📱Pozostawmy aparat i przejdźmy w telegraficznym skrócie pozostałe kwestie.
Vivo x200 FE wyróżnia przede wszystkim całkiem kompaktowa obudowa. Oczywiście patrząc na dzisiejsze standardy.
Mamy tutaj płaski ekran LTPO AMOLED p wielkości 6.31 cala (1216 x 2640 pixels, 19.5:9 ratio (~461 ppi density)) z odświeżaniem 120Hz, 2160Hz PWM, HDR10+ i jasnością maksymalną 5000 nits.
Ramki są metalowe, a płaskie plecki szklane. Smartfon świetnie leży w dłoni i nawet możemy obsługiwać do jedną ręką. Jego wymiary to 150.8 x 71.8 x 8 mm, a waga to ok. 186 g. Na uwagę zasługuje również certyfikat IP68 oraz IP69. Zatem przypadkowe zalanie nie powinno mu zaszkodzić.
W kwestii zabezpieczeń, to mamy tutaj również biometrię – odblokowanie twarzą oraz odciskiem palca (czytnik pod ekranem). Obie metody działają poprawnie.
⚡Jeśli chodzi o wnętrze, to znajdziemy tutaj:
- Procesor Mediatek Dimensity 9300+ (4 nm)
- 12 GB pamięci RAM i 512 GB na pliki (UFS 3.1, szkoda, że nie 4.0), bez miejsca na dodatkową kartę pamięci
- Dual SIM, jest też eSim
- Sporą baterię o pojemności 6500 mAh
- Urządzenie wyposażono również w szybkie ładowanie 90W. Zabrakło jednak ładowania indukcyjnego
- System Android 15 z nakładką Funtouch OS 15, producent deklaruje też 5 lat wsparcia i 4 duże aktualizacje systemu.
- Łączność:
- Wi-Fi 6; Wi-Fi 7
- Bluetooth 5.4, A2DP, LE, aptX HD
- NFC
- USB Type-C 2.0 (niestety to starszy standard), OTG
- GPS
W codziennym użytkowaniu smartfon spisuje się naprawdę dobrze. Nie zauważyłam żadnych przycinek. Generalnie wszystko działa na nim płynnie. W teście Antutu otrzymał on ponad 1,78 mln punktów. Zatem spokojnie możemy uruchomić na nim nawet bardziej zaawansowane gry czy aplikacje. Z jednym ale… możemy go zagrzać. Wtedy też można zauważyć spadek mocy. Trzeba się jednak trochę o to postarać – np. dużo grać czy dużo nagrywać w 4K lub zapuścić jakieś bardziej wymagające aplikacje – np. przetwarzające filmy czy grafikę. W codziennym użytkowaniu i przy mniej upalnych dniach, to nigdy smartfon mi się nie przegrzał.
System i nakładka działają poprawnie, chociaż zapewne ile ludzi tyle pojawi się opinii na ten temat. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby coś nie działało czy spowodowało błędy. Ale też nie oznacza to, że przy innym zestawie aplikacji czy włączonych funkcji takie błędy się nie pojawią. Nie mam tez uwag do głośników stereo. Tak samo zestaw łączności działa poprawnie.
Nie mam też uwag jeśli chodzi o ekran – działa i wygląda bardzo dobrze.
🔋A jak jest z czasem pracy na baterii? Smartfon ma bardzo dobrze zoptymalizowane zarzadzanie energią i fajnie że otrzymał dosyć spore ogniwo (6500 mAh) mimo swojej kompaktowej obudowy. Spokojnie mogłam działać na nim z 1-2 dni w zależności od intensywności pracy. Na plus wypada również szybkie ładowanie przewodowe 90 W, ale niestety na minus – brak ładowania indukcyjnego. O ładowarkę klasycznie już musimy zadbać sami – nie ma jej w opakowaniu.

✅Podsumowanie
vivo x200 FE to bardzo udany, kompaktowy smartfon, chociaż nie bez wad. Trochę rozczarował mnie szeroki kąt w aparacie, brak trybu macro, brak ładowania indukcyjnego czy nieco starsze standardy jak UFS 3.1 zamiast 4.0 czy USB C 2.0 zamiast 3.2. No i potrafi się czasami zagrzać przy większym obciążeniu. Za to z drugiej strony mamy całkiem niezły kompaktowy smartfon z bardzo dobrą wydajnością, rewelacyjną baterią, świetnym ekranem i udanymi aparatami – obiektyw główny i tele.
Czy warto? Owszem smartfon ten zasługuje na rozważenie przy zakupie, ale jednak poczekałabym aż cena trochę spadnie. 3800 zł to trochę za dużo dla tego modelu patrząc po konkurencyjnych modelach.
🎯 Podsumowanie – dla kogo jest Vivo x200 FE?
✅ Dla osób, które chcą kompaktowego smartfona z mocnymi podzespołami.
✅ Dla fanów fotografii mobilnej i portretów – dzięki współpracy z ZEISS.
✅ Dla osób, które potrzebują dużej baterii (6500 mAh) i szybkiego ładowania.
✅ Dla tych, którzy chcą flagowca w mniejszej obudowie, ale nie przeszkadza im brak ładowania indukcyjnego i pewne kompromisy w aparacie.❌ Nie dla osób, które szukają najlepszego szerokiego kąta, trybu macro i wymagają ładowania bezprzewodowego.
Diana (Technosenior)
🔍Test własny – Vivo v50 lite 5G dostarczony został przez Vivo dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Zobacz również:
- 🔥Kompaktowy z mocą flagowca! vivo X200 FE z aparatem ZEISS i baterią 6500 mAh
- vivo X200 Pro wraca do Polski i od razu trafia na podium – test fotograficznego flagowca
- Test vivo X90 Pro – robienie foto i wideo to przyjemność
- Test vivo X80 Pro – kamerofon na idealne ujęcia
- Test Vivo V23 – można się wyróżniać w tłumie
- Test vivo Y76 5G – na codzienne korzystanie ze smartfona


