Test Honor 400 Pro – smartfon, który pamięta stare zdjęcia i daje im nowe życie

Jeśli chodzi o moduły łączności, to podczas korzystania z Wi-Fi nie doświadczyłam problemów z szybkością jak i stabilnością połączenia. Działaniu Bluetooth także nie mogę nic zarzucić. Tak samo GPS –  jest dobry, bezproblematyczna, po prostu pozwala na wygodne korzystnie z niego jako nawigacji samochodowej czy też pieszej. Jest też NFC.

🔋 Bez zaskoczenia działa również zarządzanie energią, chociaż nie rozumiem dlaczego producent zmniejszył baterię względem tego co dostępne jest w Chinach (6000 mAh). Honor 400 pro otrzymał ogniwo krzemowo-węglowe o pojemności 5300 mAh oraz szybkie ładowanie przewodowe 100W i bezprzewodowe 50W.

Spokojnie starczy na cały dzień zabawy, a przy dobrych wiatrach będziemy ładować smartfon co 1,5-2 dni. Przy katowaniu baterii intensywną grą czy ciągłym ślęczeniem na Internecie (media społecznościowe, aplikacje itp.) czy intensywnym nagrywaniu filmów, robieniu zdjęć, to ładowarki będziemy szukać już w drugiej połowie dnia (5-6h). Dodam jeszcze, że w opakowaniu nie znajdziemy ładowarki. O nią musimy zadbać sami.

Honor 400 Pro
Honor 400 Pro

📷Na koniec oczywiście aparaty. Honor 400 pro otrzymał następujący zestaw obiektywów:

  • Aparat tylny:
    • Aparat główny 200 MP, f/1.9, 1/1.4″, PDAF, OIS
    • Teleobiektyw 50 MP, f/2.4, 1/2.0″, 0.8µm, PDAF, OIS, 3x optical
    • Aparat ultraszerokokątny 12 MP, f/2.2, 112˚, AF
  • Aparat przedni:
    • 50 MP, f/2.0
    • 2 MP, f/2.4 – aparat do głębi

Jeśli chodzi o automat, to z obiektywu głównego otrzymamy naprawdę dobre kadry – szczegółowe i o bardzo szerokim zakresie tonalnym. Jedyne co tylko zauważyłam, to aparat ma momentami problem z dobraniem jasności – potrafi prześwietlić zdjęcie lub nie doświetlić. Jak ręcznie klikniemy ekran i ustawimy jasność, to zdjęcie udaje się zrobić poprawnie. Widać zatem, że nie do końca poprawnie działa oprogramowanie. Zatem nie jest to coś co nie da się poprawić aktualizacją. Pozostaje zatem poczekać na odpowiednia podgrywkę.

Honor całkiem ładnie odwzorowuje też barwy. Są delikatnie podsycone, ale nie przesadnie. Chyba, że przejdziemy na szeroki kąt, to widać wyraźne podsycenie kolorów względem obiektywu głównego. Spada też szczegółowość.

W opcjach mamy też do wyboru 3 warianty kolorystyczne: Naturalny, Jaskrawy i Autentyczny. Osobiście najbardziej lubię opcję „Naturalny”, bo ona właśnie pozwala uzyskać zdjęcia o zbliżonych barwach do tego co widzimy. Dzięki temu otrzymamy naturalne, stonowane kadry z duża ilością szczegółów (chociaż nie jest to flagowa półka, ale i tak jest nieźle). Jak lubimy mocno podsycone kolory, to można przełączyć się na opcję „Jaskrawy”.

Do dyspozycji mamy również moduł tele x3, który kolorystycznie jest zbliżony do obiektywu głównego. Na ekranie aplikacji znajdziemy jednak jeszcze opcję x2 i x6 (cyfrowe przybliżenie). Generalnie tak do x6 można uzyskać całkiem przyzwoite kadry. Przy dobrym oświetleniu nawet do x10. Maksymalnie możemy zbliżyć do x50. Jest tutaj też opcja AI SuperZoom, która włącza się automatycznie przy większych przybliżeniach, ale osobiście traktuję to jako ciekawostkę. Kadry są poprawiane przez AI i wyglądają znacznie lepiej niż przy wyłączonej tej funkcji (tak możemy ją wyłączyć), ale za to mogą pojawić się dziwne dorysowane artefakty.  Moduł tele świetnie spisze się również podczas fotografowania bliższych kadrów, portretów oraz macro. Zatem pszczółki i motylki są w naszym zasięgu i to mi się podoba.

Tyle za dnia, a jak jest w nocy i gdy pojawi się szarówka? I tutaj najlepiej radzi sobie obiektyw główny, chociaż, gdy jesteśmy w zasięgu miejskich świateł, to również możemy liczyć na całkiem przyzwoite zdjęcia z tele x3 oraz szerokiego kąta. Przy czym można już w nich zauważyć spadek jakości i nieostrości. Mam też wrażenie, że zdjęcia nocne są trochę za bardzo rozjaśniane. Osobiście bardziej wolę noc z klimatem, a nie dzień z nocy.

W Honor 400 pro, podobnie jak w serii Honor 200, kontynuowana jest współpraca ze studiem fotograficznym Harcourt. Studio to zostało założone w Paryżu w 1934 roku i dzięki swoim charakterystycznym technikom fotografowania szybko zaczęło być kojarzone z tworzeniem portretów znanych osobistości, takich jak chociażby Roger Federer czy królowa Jordanii Rania. Z tej współpracy powstały 3 specjalne tryby fotograficzne, które łączą kilkudziesięcioletnie doświadczenie najlepszych fotografów z działaniem AI. Są to:

  • Harcourt Vibrant – pozwoli stworzyć żywe i dynamiczne portrety ze zrównoważonym oświetleniem, z cieniami i kolorami.
  • Harcourt Color – ten tryb wykorzystuje estetykę vintage: z ciepłymi tonami i subtelnym zabarwieniem, przypominającym klasyczny hollywoodzki glamour.
  • Harcourt Classic – inspirowany legendarnymi czarno-białymi portretami ze studia Harcourt, dzięki temu oferuje ponadczasową elegancję i historyczną głębię.

I tutaj muszę przyznać, że ta współpraca wyszła Honorowi na dobre. Zdjęcia portretowe mają w sobie to coś, co przyciąga wzrok. Szczególnie urzekła mnie opcja Harcourt Classic, a w drugiej kolejności Harcourt Color. Do tego dochodzi jeszcze bardzo naturalne rozmycie i w rezultacie nawet proste kadry mają w sobie odrobinę magii.

Selfie również wypada bardzo zadowalająco. Suma summarum smartfon daje radę w wielu scenariuszach – od klasycznych miejskich kadrów czy pejzaży przez portrety po zdjęcia robaczków i kwiatków. Ostatecznie możemy otrzymać naprawdę dobrej jakości zdjęcia w tej półce cenowej. Zresztą zobaczcie i oceńcie sami:

Jeśli chodzi o filmy, to jest ok jak na tą klasę smartfonu. Filmy możemy nagrać odpowiednio z:

  • aparatu na tylne w 4K@30fps/60fps, 1080p@30/60fps
  • aparatu na przedzie w 4K@30fps, 1080p@30fps

Smartfon otrzymał optyczną stabilizację obrazu jak poprzednik. Filmy wypadają naprawdę przyzwoicie, chociaż pojawiają się szarpnięcia przy zmianie obiektywu. Raz też pojawiły mi się szarpnięcia przypominające galaretkę. Zadziało się tak przy nagrywaniu tunelu na zoomie. Przy takim kadrze pojawiły się również prześwietlenia. Zresztą zobaczcie próbki o oceńcie sami, czy jest to coś co spełnia Wasze oczekiwania:

📌 Podsumowanie

Honor 400 pro to bardzo dobry smartfon w swojej klasie cenowej, który otrzymał mocne wnętrze i bardzo przyzwoity zestaw obiektywów. Owszem pojawiają się niedociągnięcia w postaci prześwietlanych zdjęć, braku obsługi języka polskiego w wielu funkcjach AI czy smartfon potrafi się zagrzać przy bardzo intensywnych operacjach, ale powiedzmy sobie szczerze: nie ma smartfonów idealnych. Zawsze jest to kwestia jakiś kompromisów. Tutaj możemy powiedzieć, że jest to poprawny model, który może posłużyć swojemu właścicielowi przez wiele miesięcy, a nawet kilka lat (6 lat aktualizacji). Spokojnie możecie spojrzeć w jego kierunku podczas swoich zakupów. Szczególnie jak traficie na jakąś fajną promocję.

🎯 Podsumowanie: Dla kogo jest Honor 400 Pro?

👉 Honor 400 Pro to smartfon dla wymagających użytkowników, którzy szukają mocnego, ale stylowego telefonu z doskonałym ekranem, wytrzymałą baterią i prawdziwym aparatem do wszystkiego – także do portretów w stylu retro czy zoomu z AI.
📸 Spodoba się entuzjastom fotografii, którzy nie chcą dźwigać lustrzanki.
💪 Polecany również osobom, które często pracują w trudnych warunkach, gdzie telefon może upaść lub się zamoczyć.
💼 Świetny wybór dla tych, którzy nie chcą wymieniać telefonu co rok – tu masz aż 6 lat wsparcia.

🔍Test własny –  Honor 400 pro dostarczony został przez Honor dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Techno Senior Poleca Maly Kobieta Technosenior

Salony samochodowe w pobliżu

Zobacz również:

Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej