I na koniec aparat. W Xiaomi 11T Pro znajdziemy następujący zestaw:
- Aparaty tył:
- Główny: ƒ/1,75, 9-w-1, 2,1μm Super Pixel (108 MP)
- Makro: ƒ/2,40, AF (3cm-7cm) (5 MP)
- Szeroki: ƒ/2,2, 120° FOV (8 MP)
- Aparat przód : 16 Mpx, FF, f/2.45

W oprogramowaniu znajdziemy również wszystkie funkcje kreatywne znane chociażby z flagowego Xiaomi Mi 11.
A jak wypadają zdjęcia w rzeczywistości? I tutaj mam trochę mieszane uczucia. O ile obiektyw główny i macro wypadają całkiem OK, o tyle szeroki kąt ma tylko 8 Mpx i widać to na zdjęciach. Ale od początku. Przy ładnej pogodzie możemy standardowo liczyć na kadry o ładnej kolorystyce, wyraźne i szczegółowe. Momentami mogą być lekko przepalone – szczególnie w ostrym świetle lub przy przejściu z ciemnego miejsca do bardzo jasnego, ale nie jest to nic nad czym nie dało by się zapanować. Gdy nadchodzi szarówka, to widać lekki spadek jakości, a HDR momentami troszeczkę jest zbyt agresywny. Widać też nierówność w działaniu. To samo ujęcie zrobione jedno po drugim czasami jest ładne i szczegółowe, a czasami zbyt jasne lub zbyt ciemne.
Mam nadzieje, że późniejsze aktualizacje wyprostują ten mankament. To co troszeczkę mnie zaskoczyło, to zdjęcia wykonywane pod słońce. O ile oprogramowanie próbuje ładnie wyciągnąć pierwszy plan – rozjaśnić ciemne elementy, to tyle czasami dzieje się coś dziwnego z ludźmi – robi się jakby poświata, przesuniecie. Przy większym ruchu bardziej widoczna. Coś jakbyśmy sobie uruchomili tryb PRO z dłuższym czasem naświetlania. Ale taki efekt daje nam niestety automat. To również jest do wyprostowania programowo.
Standardowo też mamy do dyspozycji tryby kreatywne – malowanie światłem itp. oraz tryb nocny. Zdjęcia z nich wychodzą jak najbardziej ok i bardzo szczegółowe. Przy malowaniu światłem warto jednak pomyśleć o statywie. Wtedy efekt będzie jeszcze bardziej zadowalający. Momentami tylko mam wrażenie, że biały jest trochę ocieplony przez co zdjęcia nocne są trochę przyżółcone.
Szeroki kąt? Jak wspomniałam wcześniej jest to tylko 8Mpx i niestety widać to na zdjęciu. Kadry są ciemniejsze o zmienionej kolorystyce i mniej szczegółowe. Ale nie oznacza to, że są jakieś be 😊. Przy codziennym użytkowaniu jak najbardziej wystarczą. Mobilni fotografowie mogą być jednak troszeczkę zawiedzeni.
Za to macro zachwyca po raz kolejny. Obiektyw 5 Mpx świetnie sobie radzi ze zbliżeniami.
To co? Zapraszam na przykładowe zdjęcia:
I na koniec jeszcze próbka filmów. Szczególnie warto zwrócić uwagę na tryby kreatywne, nagrywanie macro oraz nową funkcję zoomowania dźwięku:


