Samo użytkowanie jest banalnie proste. Instalujemy aplikację Bose Connect na naszym smartfonie i łączymy ją z głośnikem po Bluetooth i już po chwili możemy delektować się swoją ulubioną muzyką. Możemy też obejść się bez aplikacji. Jeżeli chcemy podłączyć kolejne urządzenie, to przytrzymujemy dłużej przycisk BT lub wchodzimy w aplikację w opcję „Połączenia” i tam wybieramy: „Podłącz nowe”. Bose SoundLink Flex wejdzie w tryb parowania po BT i możemy go sparować z kolejnym telefonem. Ja połączyłam mój egzemplarz testowy z Samsungiem Galaxy Z Fold 3 oraz S22 Ultra.
Co więcej możemy użyć go również jako zestawu głośnomówiącego (odbiór połączenia na przycisku „…”) czy połączyć 2 urządzenia razem. Wtedy możemy słuchać muzyki w trybie stereo (kanał lewy-prawy) lub w trybie imprezy (jednoczesne odtwarzanie muzyki). Bose SoundLink Flex może współpracować również z Bose Smart Speaker i Soundbarem Bose, zwiększając wrażenia słuchowe dzięki technologii Bose SimpleSyn. Nie posiadam niestety żadnego z tych urządzeń, ani drugiego SoundLink Flex więc niestety nie byłam wstanie sprawdzić takiej współpracy ani połączenia stereo.

Jeśli chodzi o rozmowy głośnomówiące, to głośnik spisuje się jak najbardziej ok. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze. Ja ich też. Do codziennego użytku będzie jak najbardziej ok. Ja użyłam go do kilku telekonferencji i jakość rozmowy była zauważalna dla moich rozmówców.
Test Bose Noise Cancelling Headphones 700 – świetny dźwięk i redukcja szumów
Bateria w nim spokojnie wystarczy nam na kilka godzin słuchania muzyki np. z Tidal. Może nie jest to 12h jak deklaruje producent, ale na cały dzień pracy wystarczy spokojnie. Wszystko oczywiście zależy też od tego jak głośno słuchamy muzyki i czy przełączamy się np. na rozmowy głośnomówiące. Nie mniej gdy zabraknie mu energii, to możemy podłączyć go do ładowarki z końcówką USB C i słuchać muzyki dalej. Pełne ładowanie akumulatora trwa około 4 godzin. Przy jednoczesnym słuchaniu muzyki czas ładowania się wydłuży.
Warto też wspomnieć o dodatkowej aplikacji – Bose Connect. Można się bez niej obejść, ale się przydaje, gdy chcemy zajrzeć w konfiguracje głośnika. Sama aplikacja jest w języku polskim i pozwala na:
- Zmianę nazwy urządzenia
- Skonfigurować tryb Party (gdy mamy minimum 2 głośniki)
- Zweryfikować poziom naładowania baterii
- Zarządzać podłączonymi urządzeniami
- Sterować muzyką i głośnością
- Zaktualizować oprogramowanie
- Obejrzeć produkt (krótka instrukcja obrazkowa)
- Skonfigurować automatyczny wyłącznik
- Włączyć / wyłączyć instrukcje głosowe (np. pojawia się głos po włączeniu głośnika i połączeniu z urządzeniem z informacją o % naładowania baterii czy z jakim urządzeniem jest połączony głośnik. Instrukcje głosowe są w języku polskim, ale możemy je zmienić na kilka innych np. angielski)
- Przejrzeć instrukcję obsługi
- Podejrzeć podstawowe dane o urządzeniu
- Rozłączyć urządzenie
Nie znajdziemy tutaj korektora dźwięku, ani żadnych motywów wbudowanych.
Test Bose SoundLink Micro – wodoodporna muzyka
A jak gra SoundLink Flex?
Muszę przyznać, że zaskakująco dobrze. Dźwięk jest czysty, głęboki z delikatnym basem i ciepłym brzmieniu. Jest też wystarczająco mocny i donośny, że spokojnie możemy rozkręcić na nim domówkę w większym salonie czy niewielkim ogrodzie przy domu. Zakwalifikowałabym go bardziej do muzyki rozrywkowej, ale i z mocniejszymi utworami sobie poradzi. Wokal jest wyraźny, ale nie wychodzi mocno na pierwszy plan. Nie zauważyłam też, aby były jakieś zniekształcenia czy szumy. Nawet przy pełnej głośności. Nic w nim nie trzeszczy, nie charczy. A to nie takie oczywiste w takim niewielkim urządzeniu. Przyda się również do słuchania audiobooków czy podcastów.


