Podsumowanie
Bardzo ceniłam sobie opaski i zegarki od Fitbita. Trochę to taka marka premium wśród opasek, która posiada bogaty zestaw funkcji zdrowotnych (w tym pomiar EKG, SpO2, tętno, monitoring snu itp.), płatności NFC, śledzenie treningów, wbudowany GPS, integrację z Googlem itp.
Coś jednak w Fitbit Charge 6 nie do końca działa poprawnie. Opaska zlicza mi kalorie chociaż przez cały dzień leżała na biurku oraz integracja z Googlem nie do końca działa poprawnie (nie mogłam połączyć się z mapami) i czasami przestawały przychodzić notyfikację (musiałam restartować opaskę). Są to elementy, które da się naprawić porządną aktualizacją i czekam cierpliwie, aż taka się pojawi.
Na dzień dzisiejszy ciężko mi zaufać opasce, która pokazuje błędne pomiary. Brakuje też nadal takich funkcji jak starowanie muzyką w telefonie z opaski (jest tylko z płatnym YT Premium – czyli kolejne płatności) czy możliwości zdalnego uruchomienia migawki w aparacie. Nie zmienia to faktu, że jest to bardzo zaawansowana opaska, co przekłada się również na jej cenę. Jednak wymaga drobnego dopracowania.
Diana (Technosenior)
Fitbit Charge 6 dostarczony został przez Fitbit dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior


