Na bocznych krawędziach znajdziemy również odpowiednio:
- Na górnej krawędzi:
- Dodatkowy mikrofon
- Głośnik (na krawędzi, 1 ze stereo, do rozmów)
- Na dolnej krawędzi:
- Gniazdo USB typu C
- Głośnik (2 ze stereo)
- Mikrofon
- Szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM). Niestety bez gniazda na dodatkową kartę pamięci.
- Na lewej krawędzi:
- Brak przycisków
- Na prawej krawędzi:
- Przyciski głośności
- Przycisk włącz/wyłącz
Zatem nie znajdziemy tutaj wyjścia Mini Jack 3,5 mmm oraz miejsca na dodatkową kartę pamięci. Również nie znalazłam w opakowaniu przejściówki USB C – mini Jack. Tak naprawdę w opakowaniu znajdziemy niewiele – zestaw jest coraz uboższy.
Gdyby ktoś szukał, to w S21 FE znajdziemy malutką diodę w prawym górnym rogu. Zaraz obok ikonki baterii. Do dyspozycji mamy również funkcję Always on Display.
Słuchawka w S21 wydaje z siebie bardzo czysty i głośny dźwięk. Moi rozmówcy dobrze mnie słyszeli, a ja ich. Nie miałam też większych problemów z siłą sygnału sieci komórkowej. Smartfon nie tracił zasięgu tam gdzie nie powinien.

Głośniki stereofoniczne również dostarczają dobrej jakości dźwięk jak na tego typu urządzenie. Muzyka z nich płynąca jest czysta, wyraźna i donośna. Można śmiało odtwarzać na nim ulubione utwory czy korzystać do słuchania podcastów czy jakże teraz modnych telekonferencji.

Na tyle obudowy znajdziemy, charakterystyczną dla serii S21, połączoną z lewym rogiem wysepkę z aparatami. W tym przypadku są to 3 obiektywy (12 Mpix + 12 Mpix + 8 Mpix) oraz lampa błyskowa. Czy taka konstrukcja się podoba? To już kwestia gustu.


