Budowa i użytkowanie
Budowa motoroli defy to najbardziej interesujący element tego smartfonu. Producent podkreśla, że została ona stworzona przez Bullitt zgodnie z misją Motoroli. Przede wszystkim ma być innowacyjnie. Jest to wodoodporny telefon zgodny z normami (IP68), który można zanurzyć na głębokość 1,5 m na 35 minut. Ponadto jest w stanie wytrzymać upadki z wysokości do 1,8 m i posiada certyfikat zgodności z normami wojskowymi (MIL SPEC 810H).
To sprawia, że smartfon będzie idealnym narzędziem dla osób, które pracują w ciężkich warunkach (np. na budowie, w transporcie, na wysokościach itp.), ale równie dobrze powinna się spisać u osób aktywnych czy w codziennym życiu świeżo upieczonych matek. Każdy chyba nie raz spotkał się z bobasem, którego najbardziej atrakcyjną zabawką był telefon rodzica. Taki smartfon powinien również przetrwać tak ekstremalne chwile 😊.
Można by pomyśleć, że skoro telefon ma być wytrzymały, to będzie również nieporęczny i brzydki. To już nie te czasy, kiedy pancerny telefon był mega ciężkim i brzydkim klockiem. Testowany smartfon jest tego dowodem. Nie dość, że jest wykonany ze smakiem, to jeszcze do tego całkiem poręczny jak na tego typu urządzenie. Owszem nie jest mały i lekki, ale mimo wszystko nie jest też przysłowiową cegłą. Jego wymiary to: 169,8 x 78,2 x 10,9 mm, a waga: 232 g. Możemy zakupić go w 2 kolorach: czarny i zielony.
Test Motorola moto g20 – cztery aparaty uwiecznią wspomnienia
W moje ręce trafiła wersja czarna, ale z racji tworzywa przypominającego gumowatą powierzchnię z bardzo ciekawym wykończeniem (wyżłobione paski) wygląda jak najbardziej OK. tym bardziej, że aparaty oraz czytnik linii papilarnych zostały również ładnie wkomponowane w obudowę i z nią zrównane – nie wystają. Chociaż osobiście nie lubię czarnych smartfonów, to ten jak najbardziej przypadł mi do gustu. Co najważniejsze dobrze trzyma siego w dłoni i nie wyślizguje się.
Miłym dodatkiem na obudowie jest uchwyt na przyczepienie smyczki. Znajdziemy go na jednym z rogów na dole, a smyczkę z bardzo wygodnym paskiem odnajdziemy też w opakowaniu. To bardzo wygodna rzecz i nie tylko w smartfonach pancernych, ale również, a nawet szczególnie, w tych mniej odpornych. Zdarzają się etui, które mają takie dodatki, ale są one niestety rzadkością, a raczej każdy miał chociaż jeden taki moment kiedy smartfon wylądował na chodniku czy innym miejscu i z bólem serca go podnosił i sprawdzał czy ekran jest jeszcze cały. Z taką smyczką można by tego uniknąć 😊


