Za nami decyzja Rezerwy Federalnej, która po raz piąty z rzędu utrzymała stopy procentowe bez zmian. Towarzyszy temu otwarta krytyka ze strony Donalda Trumpa, nowe cła wymierzone w 60 państw oraz przełomowe wyliczenia Goldman Sachs dotyczące faktycznych zakupów złota przez Chiny.
Ekspert rynku złota: Pekin ukrywa zakupy złota? „Chiny szykują się na świat po dolarze”
Fed trzyma stopy, Trump żąda obniżek, a na rynkach nerwowo
Ostatnie dni na rynkach finansowych przyniosły splot wydarzeń, które zderzyły tradycyjne podejście do polityki monetarnej z brutalnymi realiami wojny handlowej i zakulisowej rywalizacji o surowce. Rezerwa Federalna po raz piąty z rzędu w tym roku utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie, wskazując na uporczywie wysoką inflację napędzaną zawirowaniami energetycznymi na Bliskim Wschodzie.
Choć rynek nie oczekiwał zmian, twarda retoryka Kevina Warsha – w połączeniu z gwałtownym oporem Donalda Trumpa, który domaga się „najniższych stóp na świecie” – wywołała nerwowość na giełdach. W efekcie rentowność 30-letnich amerykańskich obligacji przekroczyła 5,2%, osiągając najwyższy poziom od 2007 roku. Sytuacji nie poprawia nowa fala napięć handlowych po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa ceł na ponad 60 państw.
Stany Zjednoczone weszły w niebezpieczną fazę, w której koszt obsługi długu rośnie szybciej niż cała gospodarka. System może nie wytrzymać tak wysokich stóp bez ryzyka pęknięcia rynku obligacji, a wtedy jedyną ucieczką rządu będzie powrót do monetyzacji długu, czyli dodruku pieniądza.
Chiny kupują 5 razy więcej złota niż się przyznają?
Wypowiedzi polityków i oficjalne decyzje tworzą jedynie rynkowy szum, pod którym toczy się zakulisowa, strategiczna walka o twarde aktywa. Oficjalne raporty Światowej Rady Złota pokazują, że w II kwartale Chiny kupiły 33 tony kruszcu, plasując się na drugim miejscu na świecie za Narodowym Bankiem Polskim, który nabył 52 tony.
Jednak zdaniem analityków Goldman Sachs rzeczywiste zakupy Pekinu są wielokrotnie większe. Doskonałym przykładem jest maj: oficjalnie Chiny zaraportowały zakup 10 ton, podczas gdy nieoficjalne dane rynkowe wskazują, że w ramach transakcji instytucjonalnych do Chin trafiło w tym czasie blisko 48 ton złota.
Model predykcyjny Nowcast, oparty na analizie transportów cargo ze Szwajcarii i Wielkiej Brytanii, bilansie wewnętrznego wydobycia oraz transakcjach państwowych banków-pośredników (proxy buying), wykazuje ogromną lukę. Setki ton metalu rocznie znikają w chińskim systemie, zasilając tzw. shadow reserves.
Pekin szykuje się na “świat po dolarze”
Pekin działa niezwykle rozważnie i z rozmysłem nie raportuje pełnych danych. Po pierwsze, ujawnienie tak ogromnego popytu przez tak potężnego gracza natychmiast wywołałoby gwałtowny skok cen na giełdach, co utrudniłoby dalszą akumulację. Po drugie, Chiny chcą uniknąć otwartej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi na tle walutowym. Po trzecie i najważniejsze – Pekin buduje swoją strategiczną odporność.
Chce być w pełni zabezpieczony przed ewentualnymi sankcjami Zachodu, które w przeszłości dotknęły m.in. Rosję czy Iran. Złoto jest jedynym aktywem całkowicie niezależnym, które nie posiada państwowego emitenta i daje pełną wolność dysponowania majątkiem. Chiny przygotowują się na „świat po dolarze” i wykorzystują każdą rynkową korektę do cichego gromadzenia kruszcu jako ostatecznego bezpiecznika.
Will Middelkoop na łamach Kitco News wskazuje, że Pekin świadomie wykorzystuje każdą lokalną korektę cenową do skupowania fizycznego kruszcu. Obserwujemy w praktyce to, o czym w branży mówiło się od lat – „Wielki Reset”. Zdaniem Middelkoopa, nie będzie to nagłe, spektakularne wydarzenie z dnia na dzień, lecz ciągły, powolny proces przestawiania akcentów z papierowego długu Zachodu na twarde aktywa fizyczne.
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Polubicie się od pierwszego brzmienia! Recenzja stylowych realme Buds Air8
- Touroll J2 ST – praktyczny rower elektryczny do codziennej jazdy. Komfort, wygoda i rozsądna cena(test i opinia)
- Przetrwają samoloty, ale czy przetrwają moje dzieci? Test czytelnika HUAWEI FreeBuds SE 4 ANC
- Czy monitoring z 3. piętra ma sens? Testuję Reolink Floodlight F850W na dystansie 200 metrów!
Źródło: Komentarz Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.
Źródło zdjęć:


