Chyba nie ma osoby, która nie znalazłaby się w sytuacji w której, gdy tego najbardziej potrzebujemy rozładowuje się nam bateria w telefonie, czy nawigacji. Największy pech jest wtedy, gdy nie mamy przy sobie ładowarki lub w okolicy nie ma opcji jej podłączenia.
W Internecie nie brakuje porad i sposobów, mających pomóc w optymalizacji zużycia energii przez urządzenia mobilne, szczególnie wtedy, gdy dostęp do sieci elektrycznej jest utrudniony. Do najpopularniejszych należą m.in.: wyłączenie automatycznej transmisji danych, Wi-Fi, Bluetooth, GPS, widgetów, czy zmniejszenie jasności ekranu.
Wreszcie, wybierać można spośród pokaźnej liczby aplikacji ograniczających pobór energii poprzez wyłączanie aplikacji działających w tle. Na szczęście nie jesteśmy już skazani na ograniczanie wydajności i funkcjonalności urządzeń mobilnych w przypadku braku dostępu do sieci elektrycznej, mając pod ręką niewielki, ale pojemny bank energii.
PowerBank jest dodatkowym źródłem energii w przypadku, gdy nie możemy skorzystać z innego źródła prądu i pozwala w każdej chwili doładować smartfona, czy nawet zasilać kamerkę samochodową, jak było w moim przypadku i cieszyć się wszystkimi funkcjami urządzenia.
Trzeba pamiętać, że straty energii, nie da się w prosty sposób przeliczyć na liczbę możliwych naładowań. Przykładowo, pełne doładowywanie smartfona, z baterią o pojemności 5000 mAh to ubytek kilku procent pojemności.
Dlatego postawiłem mu dość wymagające zadanie i sprawdzenie na jak długo może podtrzymać zasilanie podwójnej kamery samochodowej. Dla tego testu wykorzystałem 70mai Air Compressor Lite model 70mai TP03 testowany właśnie wideorejestrator Mio MiVue C588T Dual i tak po: 5 godz. wyświetlacz pokazał ubytek 17% pojemności power banku. 50% pojemności ogniw wystarczało na zasilanie przez 15 godzin zestawu wyposażonego w baterię 240mAh.
Producenci PowerBanków niekiedy starają się uatrakcyjnić urządzenia, wmontowując w nie różnego rodzaju gadżety typu latarki, wyświetlacze LED czy nawet kalkulatory. Najczęściej służą one jednak odwróceniu uwagi od niskiej jakości urządzenia.
Sprawdzeni producenci zazwyczaj wybierają bardziej minimalistyczną formę. Jedyną dodatkową funkcją, którą wyposażył producent recenzowany zestaw zasilający Power Pack, jest wbudowany okrągły wyświetlacz, który w czasie rzeczywistym pokazuje aktualny poziom naładowania oraz parametry ładowania, co ułatwia monitorowanie procesu i stanu baterii – jest to cenna informacja, a zarazem dająca nam wiedzę, o ilości naszej zapasowej energii.
Co istotne, za sprawą minimalistycznego designu, urządzenie jest pomocnym dodatkiem, a nie kolejnym zbędnym gadżetem obciążającym kieszenie w podróży.
Dodatkowym atutem, który zapewne przemówi również do turystów, jest wytrzymałość obudowy, pomimo że wypadł mi z kieszeni na kamienną ścieżkę, przetrwał to i ma się nadal dobrze ładując kolejne urządzenia.
Mobilny akumulator 30000 mAh, może być przydatnym towarzyszem każdego turysty, ale niestety w przypadku tego sprzętu musimy zapłacić około 300 zł. Jednak jak już zdecydujemy się go kupić, to będą pieniądze dobrze wydane.
Ogromna pojemność Baseus Ambilight 65W pozwala obyć się przez długi czas bez gniazdka elektrycznego. To sprawia, że recenzowany power bank firmy Baseus, to „must have” dla każdego, kto intensywnie korzysta ze smartfona w terenie. A jak wykazały testy przyda się tez kierowcy, który chce zadbać o bezpieczeństwo swojego samochodu na parkingu.
TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
Źródło: Test własny, Materiał został zrealizowany w ramach współpracy z Baseus. Urządzenie zostało przekazane w ramach współpracy barterowej, ale nie miał wpływu na treść testu. Producent nie miał jakiegokolwiek wpływu na opinię recenzującego urządzenie.
Źródło zdjęć: Technosenior
Tagi: Baseus Ambilight 65W, Power Bank 30000 mAh, Recenzja Baseus Ambilight 65W, Baseus Ambilight 65W opinie, Wytrzymały power bank, Czy warto kupić Baseus Ambilight 65W, Power Bank z szybkim ładowaniem


