Budowa i użytkowanie
Realme Watch 2 swoim wyglądem nie przypomina standardowego zegarka. Wręcz przewinie otrzymał on prostokątną kopertę o wymiarach 35,7 x 12,2 mm, którą wykonano z czarnego, lekkiego tworzywa sztucznego. Na prawej krawędzi umieszczono 1 przycisk, który poza dotykowym ekranem wspiera nas w nawigacji po urządzeniu.
Całość dopełnia silikonowy (a dokładnie materiał nazywa się Silicagel) pasek w kolorze czarnym, ale można go spokojnie wymienić na inny. Przy takich materiałach jego waga nie przekracza 38 g. Jest zatem bardzo lekki, a całość prezentuje się bardzo ładnie. Chociaż ja jestem raczej zwolennikiem wersji z okrągłą tarczą, ale o gustach się nie dyskutuje.
Co najważniejsze nic nie odstaje, wszystko do siebie pasuje i nic nie trzeszczy, a do tego jest bardzo wygodny w noszeniu nawet w upalne dni. Owszem ręka trochę się pociła, bo jednak jest to tworzywo nieprzepuszczające powietrze, ale nie zauważyłam przy tym żadnych oparzeń czy otarć, a to dobra informacja. Na plus zasługuje też zapięcie, które dobrze trzyma i nie odpina się.
Realme Watch 2 otrzymał duży ekran z panelem TFT-LCD 1,4 cala o rozdzielczości 320×320 px i maksymalnej jasności 600 nitów. Mimo, ze nie jest to Amoled, to wszystko jest na nim bardzo czytelne, wyraźne i przede wszystkim bardzo dobrze reaguje na dotyk. Przez całe ostatnie 3 tygodnie nie zauważyłam żadnych problemów pod tym kątem.
Co więcej jasność możemy zmienić – mamy tutaj do dyspozycji 5 poziomów: 20%, 40%, 60%, 80% i 100%. Tutaj również nie ma powodu do narzekań – no może poza kątami widzenia, gdyż obraz jest lekko ciemniejszy i cieplejszy przy większym kącie nachylenia. Nie przeszkadza mu natomiast ostre słońce. Wszystko odczytamy bez problemu również w słoneczne dni.


