Huawei Mate 50 Pro: telefon z możliwościami fotograficznymi – test Czytelnika

Obcowanie z Huawei Mate 50 Pro sprawiło, że otworzyłem się na zupełnie nowe doświadczenia, i teraz jestem rozdarty między dwoma światami. Kilka miesięcy temu miałem okazję przetestować Huawei P60 Pro, ale to nie to samo. Kilka godzin z urządzeniem to zupełnie inna historia niż kilka tygodni.

Huawei Mate 50 Pro
Huawei Mate 50 Pro

 Fotografie z tego aparatu pozwolą ci zobaczyć świat w jeszcze piękniejszych barwach – test Czytelnika.

Na wstępie mogę z powagą i pełną stanowczością stwierdzić, że mój świat się nie tyle zawalił co się bardzo mocno zmienił. Jestem trochę zły nie na cały świat tylko na siebie, że dałem się skusić na testy pożyczonego od Diany Huawei Mate 50 Pro. Dlaczego? Dlatego, że mam już w kieszeni jeden super smartfon, który ma spore możliwości. Chociaż nie jest to egzemplarz z górnej półki  i nie kosztuje tyle co obecne flagowce innych marek czy nawet ten testowany Hua.

Na papierze jest kiepski ale nadal ma całkiem sporo do zaoferowania. II nie mówię tutaj o fotografowaniu obiektów sporo oddalonych od nas, bo z tymi sobie „jakoś tam” radzi. Chodzi mi o te które mamy blisko siebie a nawet takie, które sobie gdzieś tam żyją wśród traw, drzew itd. Dlaczego?

Tak sobie porównując posiadany i pożyczony model w kwestii fotografowania obiektów oddalonych od nas to jednogłośnym zwycięzcą jest testowany Huawei Mate 50 Pro. Bez dwóch zdań. I nie mówię o parametrach bo to jest przepaść, ale przez inne elementy choćby takie jak optyka, dopracowany soft i w zasadzie bez stratny zoom optyczny do 10x a mój ledwo x2 wyciąga to nie ma co walczyć.

W tym wypadku jest nokaut. Jeśli bardziej przybliżymy to ta różnica jeszcze się pogłębia a przewaga ta urasta do poziomu mega. No i te kolory, jasne nie przekolorowane i nie tak bardzo nasycone. W swoim musze troszkę kombinować a tutaj, jest bez kombinacji. Ja lubię takie smaczne, naturalne i bez udziwnień. Takie jakie widzimy naszymi oczami. Choć jest opcja żeby i Hua mocniej kolorował, ale to jest nie dla mnie.

Tryb portretowy to jest po prostu miodzio. A gdy dodamy do tego jeszcze filtr lub obiektyw black & white, to to co otrzymamy w trybie obrazowania po prostu wymiata. Rozpływam się tutaj nad szczegółami, konturami, czystym obrazem bez żadnych szumowin. A nie mogę zapomnieć jeszcze o niesamowitym efekcie  bokeh, który tutaj wymiata. Jest lekki taki plastyczny i bardzo dobrze zgrany z resztą kadru. Dzięki niemu mamy danie super wysmażone, takie które zasługuje na najwyższą ocenę.

W trybie nocnym lub przy kiepskim oświetleniu mogą zdarzyć się niewielkie kwiatki. Niestety te kwiatuszki mogą wystąpić szczególnie przy bardzo mocnym sztucznym świetle. Aparat może odrobinę fiksować również przy różnokolorowym świetle w ciemnych pomieszczeniach, szczególnie gdy dodamy do tego obiekt (lub obiekty), które są w ciągłym ruchu. A My akurat jemu (temu obiektowi w ruchu) chcemy zrobić fotkę. Z tym, oczywiście można sobie spokojnie poradzić, bo nie wszystkie telefony robią 100/100 super extra fotek, a i pomocna przy tym może być komenda „HALT”.

Jeśli mówimy już o bardzo mocnym sztucznym świetle to z takim telefonem można wieczorowa porą oglądać nawet mecz piłkarski z ostatniego rzędu siedząc na trybunach (dosłownie). Tak sprawdziłem to, tak robiłem nim zdjęcia siedząc prawie obok krewkich kibiców Resovii, którzy gorąco dopingowali swoich piłkarzy. Mecz niestety przegrany z liderem w tabeli. Wyobraźcie sobie co się działo. Kontury piłkarzy, ich sylwetki są w miarę dobrze widoczne. Gdy taki piłkarz biegnie pojawia się problem ale jest on większy, gdy piłkarz biegnie szybciej. Jakąś niewielką część fot musiałem usunąć, ale sporo zostało i nadaje się do pokazania. Kolorki super, zieleń trawnika, kontrastujące kolory strojów piłkarskich. Piłka tocząca się po boisku. Wszystko widać prawie jak na dłoni. Te szczegóły, kolory i detale robią niesamowitą robotę bo HUA umie to.

Żeby była równowaga nie tylko w przyrodzie ale i w Rzeszowie, to był też i żużel i Stal Rzeszów. Tutaj akurat mieliśmy naturalne światło i to sporo go było, a tor po którym jeźdźcy pomykali wzbijał w powietrze tumany kurzu. Udało się nawet uchwycić moment w którym trasa była polewana co kilka wyścigów, aby tego kurzu było mniej. Wszystko widać dokładnie, wszystko mamy uchwycone. Kolory kasków widoczne statycznie no i w ruchu.  Prędkości na łukach i na prostych nie były barierą dla tego sprzętu, aby uchwycić te wszystkie detale ze smakiem. Można spokojnie powiedzieć, że tak wygląda ten sport.

Gdy tylko zmienimy scenerię na taką bardziej przyziemną to trochę denerwujące jest to, że sam aparat przeskakuje pomiędzy obiektywami. Chcemy sobie na zwykłym obiektywie ładnie przybliżyć obiekt, a tu nam makro od razu wpada i gubimy np. pszczółkę siedząca na kwiatuszku, którą mieliśmy akurat na celowniku. Teraz nerwowo szukamy gdzie ona jest, bo na ekranie widzimy w tym momencie inna część kadru. Da się jednak z tym żyć. Lepiej byłoby gdyby wyskoczył komunikat z sugestią zmiany i pytaniem czy wyrażamy na to zgodę czy jednak nie chcemy nic zmieniać. Ale i sam tryb macro z macro i tryb macro bez macro są naprawdę super. Te szczegóły, kolory, kontury i kontrasty. Miodzio normalnie.

Jeśli chodzi o video i video filmowanie to mamy tutaj do czynienia z maestrią. Mamy tutaj sporo opcji w trybie filmowania i każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Nie jestem specjalistą od tego, ale fajnie nagrywało się krótkie jak i długie klipy, które można było łączyć, zmieniać, dodawać muzykę lub inne efekty w aplikacji zainstalowanej fabrycznie w telefonie lub w aplikacjach podmiotów zewnętrznych.

To co, że nie ma googla. Nie ma, ale system jest tak zrobiony (przynajmniej graficznie), jakby był jego kopią, taką swoistą kalką. Ja się w mig połapałem co jest gdzie. Niezbędne nam programy można wgrać ze sklepu Hua, który działa jak google play i pobiera to czego potrzebujesz. Programy, apki i giereczki wszystko. Jeżeli czegoś nie ma to możesz znaleźć choćby na apkamirror albo w innym zewnętrznym źródle. Z tym nie ma problemów.

A jeśli chodzi o rozrywkę i giereczki to zostały już tutaj fabrycznie zainstalowane pewne pozycje. Pominę je jednak bo one nie są dla mnie. Przyznam się bez bicia, że nawet ich nie uruchomiłem. Ale za to wrzuciłem sobie przykładowo choćby Asfalta 9: Legend, bijatykę Shadow Fight 4, strzelankę Stundoff 2 i na koniec mocnego i fajnego Fortnite. Nie będę się rozpisywał nad nimi. Ale telefon radził sobie z nimi bardzo dobrze. Asphalt 9 działał płynnie i wydajnie w trybire 60 klatek na sekundę. W Shadow Fight 4 można było prowadzić epickie pojedynki, bez zacięć z płynną animacją i ładnymi kolorkami.

Bieganie i strzelanie w Stundoff 2 było sprawne, celne i przyjemne. Fortnite w wersji tworzenia świata z klocków Lego i eksplorowanie go z domieszką Star Wars było bardzo fajne. Epickie pojedynki, poszukiwania pożywienia, konstruowania nie tylko broni ale i niezbędnych maszyn i urządzeń sprawiało niesamowitą frajdę. Chociaż akurat tutaj zdarzyły się pewne niedogodności podczas nocnych opadów deszczu i burz (a jakże z piorunami), ale nie mające dużego wpływy na samą rozgrywkę tylko bardziej na jej komfort. Pojawiały się pewne przeskoki w animacji ale nie były one bardzo uciążliwe. Niedogodności te znikały jednak zaraz po skończonych opadach deszczu.

Lekkie podsumowanie

Obcowanie z tym telefonem sprawiło, że otworzyłem się na Hua i jestem rozdarty teraz na dwie części świata. Wcześniej tzn. kilka miesięcy temu mogłem chwilę (kilka godzin) pobawić się własnoręcznie innym mocarzem jakim jest Huawei P 60 Pro, ale to nie to samo. Kilka godzin vs kilka tygodni robi różnicę. Także z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Huawei Mate 50 Pro jest bardzo dobrym telefonem, nie tylko ze względu na parametry, które posiada ale na jego możliwości fotograficzne. Zrobimy nim nie tylko kapitalne portrety, szczegółowe macro ale i niesamowite zdjęcia krajobrazów i budynków w mieście i nie tylko. Foto wypluwane z jego aparatu spowodują, że zobaczysz świat jeszcze piękniejszy niż jest.

Obserwuj nas na Google News

Zobacz również:

Źródło:  Tomek081

Zdjęcia: Tomek081

Tagi: Huawei Mate 50 Pro, recenzja Huawei Mate 50 Pro, możliwości fotograficzne Huawei, Huawei Mate 50 Pro opinie, zaawansowana fotografia smartfonowa, porównanie Huawei Mate 50 Pro i P60 Pro, test

 

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej