Test realme Watch 2 – wesprze nas w codziennym życiu

Kolejną funkcją jest  monitoring snu. Ciężko mi powiedzieć czy pomiary są idealne, ale na pewno nie zauważyłam jakiś dziwnych anomalii, które wskazywałyby, że coś jest nie tak. No może jakieś pojedyncze skoki tętna, ale to raczej nic dziwnego i można uznać za błąd pomiaru. Tym bardziej, że mówimy o zegarku za 250 ł a nie 2,5 tys.

Obserwowałam swój organizm dosyć dokładnie przez kilka dni. A nawet miałam 2 urządzenia włożone w jednym czasie – na lewej i prawej ręce i wyniki były zbliżone. Również pomiary względem tego jak się czułam czy też byłam na intensywnym spacerze czy też podczas odpoczynku, wypadały OK.

Nie zabrakło tutaj również pomiaru SpO2 – saturacja krwi (jego musimy sami włączyć nie jest to pomiar ciągły), możliwości sterowania migawką aparatu, możliwości sterowania muzyką na smartfonie, pogody, możliwości odnajdywania telefonu, przypomnień o ruchu i wodzie, medytacji czy powiadomień i informacji o połączeniu przychodzącym.

W przypadku powiadomień, to możemy je podejrzeć, ale nie odpowiemy na nie. Tego często nie mają również droższe modele więc nie jest to niczym dziwnym. Jedyne tylko, co zauważyłam, to czasami powiadomienie przyszło mi z lekkim opóźnieniem – nawet kilku minut.

Na koniec jeszcze bateria. I tutaj muszę przyznać, że tutaj jestem mocno zaskoczona. I to na plus Watch 2 otrzymał ogniwo 315mAh, które powinno wystarczyć nam na nawet niecałe 2 tygodnie użytkowania. W rzeczywistości przy włączonych powiadomieniach, monitoringu snu oraz tętna oraz sporadycznym treningu ładowarki szukałam po ok 1,5 tygodnia. Teraz po tygodniu mam aktualnie 60%. Przy bardzo intensywnych treningach starczy pewnie na krócej, ale i tak jest to niezły wynik. Ładowanie od 0 – 100% zajmuje 2 h, a ładujemy go poprzez magnetyczną podstawkę dołączoną do zestawu.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej