Jak wynika z danych, połowa badanych przez Top Employers Institute firm korzysta z AI opartej na cyfrowych agentach. Sztuczna inteligencja nie tylko pomaga pisać maile czy analizować dane. Cyfrowi agenci potrafią samodzielnie przejść przez kolejne kroki wyznaczonego im zadania: od analizy informacji, przez podjęcie działania, po przekazanie sprawy dalej. A jeśli AI zaczyna wykonywać i koordynować pracę, organizacje muszą na nowo określić role, odpowiedzialność, zasady kontroli i miejsce człowieka w procesie.
Od narzędzia do wykonawcy
Do tej pory AI w firmach najczęściej pełniła rolę narzędzia: pisała, podsumowywała, analizowała dane, podpowiadała rozwiązania. Człowiek wydawał polecenie, a technologia dostarczała odpowiedź. Teraz ten model zaczyna się zmieniać. Z najnowszego raportu Top Employers Institute „Designing work for the age of agentic AI” wynika, że coraz większe znaczenie zyskują rozwiązania oparte na cyfrowych agentach, czyli takie, które nie tylko odpowiadają na pytanie, ale mogą dostać cel i samodzielnie przejść przez kolejne etapy zadania. Agent analizuje informacje, planuje działania, uruchamia następne kroki i przekazuje sprawę dalej przy ograniczonym udziale człowieka.
– Różnicę między zastosowaniem AI jako narzędzia a wdrożeniem agenta AI można zobrazować na przykładzie procesu rekrutacji. O ile zwykłe narzędzie AI może pomóc napisać ogłoszenie o pracę albo streścić CV, o tyle agent może przeanalizować wymagania stanowiska, porównać je z aplikacjami, wskazać najlepiej dopasowanych kandydatów, przygotować kolejne działania i uruchomić następny etap rekrutacji. Podobnie może wspierać onboarding, planowanie szkoleń czy analizę ryzyka odejścia pracownika. Nie oznacza to, że człowiek znika z procesu. Zmienia się jednak jego rola: z osoby wykonującej każdy krok na osobę, która nadaje kierunek, kontroluje jakość, podejmuje decyzje i interweniuje tam, gdzie potrzebny jest kontekst lub ocena sytuacji – komentuje Katarzyna Konieczna-Michałek, Senior HR Auditor w Top Employers Institute.
Skala zmiany jest już widoczna w danych. Według Salesforce, w pierwszej połowie 2025 r. 15 proc. organizacji zaczęło wdrażać takie rozwiązania, a jak podaje McKinsey w drugiej połowie roku ok. 40 proc. firm eksperymentowało z nimi lub wdrażało ich elementy. Z kolei według danych Top Employers Institute z Europy z agentów AI korzysta już połowa badanych organizacji. To istotny sygnał kierunku zmian.
Zaprojektować pracę od nowa
Największym wyzwaniem nie jest dziś samo wdrożenie AI, lecz to, że organizacje często dokładają nowe rozwiązania do starych procesów, zamiast przemyśleć, jak praca powinna wyglądać po ich wprowadzeniu. Według danych Gartnera przywołanych w raporcie Top Employers Institute, korzyści z wczesnych wdrożeń AI raportowało mniej niż 40 proc. organizacji. Autorzy raportu wskazują, że jednym z powodów było nakładanie technologii na istniejące struktury i procesy, zamiast zaprojektowania od nowa całego sposobu pracy. Efektem były raczej punktowe usprawnienia niż trwała zmiana na poziomie całej organizacji.
W przypadku cyfrowych agentów ten problem staje się poważniejszy. Jeśli system zaczyna wykonywać kolejne etapy procesu, analizuje dane, rekomenduje decyzje, uruchamia działania i przekazuje sprawę dalej, firma musi jasno określić, kto go nadzoruje. Kiedy człowiek ma zatwierdzić decyzję? Kiedy powinien zatrzymać proces? Kto odpowiada za błąd: użytkownik, menedżer, HR, IT czy organizacja jako całość? Bez takich zasad AI może przyspieszać pracę, ale jednocześnie zwiększać chaos. Automatyzacja źle zaprojektowanego procesu nie rozwiązuje problemu, a często tylko przenosi go na większą skalę. Dlatego kluczowe pytanie dla HR nie brzmi już: „które zadania można oddać AI?, ale: „jak zaprojektować pracę, w której człowiek i cyfrowy agent działają razem, a odpowiedzialność pozostaje jasna?”
Nowa rola człowieka
Cyfrowi agenci mogą zmienić nie tylko tempo pracy, ale też to, jak firmy rozumieją wkład pracownika. Jeśli jedna osoba, wspierana przez AI, jest w stanie wykonać pracę, która wcześniej wymagała zaangażowania kilku specjalistów, tradycyjne sposoby opisywania stanowisk, mierzenia produktywności i ustalania wynagrodzeń zaczynają tracić aktualność.
Raport Top Employers Institute pokazuje, że wraz z rozwojem agentów będzie rosło znaczenie osób, które potrafią mądrze nimi zarządzać. Nie chodzi już tylko o pracownika, który sam wykonuje wszystkie zadania od początku do końca. Coraz większą wartość może mieć ktoś, kto umie dobrze zaprojektować proces dla AI: jasno określić cel, sprawdzić efekty, wychwycić błędy i zdecydować, kiedy potrzebna jest ludzka interwencja.
– To trochę tak, jakby jedna osoba dzięki AI mogła koordynować pracę małego zespołu, z tą różnicą, że część zadań wykonują cyfrowi agenci. Jej przewagą nie jest więc samo tempo pracy, ale umiejętność zadawania właściwych pytań, oceny wyników i brania odpowiedzialności za końcowy efekt. Dla HR oznacza to konieczność aktualizacji podstawowych narzędzi. Jak oceniać produktywność, gdy efekt pracy jest współtworzony przez człowieka i AI? Jak wynagradzać osobę, która dzięki cyfrowym agentom osiąga wynik małego zespołu? Jak projektować awanse, gdy coraz ważniejsza staje się nie liczba wykonanych zadań, ale jakość decyzji, kontrola procesu i umiejętność współpracy z technologią? – mówi Katarzyna Konieczna-Michałek, Senior HR Auditor w Top Employers Institute.
Etyka i zaufanie warunkiem skalowania AI
Im więcej samodzielności dostają cyfrowi agenci, tym większe znaczenie mają zasady, według których działają. Bez jasnych ram AI może nie tylko przyspieszyć pracę, ale też zwiększyć chaos: podejmować działania w niejasnym trybie, powielać błędy, wzmacniać uprzedzenia albo uruchamiać kolejne kroki procesu bez wystarczającej kontroli człowieka.
Dlatego etyczne AI nie powinno być traktowane jak hamulec innowacji. W praktyce staje się infrastrukturą bezpieczeństwa, która pozwala firmom rozwijać nowe rozwiązania bez utraty kontroli. Chodzi m.in. o przejrzystość decyzji, ochronę danych, przeciwdziałanie stronniczości, jasne ścieżki eskalacji i określenie momentów, w których człowiek musi zatwierdzić lub zatrzymać działanie systemu.
Dane z raportu Top Employers Institute pokazują, że firmy coraz lepiej rozumieją tę zależność. Wśród certyfikowanych przez Top Employers Institute organizacji udział tych, które posiadają formalne ramy etycznej AI wzrósł z 42 proc. w 2025 r. do 62 proc. w 2026 r. W tym samym czasie odsetek organizacji stosujących praktyki odpowiedzialnego wdrażania AI zwiększył się z 48 proc. do 68 proc. To ważny sygnał: wraz z rozwojem cyfrowych agentów przewagę zyskają nie te firmy, które najszybciej oddadzą AI kolejne procesy, lecz te, które zrobią to w sposób zrozumiały, kontrolowany i budzący zaufanie pracowników.
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Mini PC bez kompromisów? Blackview MP50 pod lupą (test i opinia)
- Segway Navimow i206 AWD – Test robota koszącego na małym ogrodzie i ROD
- Co nowego w ETOE Seal Pro – wersja 1300 ANSI z Google TV 3.0? (test i opinia)
- JONR H2 – szybkie sprzątanie bez wysiłku? Sprawdzam w praktyce
- Jedna kamera czy dwa obiektywy? Tapo C615F vs C645D KIT – który monitoring solarny ma więcej sensu
Informacja prasowa: Top Employers Institute
Zdjęcia:


