Podsumowanie
OnePlus 11 5G nie nazwałabym pogromcą flagowców, ale jednocześnie jest mocnym graczem na rynku. Mocne wnętrze, świetny ekran, bardzo dobrej jakości wykonanie i całkiem niezłe aparaty. Do szczęścia zabrakło ładowania indukcyjnego i lepszej ochrony – IP64 to stanowczo za mało dla tego typu sprzętu. Nawet cena nie przeraża w tym przypadku, co sprawia, że jest on wart rozważenia podczas zakupów.
Podsumujmy zatem. Plusy:
- Ładny wygląd i dobrej jakości wykonanie – wariant czarny jest matowy, z wyczuwalną fakturą i dzięki temu odporny na odciski palców
- Flagowy procesor – Qualcomm Snapdragon 8 Gen 2 Mobile Platform
- System operacyjny: OxygenOS 13.0 oparty na systemie Android 13
- Obsługa sieci 5G
- Dostępne konfiguracje: 8 GB+128 GB / 16 GB+256 GB
- Wyświetlacz Super Fluid AMOLED o przekątnej 6,7” o rozdzielczości 2K, z odświeżaniem 120 Hz
- Szybkie ładowanie baterii – 100 W
- Ładowarka w opakowaniu
- Dobrze działający czytnik linii papilarnych w ekranie
- Dobrze i szybko działające rozpoznawanie twarzy
- NFC
- USB C
- Bardzo dobry zestaw obiektywów: główny 50 Mpx, szeroki 48 Mpx, portretowy z zoomem x2 – 32 Mpx, Aparat Hasselblad 3, Tryb portretowy Hasselblad
- Dual Sim + eSIM
- Wi-Fi 7
- Bardzo przyjemne wibracje – silnik haptyczny (602 mm)³
- Dobra jakość dźwięku – głośniki stereo z Dolby Atmos
- Dobrej jakości filmy
- AoD
- Fizyczny przełącznik do zmiany profili dźwięku (znane z poprzedników)
- Ochrona IP64, ale …
To czego brakuje w nowej serii to:
- Brak ładowania bezprzewodowego
- Brak etui w opakowaniu
- Brak wyjścia mini Jack
- Brak diody powiadomień
- Brak miejsca na dodatkową kartę pamięci
- ….w tej klasie smartfonu spodziewałabym się już IP68, a nie tylko IP64
- Zoom optyczny tylko x2
OnePlus 11 5G wypożyczony został przez OnePlus dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior
Diana (Technosenior)


