Test Huawei P40 lite – smartfon fotograficzny z HMS w świetnej cenie

Huawei P40 lite (następca P30 lite, przeboju minionego roku), również tym razem ma szansę zawojować polski rynek w segmencie średnich telefonów. Przy okazji premiery nowych smartfonów z flagowej serii P, Huawei zaprezentował najnowsze wyniki badania siły marki wykonane przez instytut Ipsos. W najnowszej, styczniowej fali badania Huawei w Polsce zanotował znaczący wzrost wskaźników, które opisują pozytywny stosunek konsumentów do marki i rosnącą chęć zakupu produktów Huawei. – Jesteśmy w Polsce od 16 lat i nieustannie dążymy do tego, by Polacy nam ufali, lubili nas, rozważali wybór i zakup produktów Huawei. Udaje się to pomimo szeregu wyzwań, które się przed nami ostatnio pojawiają. Jesteśmy wdzięczni naszym konsumentom i partnerom biznesowym za to, że są z nami od tylu lat i razem z nami budują siłę marki Huawei w Polsce – powiedziała Dorota Haller, dyrektorka marketingu, komunikacji i digitalu w Huawei CBG Polska.

P40 lite, podobnie jak cała seria P, zachwyca wyglądem i jakością od pierwszego wejrzenia. Obudowa wykonana jest z delikatnie zakrzywionego szkła, eleganckiego i przyjemnego w dotyku, a przy tym praktycznego w codziennym użytkowaniu. Całość prezentuje się bardzo elegancko. Do testów dostałem kolor pastelowy, który łączy w sobie kolor niebieski i fioletowy. Przyznam, że wygląda to obłędnie, szczególnie w świetle.  Smartfon jest dostępny w trzech kolorach: zielonym, pastelowym i czarnym. Warto tutaj tylko nadmienić, że taka błyszcząca obudowa bardzo szybko łapie tłuste palce.  Przeźroczyste etui będzie raczej koniecznością.

Huawei P40 lite

Huawei P40 lite został wyposażony w wyświetlacz Full HD+ (2310 x 1080 px) o rozmiarze 6,4 cala i formacie 19:9. Ekran wyróżnia się wąskimi ramkami i jest pozbawiony zbędnych wcięć, dzięki zastosowaniu aparatu do selfie typu Punch Hole, bezpośrednio w rogu wyświetlacza. Ekran Huawei P40 lite zajmuje aż 83,74% przestrzeni kolorów DCI-P3, co pozwala użytkownikowi cieszyć się maksymalnie dużą powierzchnią do wyświetlania treści.  Nad wyświetlaczem umieszczono prawie niewidoczną siateczkę głośnika do rozmów. Jeżeli chodzi o rozmowy, to nie zauważyłem żadnych problemów. Ekran nie posiada żadnych przycisków. Natomiast czytnik odcisków palców został umieszczony na bocznej ściance. Umiejscowienie czytnika wypada idealnie pod kciukiem, a do tego działa szybko i nie zawodnie.

Oprócz czytnika linii papilarnych, telefon wyposażono w funkcję FaceUnlock, czyli możliwość odblokowywania telefonu za pomocą rysów twarzy. O ile czytnik działał zawsze, o tyle odblokowanie twarzą jakby czasami mnie nie rozpoznało. Szczególnie przy gorszym oświetleniu.

Jak już wspomniałem, telefon został pozbawiony standardowego przycisku z touchpadem. Takie rozwiązanie znajdziemy już w wielu smartfonach. Głowna zaleta, to większa powierzchnia użytkowa ekranu. Co więcej również jak w poprzedniku możemy tutaj włączyć obsługę gestami, które wręcz uzależniają.

Huawei P40 lite ma wymiary 159,2 x 76,3 x 8,7 mm, a waga z baterią to 183 g. Podsumowując, telefon nie jest za ciężki, co możemy odczuć, gdy weźmiemy go do ręki. Warto dodać, że telefon świetnie leży w dłoni i bez problemu obsłużymy go jedną ręką. Co więcej producent zaprojektował i wykonał swój smartfon doskonale. Wszystko w tym średniaku jest dobrze spasowane i wygląda bardzo solidne.  Nie usłyszymy też żadnych trzasków.

Ekran został pokryty szkłem 2,5 D i został fabrycznie zabezpieczony folią. Oczywiście możemy ją zdjąć i zastąpić np. dodatkowym szkłem pancernym. Dodam jeszcze, ze ekran w telefonie jest czytelny, krawędzie czcionek są ostre, a gołym okiem nie dostrzeżemy na nim poszczególnych punktów świetlnych. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfona podczas przeglądania ulubionych stron internetowych, czy też czytania książek elektronicznych. Ponad to Huawei P40 lite zapewnia ochronę oczu podczas korzystania z urządzenia, co potwierdza certyfikat TÜV Rheinland Eye Comfort Certificatio

Na bocznych krawędziach znajdziemy również odpowiednio. Na górnej krawędzi – dodatkowy mikrofon. Szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM + Nano-SIM lub microSD) producent umieścił na lewej krawędzi. Otwiera się ją pomocą dołączonej szpilki, w ostateczności możemy zastąpić go np. spinaczem. Po drugiej stronie znajdziemy przyciski głośności, włącznik telefonu, w który, jak wcześniej wspomniałem wbudowano bioczytnik. Gniazdo USB typu C, gniazdo słuchawkowe – 3.5mm (Standard gniazda słuchawkowego: standard CTIA (LRGM) oraz głośnik i mikrofon, standardowo rozmieszczono na dolnej krawędzi. Plus za gniazdo słuchawkowe, którego nie znajdziemy już w droższych modelach oraz za możliwość rozszerzenia pamięci o dodatkową kartę. Z głośnika wydobywa się przyzwoita i wystarczająco głośna muzyka, ale nie jest to stereo. W takiej klasie telefonu wypada OK.  Co prawda nie jest to wymarzony sprzęt DJ-a, jednakże typowego słuchacza MP3 powinien w pełni zadowolić.

%d bloggers like this: