
- 4 GB + 128 GB kolor czarny i zielony
- 8 GB + 256 GB kolor czarny i fioletowy
- Typ RAM: LPDDR4x
- Typ ROM: UFS2.2
- Karta pamięci na wymianę z SIM 2
- Procesor: MT6833, 8 rdzeni
- GPU: Mali-G57 MC2@950MHz
- Sensory: Czujnik światła otoczenia, Czujnik zbliżeniowy, Czujnik geomagnetyczny, Żyroskop, Czujnik grawitacyjny, Liczenie kroków, Dane komórkowe
- SIM: 2X Nano-SIM
- Pasmo częstotliwości
- GSM: 900/1800/1900/850MHz
- WCDMA: Bands 1/2/4/5/6/8/19
- LTE FDD: Bands 1/2/3/4/5/7/8/12/13/17/18/19/20/26/28/66
- LTE TDD: Bands 38/39/40/41
- 5G NR: n1/n3/n5/n7/n8/n20/n28/n38/n40/n41/n66/n77/n78
- Łączność
- WLAN 2,4 GHz, 5 GHz
- Bluetooth 5.3, Bluetooth Low Energy
- Bluetooth Audio Codec: SBC, AAC, aptX, aptX HD, and LDAC
- USB Type-C
- Złącze słuchawkowe Jack – 3,5 mm
- NFC
- System operacyjny: ColorOS 13.1
- Technologia lokalizaji: GNSS, Beidou: B11; GPS: L1; GLONASS: G1; Galileo: E1; QZSS: L1
W Antutu uzyskał on ponad 399 tys. punktów, co w tej półce cenowej jest bardzo dobrym wynikiem. Nie mniej to nie cyferki są ważne, a to jak użytkuje się smartfon na co dzień. I tutaj muszę przyznać, że nie miałam z nim jakiś większych problemów wydajnościowych. Używałam go do rozmów, przeglądania stron WWW, mediów społecznościowych czy prostszych gier. Od takie typowe codzienne użytkowanie. Nie wiem jak poradzi sobie tutaj wersja z 4GB pamięci RAM, ale chcąc mieć smartfon na przynajmniej 2 lata, to patrzyłabym już w kierunku 8 GB RAM, a nie 4.
Jeśli chodzi o system to mamy tutaj Android 13 z nakładką ColorOS 13.1. Producent obiecuje jednak 3-letnie wsparcie bezpieczeństwa i oprogramowania (3+3 lata).
Podczas korzystania z Wi-Fi, Bluetooth, GPS nie zauważyłam, aby coś nie działało poprawnie. No i mamy też obsługę NFC oraz sieci 5G, a to dodatkowo sprawia, że ten model staje się dosyć atrakcyjny w swojej klasie cenowej.
Oppo A79 5G otrzymał ogniwo o wielkości 5000 mAh/19,55 Wh oraz ładowanie 33 W SUPERVOOC. Smartfon dobrze sobie radzi z zarzadzaniem energią i spokojnie możemy pracować na nim z 1-2, a nawet przy bardziej oszczędnym użytkowaniu z 3 dni. Oczywiście da się go rozładować w jeden dzień jak każdy telefon w dzisiejszych czasach, ale na pewno nie zauważyłam, aby bateria nikła w oczach jak to czasami bywa nawet w topowych modelach. Zatem wypada on jak najbardziej OK. Dodam jeszcze, że nie znajdziemy tutaj ładowania indukcyjnego.
I na koniec oczywiście aparaty.

Testowany model otrzymał dosyć skromy zestaw. Jest to:
- Aparat tył
- 50 MP obiektyw główny: f/1.8; FOV 77°; 5P soczewki; wspiera AF
- 2 MP głębia: f/2.4; FOV 89°; 3P soczewki; wspiera FF
- Aparat przód: 8 MP; f/2.0; FOV 80°; 4P soczewki
Jeśli chodzi o oprogramowanie aparatu, to znajdziemy w nim:
- Tryby pracy
- Tył: Zdjęcie, Wideo, Noc, Pro, Pano, Portret, Poklatkowe, W zwolnionym tempie, Skaner tekstu, Extra HD, Naklejki i Obiektyw Google
- Przód: zdjęcie, wideo, panorama, portret, noc, naklejka, zdjęcia poklatkowe, upiększanie selfie i kompensacja ekspozycji
- Wideo tył:
- 1080 P przy 30 kl./s i 720 P przy 30 kl./s;
- Zoom wideo: 1080P przy 30 kl./s i 720 P przy 30 kl./s;
- Tryb zwolnionego tempa: 720 P przy 120 kl./s;
- Tryb poklatkowy: 1080 P przy 30 klatkach na sekundę
- Wideo przód
- 1080 P/720 P przy 30 kl./s, domyślnie 720 P przy 30 kl./s (z włączoną funkcją piękna)
Jak już napisałam wyżej jest to dosyć skromny zestaw. Nie znajdziemy tutaj szerokiego kąta czy modułu tele, a powiększenie jest tylko cyfrowe x10. O ile x2 wypada całkiem nieźle i nadaje się również do zdjęć macro, o tyle x10 to już bardziej ciekawostka.
Jeśli chodzi o zdjęcia z obiektywu głównego czy selfi, to jest całkiem przyzwoicie, chociaż są smartfony, które tutaj radzą sobie trochę lepiej. Nie mniej otrzymane zdjęcia w ciągu dnia mają delikatnie ocieploną kolorystykę i momentami pojawiają się przepalenia od słońca. Widać to na budynkach czy jaśniejszych miejscach. Przy nieco gorszej pogodzie spada jakość i szczegółowość zdjęcia.
Co ciekawe tryb nocny pozwala na całkiem ładne ujęcia o ile w zasięgu obiektywu mamy miejskie światła. W ciemniejszych scenach widać już sporo szumów i nieostrości. Smartfon potrafi też czasami zmienić kolorystykę z cieplejszej na zimną w bardzo podobnych warunkach. Na zbliżeniach, gdzie mamy sporo światła czerwonego widać też zanikające szczegóły. Powiedziałabym, że jest to taki aparat do podstawowych zdjęć, którymi pochwalimy się głównie na mediach społecznościowych.
Podobnie jest z jakością filmów. Nie liczyłabym na wybitne ujęcia, bo niestety widać szarpnięcia. Nie mniej jakieś podstawowe nagrania w bardziej statycznym środowisku będą w miarę ok.
Nie przedłużając zapraszam na przykładowe zdjęcia i filmy:


