Test Samsung Galaxy Note 10 vs Galaxy S10 – który lepiej wpisze się w styl życia biznesowego użytkownika

Do testów otrzymałam model Note 10 w kolorze Aura Glow. Powtórzę się już z tym co napisałam przy Note 10 Plus, ale to chyba najbardziej spektakularny i najbardziej budzący emocje kolor tego roku. Dlaczego? Spójrzcie na zdjęcia umieszczone poniżej. To nie 3 różne telefony, tylko dokładnie ten sam.

Jak Wam się podoba taka stylistyka? Przyznacie, że coś w sobie ma intrygującego. Jedyną wadą jaką ma ta obudowa (zakrzywione szkło – Gorilla Glass 6), to niestety palcowanie. Nie zostaje nam nic innego jak zakupić etui, którego niestety nie znajdziemy w opakowaniu, a szkoda.

Jak już jesteśmy przy budowie, to spójrzmy na Note 10 i S10 Plus. Dlaczego S10 Plus? Mianowicie ten model jest najbardziej zbliżony do testowanego urządzenia pod wieloma względami technicznymi i oczywiście rozmiarowo.

  Galaxy S10 Plus Galaxy Note 10
Ekran 6,4 cala AMOLED Quad HD+ Infinity-O, 1044×3040 (438ppi)

 

FHD+ 6,3 cala

Wyświetlacz Dynamic AMOLED Infinity-O,

2280×1080 (401 ppi)

Certyfikat HDR10+

Obudowa 74,1 x 157,6 x 7,8mm; 175g (Ceramiczny: 198g)

IP68 – stopień ochrony przed kurzem i wodą. Warunki testowe – zanurzenie w wodzie słodkiej do 1,5 metra na 30 minut.

 

71,8 x 151,0 x 7,9 mm; 168 g

(Rysik BLE S Pen: 5,8 × 4,35 × 105,08 mm; 3,04 g)

IP68 – stopień ochrony przed kurzem i wodą. Warunki testowe – zanurzenie w wodzie słodkiej do 1,5 metra na 30 minut.

 

Na pierwszy rzut oka wysuwa się oczywiście układ aparatów na pleckach. Z poziomego układu na środku obudowy (S10 Plus, czy poprzednik Note 9) aparaty powędrowały na lewy bok w pionie (Note 10). Taki układ znamy już z wielu innych flagowych smartfonów konkurencji. I również w tym przypadku aparaty lekko wystają, co również przemawia za założeniem etui. To czego nie znajdziecie w nowym Note, to Pulsometr, który znajduje się w S10 Plus.

W obu smartfonach za to czytnik linii papilarnych został przeniesiony do ekranu. Sam czytnik działa wystarczająco szybko i niezawodnie. No może poza pojedynczymi przypadkami, gdy musiałam przyłożyć palec ponownie. Poza odblokowaniem w ten sposób urządzenia, użytkownicy mogą również zabezpieczyć swój telefon za pomocą twarzy, która niestety nie jest tak bezpieczna. W obu modelach nie znajdziemy, znanego z Note 9, bezpiecznego skanowania tęczówki i skanowania twarzy w 3D, które zapewniają bezpieczeństwo ważnych informacji.

Note 10 wyposażono w ekran FHD+ 6,3 cala z certyfikatem HDR10+. Ekran S10 Plus jest niewiele większy, ale nie tak spektakularny jak w Note 10:  6,4 cala. W obu przypadkach mamy zatem do czynienia ze sporych rozmiarów urządzeniami. Zatem obsługa jedną ręką jest możliwa, ale nie będzie należeć do najwygodniejszych. Niezaprzeczalnie jednak Note 10 wyróżnia się za sprawą minimalnych ramek (metalowe) i zakrzywionych krawędzi (zakrzywione szkło – Gorilla Glass 6).  I wszystko byłoby OK, gdyby nie mała skaza jaką jest wycięta dziurka z aparatem (S10 Plus posiada podwójną dziurkę na 2 aparaty). Dzisiejszy użytkownik oczekuje raczej niezaburzonej tafli szkła, bez żadnych wcięć czy dziurek. Na szczęście dziurkę można zamaskować odpowiednimi tapetami, które znajdziemy w Galaxy Themes, a które robiły furorę już przy serii Galaxy S10. Nie mniej wszystko to sprawia, że Note 10 wygląda dużo bardziej ekskluzywnie o niepowtarzalnym stylu.

Różnicę zauważymy również w samym ekranie. Note 10, to Dynamic AMOLED Infinity-O o rozdzielczości 2280×1080 (401 ppi) z certyfikatem HDR10+. Natomiast S10 Plus, to AMOLED Quad HD+ Infinity-O o rozdzielczości 1044×3040 (438ppi). Note 10 oferuje zatem wyjątkowo piękne kolory, wysoki kontrast oraz nasycone kolory. Co więcej jest bardzo jasny i czytelny, a podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu aż po zakrzywione krawędzie. Bez problemu możemy na nim pracować nawet w słoneczny dzień. Zarówno wideo, jak i zdjęcia na takim wyświetlaczu wyglądają ostro i naturalnie. Krótko mówiąc to zapewne najlepszy ekran jaki znajdziemy aktualnie na rynku smartfonów. Oczywiście sam ekran możemy również dostosować do własnych preferencji w ustawieniach poprzez regulację barw i bilansu bieli. Znajdziemy tutaj również filtr światła niebieskiego oraz możliwość włączenia trybu nocnego. I na koniec jeszcze zmartwię fanów diody LED – nie ma jej. Podobnie jak w S10 Plus. Dostępna jest za to funkcja Always On, którą również możemy spersonalizować w ustawieniach. Oczywiście S10 Plus również posiada, bardzo świetny ekran, ale przy Note 10 nieco blednie.

W dzisiejszych czasach bez telefonu komórkowego czujemy się jak bez ręki. To niezastąpione narzędzie do komunikowania się z innymi. Jednak współczesne telefony komórkowe to bardzo delikatne elektroniczne urządzenia i wystarczy niewielka dawka wody, by przestały działać. Czasem wystarczy zmoknąć w czasie deszczu, by zawilgotniał i nasz telefon. Nie musi on przestać działać od razu, ale gdy wilgoć dostanie się do środka, elektronika poddawana jest korozji. Czasami przy utracie telefonu najbardziej jednak boli utrata wszelkich danych. Wpisywanie ich na nowo zajmuje wiele czasu i czasem jest niemożliwe do odtworzenia. Samsung oferuje także wodoodporność IP68 w obu modelach – stopień ochrony przed kurzem i wodą. Warunki testowe – zanurzenie w wodzie słodkiej do 1,5 metra na 30 minut.

To co znajdziemy w serii Note, a nie ma w serii S, to genialny Rysik S Pen, który został schowany we wnęce na dolnej krawędzi, a który wyjmuje się poprzez dociśnięcie go do wewnątrz urządzenia. Działa to, jak klik długopisu automatycznego. O tym jak sprawuje się sam rysik nieco dalej 😊 Oprócz rysika na spodzie znajdziemy również wejście USB C oraz głośniki stereo, z których wydobywa się bardzo czysta, głośna i świetnej jakości muzyka. Ponad to w zestawie  znajdziemy również słuchawki AKG, z których również wydobywa się bardzo czysty i dobrej jakości dźwięk. Słuchanie muzyki czy oglądanie filmów z takim dźwiękiem, to czysta przyjemność. Nie boję się polecić go, jako przenośnego odtwarzacza audio nawet bardziej wymagającym użytkownikom. To czego nie znajdziemy w Note 10, a jest w S10 Plus, to wyjście mini Jack. Dla wielu użytkowników nadal jest to bardzo istotne wyjście.

W obu modelach na górze znajdziemy szufladkę na karty SIM (2x nanoSIM). W przypadku S10 Plus możemy jedną z nich wymienić na dodatkową kartę pamięci.  Pozostaje tylko pytanie czy przy tak sporej ilości pamięci wewnętrznej dodatkowe gniazdo na kartę microSD jest już tak bardzo istotne?

  Galaxy S10 Plus Galaxy Note 10
Pamięć 8GB /12GB RAM,

128GB/512 GB/ 1TB

gniazdo MicroSD (do 512GB)

– 8 GB pamięci RAM z 256 GB pamięci wewnętrznej
Karty SIM Ilość gniazd SIM: Dual SIM

Rozmiar Karty SIM: Nano-SIM (4FF)

Typ gniazda SIM: SIM 1 + Hybrid (SIM lub MicroSD do 512 GB)

Ilość gniazd SIM: Dual SIM

Rozmiar Karty SIM: Nano-SIM (4FF)

To co wyróżnia Note 10 spośród konkurencji oraz S10 Plus, to nowy układ przycisków. Nie znajdziemy już dedykowanego przycisku do uruchamiania asystenta Bixby, a wszystkie przyciski wylądowały na lewej krawędzi. Znajdziemy tam przyciski głośności oraz włącznik/wyłącznik. Przyznam, że taki układ klawiszy jest dosyć innowacyjny i zarazem kontrowersyjny. Gdy trzymamy telefon w lewej ręce, a w prawej operujemy rysikiem, to wszystko wydaje się jakby na miejscu. Włącznik wypada pod kciukiem, a jak minimalnie przesuniemy go w górę, to dosięgamy również do klawiszy głośności. Jednakże, gdy włączymy np. aparat i ustawimy telefon w poziomie, to jest już nieco gorzej. Praktycznie za każdym razem trafiałam w przycisk zwiększenia głośności, albo gdy chciałam chwycić bardziej na krawędzi, to wchodziłam paluchem w obiektyw. Co więcej jak korzystałam z innego telefonu i przełączałam się na Note 10, to ciągle wygaszałam sobie ekran. Także jak całkowicie przerzucimy się na nowy układ, to może i on stanie się wygodny, ale na razie jak nie jest ten układ taki powszechny, to troszeczkę mnie on irytował. Ale w sumie wszystko sprowadza się do kwestia przyzwyczajenia.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej