Wnętrze Xiaomi 12 lite jest niemalże identyczne jak w Xiaomi 11 lite 5G NE. Smartfon otrzymał dokładnie ten sam procesor Qualcomm® Snapdragon™ 778G (wykonany w 6nm procesie technologicznym). Ponadto uzupełnia go 6 GB pamięci RAM LPDDR4X oraz 128 GB ROM UFS 2.2. Do wyboru mamy tylko jedną wersję w przypadku 11 lite 5G NE jest jeszcze wersja 8 / 256 GB. Trochę szkoda, że nie pokuszono się o wersję z 8 GB pamięci RAM i większą ilością miejsca na pliki. Tym bardziej, że zrezygnowano ze slotu na kartę pamięci micro SD.
W codziennym użytkowaniu testowany smartfon radzi sobie bardzo dobrze – jest płynny i nic się w nim nie zacina. Nie zauważyłam też, aby spadała wydajność przy dłuższym użytkowaniu. W teście AnTuTu otrzymał ponad 514 tys. Punktów. Xiaomi 11 lite 5G NE otrzymał podobny wynik – 509 tys. punktów. Jest OK, chociaż przyznam, że spodziewałam się czegoś więcej. Patrząc po wnętrzu, to nie widzę tutaj żadnego powodu, dla którego miałabym wymienić zeszłoroczny model na nowy.
Smartfon oczywiście również obsługuje sieć 5G (obsługiwane zakresy n1/n3/n5/n7/n8/n20/n28/n38/n40/n41/n77/n78), a na jego pokładzie znajdziemy już Android 12 oraz nakładkę MIUI 13. Również w tym przypadku system działa wystarczająco płynnie i szybko. Nie mniej to już kwestia gustu. Po za tym nie zauważyłam większych problemów.
Dla porządku dodam, że Xiaomi 12 lite (podobnie jak Xiaomi 11 lite 5G NE) wyposażono oczywiście w takie rozwiązania jak:
- Wi-Fi – 2.4GHz, 5GHz, 802.11 a/b/g/n/ac/ax
- NFC
- Bluetooth 5.2
- Nawigacja: GPS, A-GPS, GLONASS, Galileo, BeiDou, QZSS
- Złącze USB typu C
oraz czujniki: zbliżeniowy, linii papilarnych w ekranie, podczerwień, Czujnik światła otoczenia 360°, Odblokowywanie twarzą SI, Żyroskop, Akcelerometr, Elektroniczny kompas
W codziennym użytkowaniu zarówno Wi-Fi, Bluetooth jak i GPS działają bez zarzutu. Korzystałam z nich niemalże codziennie. Szczególnie z BT podczas przesyłania plików oraz z GPS podczas pieszych wędrówek po mieście. Smartfon oczywiście obsługuje płatności NFC, co zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników.
Nieznaczne zmiany pojawiły się w baterii oraz ładowaniu. Xiaomi 12 lite wyposażono w baterię 4300 mAh (Xiaomi 11 lite 5G NE – 4250 mAh) oraz szybkie ładowanie przewodowe 67W (Xiaomi 11 lite 5G NE – 33W). Nie znajdziemy w nim ładowania indukcyjnego czy zwrotnego. Jeśli chodzi o czas pracy, to wygląda to podobnie jak w poprzedniku: cały dzień dosyć intensywnej pracy na jednym ładowaniu, to dla niego żaden problem.
Baterię ładowałam średnio po 1,5 – 2,5 dnia. Wszystko zależy jednak od tego jak użytkujemy nasz smartfon. Jak damy mu porządnie popalić (dużo zdjęć, filmów, stałe połączenie z siecią itp.), to możemy szukać ładowarki już po ok. 6-7 h. Nie mniej nie odpada on znacząco od aktualnych trendów.
I na koniec aparat. W Xiaomi 12 lite znajdziemy następujący zestaw aparatów

Na tyle:
- 1/1.52″, 6P (108 MP)
- ƒ/2,2, 120° FOV (8 MP)(szerokokątny)
- ƒ/2,4, 4cm (2 MP)(makro)
- Lampa błyskowa
Na przedzie: 32 MP, ƒ/2,45
Z funkcji w aparacie znajdziemy:
- Dla tylnego: Tryb 108MP, Tryb nocny, Filmy poklatkowe, Kino SI jednym kliknięciem, Migawka czasowa, SI SkyScaping, Śledzenie wzroku, Uchwycenie ruchu, Magiczne wycięcie, 19 trybów vlogowych, 12 filtrów wideo
- Dla przedniego: Upiększanie SI, Tryb nocny, Tryb portretowy SI z Bokeh i sensorem głębi, Selfie poklatkowe, Śledzenie wzroku
To co mnie najbardziej rozczarowuje w tegorocznych modelach, to powrót do macro 2 Mpx. Drogie Xiaomi nie bardzo rozumiem tą politykę, ale nie jest to dobre. Pokazaliście naprawdę świetny obiektyw do macro w zeszłym roku, a teraz znowu wracacie to tego bezużytecznego 2 Mpx. Trochę to wygląda jak danie w twarz swoim użytkownikom. Już lepiej by było jakby został wyrzucony całkowicie ten obiektyw, a zamiast niego pojawił się lepszy szeroki kąt, a w nim tryb macro. 8 Mpx to niestety też nic szczególnego – kolory różne niż te w obiektywie głównym oraz znacznie mniej szczegółów. Do codziennego użytku wystarczy, ale jednak w cenie ok 2 tys. Spodziewałabym się już czegoś lepszego.

Co nam zatem pozostaje? Obiektyw główny 108 Mpx (w Xiaomi 11 lite 5G NE jest to 64 Mpx), który za dnia daje całkiem przyzwoite kadry – szczegółowe, o całkiem szerokim zakresie tonalnym i z lekko podbitymi kolorami względem tego co widzimy. Na media społecznościowe będą super (nie wymagają dodatkowej obróbki). Ogólnie odbiór powstałych kadrów z tego obiektywu jest całkiem pozytywny. Szczególnie przy ładnej, słonecznej pogodzie. Gdy mamy szarówkę za oknem lub zbliża się wieczór, to szczegółowość zaczyna lekko spadać.
Tryb nocny również wypada pozytywnie – szczególnie w oświetlonych miejscach smartfon ładnie radzi sobie z wyłapywaniem światła. Momentami zdarza się, że prześwietli za bardzo niebo albo pojawią się szumy w ciemniejszych miejscach, ale w tej cenie można na to przymknąć oko. Tryb nocny mamy również w szerokim kącie, chociaż tutaj nie jest już tak idealnie.
Aparat nie najgorzej radzi sobie również z bliskimi obiektami. Trochę problemy zaczynają się przy zoomie – mamy tylko cyfrowy. Przy powiększeniu x2 można już zauważyć utratę szczegółów – kadry wyglądają trochę jak malowane farbami. Szczególnie widać to na drobniejszych elementach i bliżej krawędzi w obiektach. Nie polecam też robić portretów na x2 – na twarzy zaczynają pojawiać się spore zniekształcenia. Za to można go wykorzystać do zdjęć macro – na pewno będzie to lepsze niż wspomniany wcześniej obiektyw 2 Mpx.
Obiektyw do selfie wypada OK. Do mediów społecznościowych sprawdzi się idealnie.
Suma summarum nie jest jakoś źle, ale jednak spodziewałabym się czegoś więcej w tej cenie i progres, a nie regres jak w przypadku macro. Tym bardziej jeżeli w tyle głowy mamy ciągle zeszłoroczny model Xiaomi 11 lite 5G NE. Zresztą zobaczcie sami:
I na koniec jeszcze kilka filmów. Telefon pozwala na nagrywanie filmów w rozdzielczości: 4K@30fps, 1080p@30fps, 1080p@60fps, 1080p@120fps, 720p@30fps, 720p@120fps, 720p@240fps, 720p@480fps, 720p@960fps. Do codziennego użytku będzie jak najbardziej ok. Poniżej kilka próbek:


