| Galaxy S10 Plus | Galaxy Note 10 | |
| Procesor | Exynos 9 Octa (9820)
64-bitowy procesor ośmiordzeniowy 8 nm (maks. 2,7 GHz + 2,3 GHz + 1,9 GHz) dedykowany NPU dla zadań związanych ze sztuczną inteligencją Układ Graficzny Mali-G76 MP12 |
Procesor Exynos 9825
64-bitowy ośmiordzeniowy procesor 7 nm Taktowanie procesora: 2.7GHz, 2.4GHz, 1.9GHz Układ Graficzny Mali-G76 MP12
|
| Pamięć | 8GB /12GB RAM,
128GB/512 GB/ 1TB gniazdo MicroSD (do 512GB) |
8 GB pamięci RAM z 256 GB pamięci wewnętrznej |
Testowany smartfon, to nie tylko elegancka obudowa, ale również bardzo mocne podzespoły. Sercem Galaxy Note 10 jest nowy chipset Exynos 9825 (64-bitowy ośmiordzeniowy procesor 7 nm, taktowanie procesora: 2.7GHz, 2.4GHz, 1.9GHz) oraz wydajny układ graficzny Mali-G76 MP12. S10 Plus posiada Exynos 9820 (9 Octa – 64-bitowy procesor ośmiordzeniowy 8 nm (maks. 2,7 GHz + 2,3 GHz + 1,9 GHz) oraz układ graficzny Mali-G76 MP12. Testowane urządzenie wyposażono 8 GB RAM oraz 256 GB pamięci wewnętrznej. Czy to dużo? Dla większości użytkowników, jest to ilość wystarczająca. Nie mamy tutaj jednak możliwość jej rozbudowy poprzez kartę microSD. W S10 Plus jak najbardziej. Już same liczby wskazują na to, że smartfon poradzi sobie płynne z każdym zadaniem, jakie mu postawimy. Benchmark AnTuTu wyświetlił ponad 435 tys. punktów. Note 10 nawet się nie zająknął, gdy miałam uruchomione wymagające aplikacje, czy przeglądałem jednocześnie kilka pamięciożernych stron WWW. A jak to urządzenie działa w trakcie typowego użytkowania? Rewelacyjnie. Przez dwa tygodnie nigdy nie zdarzyło się, żeby terminal złapał jakąkolwiek zadyszkę. Smartfon bardzo szybko reaguje na polecenia użytkownika i wszystko po prostu śmiga tak, jak powinno. Moim zdaniem, można także być spokojnym o perspektywiczną (czyli pod koniec 2 roku typowego cyklu życia smartfona tej klasy) stabilną prędkość działania nowego flagowca Samsunga. Dodam, że tylna część obudowy lubi być ciepła, jaką przy pełnym obciążeniu. Poza tym mankamentem nie odnotowałem najmniejszych problemów ze stabilnością pracy smartfona. A jak jest z wydajnością S10 Plus. Tutaj również nie ma powodu do narzekań. Wszystko działa równie płynie i szybko.
Samsung Galaxy Note 10, podobnie jak S10 Plus, korzysta z systemu Android 9.0 Pie z nakładką One UI 1.5. Należy podkreślić, że system jest dobrze zoptymalizowany, a sama nakładka daje nam mnóstwo możliwości ustawień i personifikacji. Użytkownik ma również do dyspozycji znany już z wielu poprzednich modeli Samsunga ekran krawędziowy, z którego osobiście nigdy nie korzystam. Do tego przy zakrzywionym ekranie dosyć często uruchomiłam go w momencie, gdy nie był mi potrzebny.
Galaxy Note jest stworzony do korzystania z notatek i z tej perspektywy należy przede wszystkim patrzeć na jego oferowane funkcjonalności. I tutaj dochodzimy do prawdziwej gwiazdy tej edycji smartfonu, czyli rysika S Pen, którego nie znajdziemy w S10 Plus.
W dużej mierze powtórzę się tutaj z recenzją Note 10 Plus.
To właśnie z jego powodu Note 10 jest naprawdę dla ludzi, którzy wiedzą, po co sięgnęli do portfeli wyjmując z nich kilka tysięcy złotych. To, co na początku było tylko narzędziem do pisania i rysowania, teraz pozwala kontrolować całe urządzenie i otrzymało kolejne innowacyjne funkcje, którymi są chociażby:
- obsługa gestów – Air Gestures, których jest pokaźna ilość i ciężko je wszystkie zapamiętać 😊
- rozpoznawanie odręcznego tekstu – funkcja OCR – wymaga włączonego Internetu
- wiadomości wideo z wykonanym rysunkiem rysikiem – funkcja „Wiadomości odręczne”
Nadal również mamy dostęp do funkcji, które znamy już z Note 9. Wystarczy zatem jedno kliknięcie, aby wykonać zdjęcie, zaprezentować slajdy, zatrzymać odtwarzanie wideo, muzyki czy włączyć lub wyłączyć nagrywanie. Tworzenie własnych, niestandardowych funkcji rysika S Pen jest łatwe, wystarczy przejść do Ustawień. A tam mamy do wyboru sposób działania przycisku, np. przytrzymanie go otworzy aplikację Aparat, a podwójne wciśnięcie przełączy z tylnego aparatu na przedni.
Ale to nie wszystko, w Note 10 doszła obsługa gestów, które wykonujemy w powietrzu przy jednocześnie wciśniętym przycisku na rysiku. Jako, że każda aplikacja może mieć swoje gesty, to są one ciężkie do spamiętania. Ale nie musimy się tym martwić, gdyż jak tylko aktywujemy piórko, to na ekranie ze skrótami pojawią się podpowiedzi odnośnie obsługiwanych gestów we włączonej aplikacji. Samsung udostępnia dla deweloperów SDK do obsługi piórka, a więc, każdy może dodać taką obsługę w swojej aplikacji. Najczęściej są to ruchy w pionie, w poziomie i kółka.

Bardzo fajną i zarazem nową funkcją jest „Wiadomość odręczna”, dzięki której możemy stworzyć krótki filmik, na którym piszemy ręcznie rysikiem. Możemy wykonać ją na zdjęciu czy wybranym gotowym tle. Zatem pozdrowienia z wakacji nie muszą być już nudnym SMS-em 😊
Jeśli korzystaliście z notatek w Note 9, to na pewno polubicie również tą funkcjonalność. A mianowicie z odręcznego pisma może powstać drukowany tekst, który pozwoli Ci na dalszą obróbkę. Co więcej wbudowana funkcja OCR całkiem dobrze radzi sobie nawet z moimi bazgrołami (jak na zdjęciu powyżej) i do tego obsługuje język polski. Jedyne o czym należy pamiętać, to o włączeniu Internetu podczas korzystania z tej funkcji.
Ponad to w Note 10 znajdziemy również funkcje znane już z Note 9, a które pozwolą na dodawanie rysunków i odręcznych tekstów na zrzut ekranu, film, zdjęcie czy rysowanie oraz kolorowanie w aplikacji PenUP. Generalnie telefon przyda się nie tylko do pracy, ale również do zabawy dla dorosłych i dzieci. Rysik S Pen idealnie się do tego nadaje dzięki czułości, czasowi reakcji i dokładności sterowania. Cienka końcówka o średnicy 0,7 mm oraz 4096 poziomów nacisku zapewniają precyzję pociągnięć rysika. W codziennej pracy redaktora, świetne sprawdza możliwość tworzenia notatek na wygaszonym ekranie, zrobienia prezentacji, sprawdzenia danych w Excelu. Swoje zapiski, lub np. listę rzeczy do zrobienia, możemy przypiąć do ekranu w funkcji AOD, lub odnaleźć je w aplikacji Samsung Notes. Korzystanie z tego telefonu dostarcza coraz więcej okazji do tego, by wyjść do parku i tam tworzyć, niż siadać przed komputer. Co więcej rysik przeszedł rewolucję również w długości działania. Rysik w Note 9 miał działać przez 30 minut lub do 200 kliknięć, a w Note 10 już aż 11 godzin.
Dwa dodatki, o których trzeba wspomnieć to Samsung DeX, który został rozbudowany o chociażby nową funkcję „Połącz z Windows” oraz asystent Bixby.
Galaxy Note 10 podobnie jak Note 9 oferuje również tryb Samsung DeX, czyli możliwość pracy jak na komputerze PC. Użytkownicy mogą pracować nad prezentacjami, edytować zdjęcia czy oglądać swoje ulubione pokazy, a teraz również przesyłać zdjęcia, wiadomości i powiadomienia z telefonu do komputera. Co więcej opcja ta nie wymaga już stacji dokującej, a jedynie uruchomienie aplikacji DeX z Windowsa czy OS X, a na telefonie włączenie opcji „Połącz z Windows”. Opcjonalnie można również podłączyć przez kabel USB. Co więcej funkcja screen mirroring pozwala skupić się na pracy z komputerem, jednocześnie śledząc zadania na telefonie. Same połączenie przebiegło bez najmniejszych problemów i już po chwili mogłam na komputerze śledzić moje zadania na telefonie czy pobrać ostatnie zdjęcia. Przyznam, że funkcja ta znacznie polepszyła mój komfort pracy, szczególnie pisanie wiadomości z komputera czy przesyłanie ostatnich zdjęć.
Za to kompletnie nie przemawia do mnie, oparty na mechanizmach sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym, asystent Bixby, odpowiednik Asystena Google czy Siri, autorstwa Samsunga. Z Bixby mogą korzystać także użytkownicy w Polsce, jednak komunikacja odbywa się jedynie po angielsku. Nie dość, że ciężko się dogadać z nim po angielsku, to oferowane przez niego funkcje albo nie działają prawidłowo, lub nie są dostępne w Polsce, lub zwyczajnie są zbyteczne. Samsung zapowiada wprowadzenie w przyszłości lokalnych wersji językowych, nie wiadomo jednak nic o terminie pojawienia się Bixby z obsługą języka polskiego.
Jak przystało na urządzenie z najwyższej półki, Galaxy Note 10, podobnie jak S10 Plus, został wyposażony w najlepsze, dziś dostępne moduły komunikacyjne. Telefon Samsunga w tym względzie ma wszystko, czego potrzebujemy. Oferuje łączność 4G/LTE Cat. 20 (Pobieranie z prędkością do 2,0 Gbps / przesyłanie z prędkością do 150 Mbps). Mamy do wyboru Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/ax (2,4/5 GHz), VHT80 MU-MIMO, 1024QAM – Pobieranie z prędkością do 1,2 Gb/s / przesyłanie z prędkością do 1,2 Gbp, Bluetooth® v 5.0 oraz NFC. Czułość Wi-Fi jest na najwyższym poziomie. Obsługa DLNA jak zwykle jest wzorcowa i z poziomu telefonu można bardzo łatwo wysłać lub odebrać bezprzewodowo obraz i dźwięk.
Konfigurację dopełnia odbiornik GPS z A-GPS. GPS działa bardzo stabilnie i szybko, swoje koordynaty mogłem odczytać już po kilkunastu sekundach, precyzyjność lokalizacji (błąd 2-3 m) jest na przyzwoitym poziomie. Zachowania odbiornika na trasie pozwala na komfortowe korzystanie też ze smartfona, jako nawigacji. To czego nie znajdziemy w Note 10, a mamy w S10 Plus, to pulsometr.


