NBP na zakupach (25 ton), Rosja wyprzedaje rezerwy. Co dalej z cenami kruszcu?

Ostatnie dni na globalnych rynkach finansowych przyniosły wyjątkowe spiętrzenie impulsów makroekonomicznych i geopolitycznych. 

Geopolityczne napięcia, presja na rynku surowców i widmo paraliżu legislacyjnego w USA. Co dalej z cenami kruszcu?

Co Dalej Z Cenami Kruszcu

Ostatnie dni na globalnych rynkach finansowych przyniosły wyjątkowe spiętrzenie impulsów makroekonomicznych i geopolitycznych. Sytuacja na Bliskim Wschodzie, wahania na rynku surowców energetycznych, stanowcze deklaracje kluczowych banków centralnych oraz zbliżające się wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych stworzyły otoczenie pełne zmienności i niepewności.

Geopolityka podbija ryzyko 

Napięcia wokół Cieśniny Ormuz oraz incydenty z udziałem statków handlowych na nowo rozbudziły obawy o płynność dostaw ropy naftowej. Dodatkowe ataki dronowe na saudyjską infrastrukturę naftową, w tym na pole Shaybah, wywindowały ceny ropy na 5-miesięczne maksima.

Zjawisko to bezpośrednio przekłada się na wzrost presji inflacyjnej w ujęciu globalnym. W reakcji na rosnące ryzyko eskalacji Stany Zjednoczone zdecydowały o wycofaniu części personelu dyplomatycznego z Arabii Saudyjskiej, podczas gdy marynarka wojenna Iranu poinformowała o uszkodzeniu kolejnych jednostek handlowych.

Na froncie wschodnioeuropejskim decyzja Donalda Trumpa o częściowym złagodzeniu sankcji i ceł na wybrane rosyjskie surowce przyniosła jedynie chwilowe schłodzenie cen paliw. Rozmowy pokojowe w Oslo z udziałem przedstawicieli Ukrainy, państw nordyckich i dyplomatów międzynarodowych na temat ram ewentualnego zawieszenia broni nie zdołały istotnie obniżyć wysokiej premii za ryzyko geopolityczne.

W tle tych wydarzeń Bank Rosji kontynuuje wyprzedaż złota ze swoich rezerw na pokrycie deficytu budżetowego – od grudnia pozbył się 62 ton kruszcu, sprowadzając oficjalne zasoby do poziomów najniższych od 2019 roku.

Banki centralne nie zwalniają tempa 

Uporczywa inflacja i wysokie ceny energii zmuszają banki centralne do utrzymywania jastrzębiego kursu. Europejski Bank Centralny zasygnalizował gotowość do co najmniej jednej dodatkowej podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych w tym roku.

Prezes Banku Japonii Kazuo Ueda potwierdził, że inflacja bazowa stabilnie osiąga cel 2%, co otwiera drogę do dalszego zacieśniania polityki monetarnej. Amerykańska Rezerwa Federalna na najbliższym posiedzeniu prawdopodobnie utrzyma stopy na dotychczasowym poziomie, jednak inwestorzy mocno wyceniają możliwy ruch podwyżkowy na posiedzeniu grudniowym. Narodowy Bank Polski, jak do tej pory, zwleka z podniesieniem stóp procentowych. Jednocześnie NBP konsekwentnie zwiększa swoje rezerwy – tylko we wrześniu bank zakupił około 25 ton złota, zwiększając stan posiadania do ponad 672 ton, zbliżając się tym samym do założonego celu 700 ton.

Dynamiczny wzrost cen ropy i wizja dłużej utrzymujących się wysokich stóp procentowych przełożyły się na wzrost rentowności obligacji skarbowych. W efekcie złoto zaliczyło pod koniec tygodnia spory spadek. Jednak w obliczu tych zawirowań wiodące instytucje finansowe przedstawiają wysoce prowzrostowe prognozy długoterminowe dla fizycznego kruszcu.

Bank of America oczekuje ceny na poziomie 4000 USD za uncję w czwartym kwartale 2026 roku oraz wzrostu do 5000 USD w drugim i trzecim kwartale 2027 roku, traktując obecną zniżkę jako przejściową. Z kolei Metals Focus prognozuje średnią cenę złota w 2027 roku na poziomie 5330 USD za uncję, ze szczytami sięgającymi nawet 6000 USD, argumentując to narastającą, strukturalną nierównowagą w polityce fiskalnej USA, rosnącym długiem i gigantycznym deficytem budżetowym.

Podobnego zdania jest Evy Hambro z BlackRock, według którego pętla zadłużenia i osłabienie walut tradycyjnych podtrzymują długoterminowy trend wzrostowy złota, a obecne spadki stanowią okazję zakupową. Natomiast analitycy CIBC Capital Markets, mimo zrewidowania krótkoterminowych szacunków do 4500 USD, wciąż prognozują średnią cenę na poziomie 5200 USD w 2027 roku oraz 5500 USD rok później.

Analitycy powszechnie zwracają uwagę, że choć obligacje dają obecnie wyższy dochód odsetkowy, są one obciążone rosnącym ryzykiem kontrahenta i skrajnym zadłużeniem państw, podczas gdy fizyczne złoto pozostaje wolne od takiego ryzyka.

Zbliżają się wybory połówkowe w USA (Midterms) 

Kluczowym wydarzeniem dla rynków finansowych będą zbliżające się wybory połówkowe w USA (Midterms). Najnowsze sondaże wskazują na rekordowo niskie poparcie dla polityki gospodarczej obozu Trumpa oraz wysokie prawdopodobieństwo utraty większości w Izbie Reprezentantów przez Republikanów na rzecz Demokratów.

Wyborcy jako główną przyczynę niezadowolenia wskazują wysokie ceny paliw będące skutkiem konfliktu z Iranem. Przejęcie kontroli nad chociaż jedną izbą przez opozycję doprowadzi do powstania podzielonego rządu i paraliżu legislacyjnego, uniemożliwiając uchwalanie kluczowych ustaw fiskalnych.

Dla rynku metali szlachetnych układ ten ma wymiar historyczny. Lata wyborów połówkowych są statystycznie najsilniejszym okresem dla złota w 4-letnim cyklu prezydenckim ze średnim wzrostem cen sięgającym 11-12%. Przedwyborcza niepewność polityczna potęguje zmienność na giełdach akcji, osłabia pozycję dolara i zmusza kapitał do ucieczki w stronę bezpiecznych przystani, do których w pierwszej kolejności zalicza się złoto fizyczne.

Obserwuj nas na Google News

Zobacz również:

Źródło: Informacja prasowa: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
Źródło zdjęć: Goldsaver

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej