To czas je podłączyć. I tutaj nie mamy wiele manewru. Słuchawki podłączamy wyłącznie po kablu i nie mamy na nich żadnego dodatkowego sterowania czy mikrofonu.
Nie znajdziemy też do nich żadnej aplikacji. Zatem od tej strony są banalnie proste w użytkowaniu i sterowaniu. Wszystko dobywa się na urządzeniu, do którego je podłączymy. Cała ich moc jest w ich wnętrzu:
| Rodzaj słuchawek | Wokółuszne |
| Rodzaj przetwornika | Dynamiczny, otwarty |
| Pasmo przenoszenia | 10 – 41000 Hz (-10 dB) |
| Poziom ciśnienia akustycznego (SPL) | 104 dB |
| Impedancja | 150 Ω |
| Magnesy | Neodymowe |
| Kolor | Czarny matowy |
| Zniekształcenia harmoniczne (THD) | < 0,04% (1 kHz, 100 dB) |
| Waga | 260 g (bez kabli) |
| Temperatura pracy | od -10° do +55° C |
| Przewód | 3m, Dwustronny, odpinany, z miedzi beztlenowej |
| Nacisk poduszek | ok. 2,5 N |
Zatem najczęściej wykorzystamy je w podłączeniu z komputerem, laptopem czy innymi urządzeniami. Szczególnie wtedy, gdy nasz sprzęt ma odpowiednie wzmacniacze czy dodatkową porządną kartę dźwiękową. Zapewne zagorzali melomani tutaj by zaczęli na mnie krzyczeć jakbym napisała, że nadają się też do podłączenia z telefonem. Owszem da się podłączyć. W końcu producent dostarcza w opakowaniu również przejściówkę Mini Jack 3,5 mm, ale nie oczekujmy wtedy od nich pełni mocy, bo tak nie będzie. Mimo wszystko nawet przy takim mobilnym podłączeniu robią mega wrażenie.

Osobiście nie posiadam żadnych wzmacniaczy i najczęściej z testowanego zestawu korzystałam podczas pracy na laptopie. I nawet tutaj robiły na mnie mega wrażenie. Ta głębia każdego dźwięku, przestrzenność, możliwość rozróżnienia niemalże każdego instrumentu i czystość płynącej muzyki aż wciskała w fotel. Do tej pory wydawało mi się, że mam słaby słuch, ale to nie kwestia słuchu, a jakości sprzętu. Tutaj nie miałam żadnego problemu, aby wskazać kierunek, z którego pochodzi dźwięk, aby rozróżnić każde słowo w piosence czy instrument.
Bas jest głęboki i wyraźnie daje o sobie znać w utworach. Muzyka klasyczna, mocne brzmienie czy te bardziej rozrywkowe dla nich to żaden problem. Po takich wrażeniach słuchowych, aż żałuję, że nie posiadam dodatkowego sprzętu, który pozwoliłby mi podłączyć słuchawki do jeszcze lepszych jakościowo utworów. Z dużą przyjemnością oglądałam też filmy (chociaż kabel trochę przeszkadzał :P). Można było poczuć się jak w środku akcji… Nie bałabym się nawet powiedzieć, że prawie jak w kinie.
Krótko mówiąc byłam zachwycona tym zestawem pod każdym względem. Może nie rozłożę tutaj każdego dźwięku na części pierwsze, ale też nie jest to serwis muzyczny 😊.
Test Sennheiser PXC 550-II – słuchawki do podróży
Zostawię tutaj tylko mały cytat ze strony producenta:
„Czerpiąc z najlepszych rozwiązań technologicznych modelu HD 650, nowe słuchawki pod wieloma względami są doskonalsze od swojego poprzednika. Lepszą charakterystykę akustycznę modelu HD 660S osiągnęliśmy dzięki zmniejszeniu poziomu zniekształceń harmonicznych oraz zastosowaniu naszego autorskiego przetwornika, który umożliwia większą kontrolę nad drganiami membran.
Przetworniki zostały starannie wyselekcjonowane i ręcznie dobrane w pary, aby zagwarantować stałą, wąską tolerancję (± 1 dB). Wierność odwzorowywanego sygnału zapewniają wyjątkowo lekkie, aluminiowe cewki. Zastosowane rozwiązania pozwalają osiągnąć bezkompromisowe brzmienie obfitujące w detale. Model HD 660 S zapewnia pełne basy, wyśmienite brzmienie w średnich częstotliwościach oraz przyjemne i łagodne wysokie tony.
Dzięki impedancji wynoszącej jedynie 150 omów model HD 660S może być z powodzeniem wykorzystywany zarówno do odsłuchu ze stacjonarnych systemów HiFi, jak i urządzeń przenośnych. Słuchawki pokazują swój pełny potencjał po podłączeniu wzmacniacza słuchawkowego, na przykład Sennheiser HDV 820, lub do odpowiednio zbalansowanego wyjścia audio w cyfrowym urządzeniu mobilnym. Kable słuchawkowe zostały wykonane z miedzi beztlenowej, co zapewnia profesjonalny i czysty przepływ sygnału.”


