Mi Note 10 lite swoim wyglądem przypomina Mi Note 10. Testowany model również został wykonany ze szkła Corning® Gorilla® Glass 5 na przodzie i tyle urządzenia oraz metalowych ramek. Ponad to tył smartfonu, to zakrzywione szkło 3D. Taki kształt sprawia, że telefon bardzo dobrze leży w dłoni, chociaż momentami troszeczkę za śliski. Stąd też dosyć szybko wylądował w etui ochronnym, który dodatkowo chroni bardzo lekko wystające aparaty. Czarne, silikonowe plecki oczywiście znalazłam w opakowaniu. Za to plus.
Mi Note 10 dostępny jest w 3 wariantach kolorystycznych: Dream White , Aurora Blue oraz Cosmic Grey. Mój testowy model to Cosmic Grey. O ile wygląd jest jak najbardziej OK (nie wyróżnia się znacząco od konkurencyjnych modeli), o tyle niestety ciemne szkło bardzo mocno się palcuje. I to praktycznie drugi powód, który sprawi, że bardzo szybko telefon wyląduje w etui.
Na tyle obudowy znajdziemy oczywiście aparaty ułożone pionowo po lewej stronie oraz lamę błyskową. Tutaj jednak znajdziemy nie 5 (Mi Note 10), a 4 obiektywy w konfiguracji:
- ƒ/1,89, 1/1,73″, 0,8µm (64 MP)
- ƒ/2,2, 1/1,4″, 1,12µm (8 MP) (ultra-szerokokątny)
- ƒ/2,4, 1/1,5″, 1,12µm (5 MP)
- ƒ/2.4, 1/5″, 1,75µm (2 MP)
Dodam, że niestety, również w tym przypadku obudowa nie jest wodoodporna, a szkoda.

Na obudowie telefonu (podobnie jak w Mi Note 10) znajdziemy odpowiednio:
- na spodzie: wyjście 3,5 mm – mini Jack, gniazdo USB C, mikrofon oraz głośnik.
- na górnej krawędzi: mikrofon oraz podczerwień (Funkcja uniwersalnego pilota do TV. Aplikację Mi Pilot znajdziemy zainstalowaną już w systemie).
- na lewej krawędzi: brak przycisków
- na prawej krawędzi: przyciski głośności, włącznik/wyłącznik oraz wysuwana szufladka na 2 karty Nano-SIM
Oczywiście wszystkie przyciski są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia. Ponad to plus za dodatkowe gniazdo mini Jack, które niestety coraz częściej znika, ale za to minus za brak miejsca na dodatkową kartę pamięci. Zatem przy kupnie należy się zastanowić czy nie wybrać konfigurację z większą ilością pamięci. Szczególnie w momencie jak planujemy robić dużo zdjęć w rozdzielczości 64 Mpx. Jedno zdjęcie potrafi zająć nawet 20 MB.
A jak wypada głośnik? Tutaj również jest nieźle, podobnie jak w Mi Note 10. Muzyka płynąca z głośnika jest wystarczająca głośna i czysta. Nic nie trzeszczy i na pewno wystarczy nam do codziennego użytku. Szkoda tylko, że w opakowaniu nie znajdziemy żadnych słuchawek. Zatem o takowe musimy zadbać sami.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.
Wymiary Mi Note 10 lite (podobnie jak Mi Note 10), to: 74,2 mm x 157,8 mm x 9,67 mm. Waga, to około 204 g (łącznie z baterią). Mi Note 10 waży 208 g. Telefon pomimo sporych rozmiarów bardzo dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski są w zasięgu kciuka. To do czego mogę się doczepić, to bardzo gładkie plecki, o czym wspominałam już nieco wcześniej.
Smartfon otrzymał ekran AMOLED – 6,47″ o rozdzielczości FHD+ 2340×1080 (podobnie jak Mi Note 10), z aparatem (16 MP) umieszczonym w łezce w górnej części ekranu. W Mi Note 10 znajdziemy przedni aparat 32 MP. Nad aparatem umiejscowiono głośnik do rozmów.
Oczywiście to kwestia gustu czy taka łezka się podoba czy nie. Nie mniej jeżeli bardzo nam przeszkadza, to możemy ją ukryć w czarnym pasku, który włącza się w opcjach. To co bardzo rzuca się w oczy to bardzo wąskie ramki i zakrzywiony ekran. Co tu dużo mówić ekran wygląda nieźle, a przede wszystkim jest bardzo wyraźny i czytelny. Ponadto kontrast 400 000:1 zapewnia lepsze wrażenie głębokiej czerni oraz bardzo dobre odwzorowanie kolorów.
Jedyna uwaga jaka może się tutaj nasunąć, to to, że domyślna konfiguracja kolorów jest troszeczkę za zimna. Nie stoi jednak nic na przeszkodzie, aby zmienić ją w ustawieniach na nieco cieplejszy wariant. Mamy do dyspozycji również tryb czytania czy zmianę jasnego motywu na ciemny. Zatem na pewno każdy znajdzie swoją ulubioną konfigurację.
Oczywiście w Mi Note 10 lite, podobnie jak w Mi Note 10, nie znajdziemy żadnych przycisków pod ekranem. I podobnie jak już w wielu innych modelach, możemy włączyć obsługę gestami, które znacząco polepszają komfort użytkowania telefonu oraz zwiększają jego obszar roboczy. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.
A co z biometrią? Oczywiście nie zapomniano również o tym. W Mi Note 10 lite, podobnie jak w Mi Note 10, znajdziemy czytnik linii papilarnych umiejscowiony w ekranie. Jego działaniu nie można nic szczególnego zarzucić. Odblokowanie telefonu zawsze odbyło się niemalże natychmiastowo. Nie zauważyłam żadnych problemów z jego działaniem, poza sporadycznymi przypadkami, gdy musiałam przyłożyć palec jeszcze raz.
Oprócz czytnika linii papilarnych mamy również do dyspozycji oczywiście odblokowanie poprzez skanowanie twarzy. Nie jest ono jednak tak bezpieczne i mniej zalecane. Jeżeli chodzi o same działanie funkcji odblokowania twarzą, to również tutaj nie mam większych uwag. Standardowo działa wystarczająco szybko, a problemy zaczynają się dopiero przy słabszym oświetleniu.

