Test Navitel RD3 i Navitel RD5 – ciekawa propozycja dla samochodów

Różnice między modelami widać na przednich panelach.

Navitel RD3 posiada niezdejmowany panel wraz z nieco szerszą czarną ramką która zakrywać będzie szczelinę w kieszeni kokpitu. Przeważają tu odcienie koloru czarnego z dodatkiem szarości a nawet błyszczącego srebrnego plastiku imitującego aluminium. Przycisk włączenia znajduje się w lewym górnym rogu (tuż pod mikrofonem do rozmów) i jest dobrze wyczuwalny. Dość charakterystycznym punktem panelu jest pokrętło i wystające wokół niego z dwóch stron srebrne przyciski do przewijania i przechodzenia między utworami.

Nad pokrętłem z prawej strony znajdują się przyciski do odbierania i kończenia połączeń czy przechodzenia pomiędzy opcjami: Radio FM/Bluetooth/USB/SD/AUX. Pod pokrętłem z lewej strony znajdziemy przycisk między innymi do szybkiej zmiany equalizera i trybami Pop, Jazz itd. Wciskając pokrętło przechodzimy do ustawień między innymi basu, balansu oraz ustawienia koloru podświetlenia. Mniej więcej po środku umieszczono kolorowy wyświetlacz VA LCD.

Muszę przyznać że jest on dość mały natomiast bardzo czytelny. Informacje w postaci częstotliwości stacji radiowej czy utworu odtwarzanego z pamięci USB wyświetlane są w kolorze białym, natomiast pozostałe informacje i grafiki w kolorze zielonym. Pod wyświetlaczem znajdziemy czarne przyciski do pozostałej obsługi radia i przechodzenia pomiędzy zapisanymi stacjami FM czy odczytywanymi plikami z zewnętrznego źródła. Przyciski są dość twarde i mają duży skok.

Recenzja Navitel CL100 – pomocnik (i nie tylko) kierowcy

Koło wyświetlacza znajdziemy również odbiornik IRDA, zagłębiony przycisk resetowania, przycisk włączenia wyświetlania godziny na wyświetlaczu zamiast częstotliwości radia oraz bliżej prawej krawędzi panelu następujące wejścia: gniazdo USB do ładowania smartfona, slot na kartę pamięci microSD do maksymalnej pojemności 256 GB, wejście USB do odczytu pamięci typu Pendrive również do maksymalnej pojemności 256 GB oraz wejście AUX. Wejście USB na odczyt pendriva jest zabezpieczone klapką, która luźno lata i prawdę powiedziawszy klapka jest tutaj zbędna.

Radio RD3 można bardzo prosto połączyć poprzez Bluetooth 4.0 ze smartfonem dzięki czemu możemy bezpiecznie prowadzić samochód i w razie konieczności prowadzić rozmowy telefoniczne poprzez opisywane radio jak również słuchać ulubionej muzyki z telefonu czy podcastów z sieci. Małe zastrzeżenia mogę mieć w tym modelu to szarych i srebrnych przycisków, które moim skromnym zdaniem mogą nie przetrwać próby czasu i przez to że są dość wystające mogą ulec uszkodzeniu.

Navitel RD5 również posiada niezdejmowany z szerszą czarną ramką. To co na pierwszy rzut oka przyciąga uwagę to dość spory wyświetlacz, który zajmuje większą część przedniego panelu. Podobnie jak w przypadku RD3 jest to wyświetlacz VA LCD z tym, że wszystkie informacje na nim wyświetlane są w kolorze który wcześniej ustawimy w opcjach. Można wysnuć wniosek, że model RD3 stawia raczej na „klasykę i prostotę” jeśli chodzi o wyświetlacz, a RD5 jest nieco odważniejszy – kolorowy z dodatkowymi animacjami.

Różnicę widać również w przyciskach i ich ilości. Jest ich nieco mniej i większość jest w kolorze białym. Natomiast jak w przypadku RD3 są to przyciski twarde i mają wyczuwalny skok.

Z lewej strony panelu przedniego znajdziemy od góry przycisk kończenia połączenia/wyciszania muzyki (mute) poniżej przycisk włączenia (dłuższe przytrzymanie) przechodzenia pomiędzy trybami: Radio FM/Bluetooth/USB/SD/AUX z na dole przycisk odbierania połączenia i wyszukiwania stacji radiowych. Obok znajduje się pokrętło, które wciśnięcie powoduje możliwość regulacji basu, balansu itp. oraz ustawienia koloru podświetlenia.

Nad pokrętłem znajduje się mikrofon do rozmów. Pod wyświetlaczem białe przyciski do pozostałej obsługi radia (przewijanie, przechodzenie pomiędzy plikami i stacjami radiowymi wznawianie i pauzowanie muzyki itd.) Bliżej prawej krawędzi znajdziemy: od góry USB do obsługi pamięci typu Pendrive – do maksymalnej pojemności 256 GB, poniżej USB do ładowania smartfona, na dole wejście na kartę pamięci microSD – do maksymalnej pojemności 256 GB, oraz wejście AUX. Radio RD5 można również bardzo szybko i prosto połączyć poprzez Bluetooth 4.0 ze smartfonem by móc słuchać muzyki z telefonu i prowadzić rozmowy telefoniczne.

Zarówno Navitel RD3 i RD5 mają możliwość ustawienia jednego z 7 kolorów podświetlenia: fabrycznie ustawiony jest na „Auto” czyli zmieniane są po kolei wszystkie kolory, następnie możemy wybrać kolor zielony, niebieski, czerwony, żółty, jasno niebieski, fioletowy i biały które wyświetlane będą na stałe. Jeśli zależy nam na „kolorowym rozświetleniu” samochodu to z racji wyświetlacza i białych przycisków lepszym wyborem będzie RD5 który daje więcej kolorowego światła.

Recenzja Navitel AIR 15 AL – szybko napompujesz (i nie tylko) oponę

Oba modele oferują moc sygnału wyjściowego max 4x50W co jest naprawdę dobrą opcją, ale pamiętajmy również, że do lepszych doznań muzycznych i dźwiękowych potrzebne są jak najlepsze głośniki.

W ustawieniach equalizera każdy znajdzie dla siebie odpowiednie brzmienie.

Oba modele mają możliwość zapisania w pamięci do 18 stacji radiowych z cyfrowego zakresu 87,5 – 108 MHz. Sześć stacji można przypisać do ulubionych w przyciskach szybkiego wybierania.

Oba modele umożliwiają również prowadzenie rozmów telefonicznych. Muszę tutaj przyznać, że nieco lepiej sprawował się w tym temacie model RD5 który ma nieco czulszy mikrofon i lepiej przekazywał mój głos do rozmówcy z drugiej strony. W modelu RD3 również będziemy swobodnie prowadzić rozmowy, lecz ja musiałem nieco głośniej mówić by rozmówca mnie dobrze zrozumiał (być może otrzymany egzemplarz ma mały problem z mikrofonem).

W modelu RD3 słuchając muzyki przy przychodzącym połączeniu radio przechodzi w tryb Bluetooth z głośników słychać odczytywany numer telefonu- – cyfra po cyfrze – a następnie w głośnikach słychać „klasyczny dzwonek telefonu”. Po zakończonej rozmowie radio samo przechodzi w tryb wcześniejszy.

W modelu RD5 analogicznie jak w RD3 radio przełącza się w tryb BT na wyświetlaczu widać numer dzwoniącego natomiast w głośnikach słychać tylko ciszę (co może wydawać się trochę dziwne) a po zakończonej rozmowie radio przełącza się we wcześniejszy tryb i muzyka zostaje wznowiona.

Również oba modele dają możliwość słuchania poprzez Bluetooth muzyki ze smarfona czy podcastów z Internetu i tu również nieco lepiej sprawował się model RD5 który przekazywał nieco czystszy dźwięk – w modelu RD3 w ciszy pomiędzy utworami słychać było delikatne szumy.

Niestety w żadnym z opisywanych modeli nie znalazłem opcji i możliwości, by z poziomu radia (wciśnięcie przycisku bądź jego dłuższe przytrzymanie) wywołać asystenta głosowego w smartfonie.

Model RD3 i RD5 mają na wyposażeniu piloty zdalnego sterowania, które umożliwiają obsługę pasażerom siedzącym na tylnej kanapie. Co ciekawe z pilota można również wyłączyć i włączyć radio oraz na przykład odebrać i zakończyć połączenie telefoniczne co jest dużym plusem.

Odtwarzanie muzyki z karty pamięci microSD i pamięci masowej Pendrive w obu modelach było bezproblemowe. Modele odtwarzają najpopularniejsze formaty plików multimedialnych: FLAC, MP3, WMA, WAV. Nie było problemów z odczytywaniem i przechodzeniem pomiędzy źródłami odtwarzania.

Producent daje możliwość zainstalowania dedykowanej aplikacji do obsługi radia i zmiany ustawień. Aplikacja działa lecz prawdę powiedziawszy wszystkie ustawienia znajdziemy i zmienimy z poziomu radia i pilota – i będzie to na pewno szybsze. Aplikacja CarLive dostępna w sklepie Google Play oraz App Store.

Zarówno RD3 i RD5 daje możliwość podłączenia swojego smartfona do ładowania poprzez port USB. Naładujemy go prądem do 2.1A niestety bez wsparcia dla szybkiego ładowania.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej