Powerbank to dziś nieodłączny element naszego codziennego życia, zwłaszcza gdy smartfony czy inne urządzenia mobilne często potrzebują szybkiego doładowania. Na rynku dostępnych jest wiele modeli, a jednym z nich jest Ugreen Nexode PB501 o pojemności 10 000 mAh, który trafił w moje ręce.
Czy spełnia oczekiwania? Sprawdźmy, jak radzi sobie w praktyce i czy warto go mieć zawsze pod ręką.
Materiał został zrealizowany w ramach współpracy z Ugreen. Urządzenie zostało przekazane w ramach współpracy barterowej. Producent nie miał jakiegokolwiek wpływu na opinię recenzującego urządzenie.

Pawerbank to gadżet, który już praktycznie znajdziemy w każdym domu. Szczególnie w ostatnim czasie, gdy smartfony czy inne gadżety nie trzymają już na baterii kilku dni, a czasami czas ten liczy się tylko w godzinach. Takich urządzeń jest mnóstwo na naszym rynku i wybór może być naprawdę trudny. Dlatego też chciałabym Wam przybliżyć jeden model, który niedawno trafił w moje ręce, a mianowicie Powerbank 10000mAh Ugreen Nexode PB501, USB + USB-C, 30W PD
Model ten dostępny jest w 2 wariantach kolorystycznych i możemy go zakupić za 149 zł. Co go wyróżnia i czy spełnia swoją funkcję? Zapraszam na krótką recenzję.
W opakowaniu znajdziemy:
- Powerbank o pojemności 10000 mAh
- Odpowiedni kabel do ładowania USB C – USB C o długości ok 47 cm
- Standardową papierologię
Budowa i użytkowanie
Testowany powerbank jest dosyć małym urządzeniem. Jego wymiary to 105 x 52 x 25,5 mm, a waga to 186 g. . Nie jest zatem jakiś super ciężki, ale lekki też nie. To tak jakbyśmy mieli w torebce czy plecaku dodatkowy telefon. Model ten posiada baterię o pojemności 10 000 mAh. Zatem bez problemu zabierzemy go również w podróż samolotem. Np. na stronie LOT-u widnieje informacja: „W jednym bagażu podręcznym możesz zabrać, maksymalnie dwa power banki o maksymalnej pojemności do 40 000 mAh (160 Wh) każdy. Spakuj każdy oddzielnie i starannie zabezpiecz przed zwarciem.”
Powerbank Ugreen Nexode PB501 został wykonany z tworzywa sztucznego w 2 wariantach kolorystycznych: czarny i biały. W moje ręce trafił model biały i prezentuje się naprawdę dobrze. Wszystko jest w nim dobrze dopasowane, nic nie odstaje, nie ma żadnych ostrych krawędzi. Istotne jest jednak to, co znajdziemy na jego obudowie. Do dyspozycji mamy:
- 2 porty USB – 1 x USB-A i 1 x USB-C2, których maksymalna moc ładowania sięga 30 W
- Srebrny przycisk, który uruchamia podświetlenie z informacją o aktualnym stanie akumulatora. Informacja ta jest podana w postaci liczby od 0 do 100.
I to w sumie wszystko. Urządzenie obsługuje technologię szybkiego ładowania Power Delivery z mocą 30W przez USB C czy SCP z mocą 22,5 W przez USB A. Przy czym trzeba mieć na uwadze, że jak podepniemy 2 urządzenia na raz, to moc ta się zmniejszy, ponieważ wtedy moc 30W jest dzielona na oba porty.
Z racji, że nie jest to jakaś bardzo duża moc, to testowany model przeznaczony jest głównie do ładowania smartfonów, tabletów czy mniejszych akcesoriów np. zegarek czy słuchawki. Nie znajdziemy w nim ładowania indukcyjnego.
W opakowaniu znajdziemy również jeden kabel USB C – USB C o długości 47 cm, który na pewno sprawdzi się podczas różnych podróży. Zatem bez problemu możemy użyć powerbank tuż po jego zakupie. Warto jednak pomyśleć również o kablu USB C – USB A, aby skorzystać z drugiego portu.
Czas ładowania urządzeń będzie różny w zależności od tego czy podłączymy 1 urządzenie czy 2 jednocześnie oraz będzie zależne też od samego urządzenia. Np. Xiaomi 14 ultra ładował mi się z mocą ok. 18 W, Pixel 9 z mocą ok 12 W, a opaska Xiaomi Band 9 z mocą ok. 1,5 W. Pawerbank wystarczał mi średnio na ok. 2 naładowania smartfona. Przy czym przy podłączeniu miały one ok 40% naładowania baterii. Zatem przy pełnym naładowaniu będzie to niewiele ponad 1 ładowanie.
Jeśli chodzi o żywotność urządzenia, to ciężko mi to powiedzieć po 3 tygodniach. Nie mniej jak wyjeżdżałam na weekend, to spokojnie wystarczył mi, żeby doładować smartfon podczas codziennych spacerów, podczas których robiłam dosyć sporo zdjęć.
Samo naładowanie powerbanka trwa ok. 2 godzin. Zatem też w miarę szybko odzyskuje swoją moc.
Warto jeszcze podkreślić, że Ugreen Nexode PB501 oferuje również kompleksową ochronę przed wszelkich potencjalnymi zagrożeniami, zapewniając wysoki poziom bezpieczeństwa zarówno dla urządzenia, jak i samego powerbanku. Wyposażono go w zaawansowane zabezpieczenia, chroniąc przed przegrzewaniem, przeładowaniem czy krótkimi spięciami. Dodatkowo spełnia standardy lotnicze, o czym już wspominałam wcześniej.
Podsumowanie
Wybór powerbanka może być dosyć skomplikowany. Wszystko zależy od tego co potrzebujemy. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka kwestii podczas swoich zakupów. Są to:
- Pojemność baterii
- Moc ładowania i obsługiwane technologie
- Ilość i jakość portów do ładowania (ile urządzeń i z jaką mocą możemy ładować)
- Dodatkowe elementy jak np. wskaźnik naładowania w postaci czy to diody czy to jakiegoś dodatkowego wyświetlacza, czy w opakowaniu jest kabel czy musimy go zakupić itp.
- Wygląd, rozmiar, waga (bo wiadomo każdemu podoba się coś innego 😊)
Patrząc na powyższe, to Powerbank 10000mAh Ugreen Nexode PB501, USB + USB-C, 30W PD, to pawerbank, który śmiało można rozważyć podczas swoich zakupów. Szczególnie, gdy potrzebujemy mieć w torebce czy plecaku nieduże urządzenie, które uratuje nasz smartfon, gdy jemu zabraknie mocy.
Diana (Technosenior)

Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Ugreen Nexode RG (Robot GaN): Nie tylko ładowarka, ale i stylowy gadżet na biurko!
- Recenzja Ugreen Nexode – gdy szukasz ładowarki GaN nie(tylko) do smartfona
- SteelSeries AEROX 5 – Recenzja: moc dla graczy i świetna do codziennego użytkowania
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).


